Dwoje kiedyś bliskich sobie liderów lewicy wybrało przeciwstawne drogi: Nowacka dołączyła do Koalicji Obywatelskiej, Biedroń zakłada własny ruch, a potem partię. Słuchając argumentów chciałoby się powiedzieć jak w dowcipie o mądrym rabinie, że i ty masz rację, i ty masz rację, ale tylko jedno z nich dokonuje dobrego wyboru. Przeglądamy za i przeciw

Wybory Barbary Nowackiej i Roberta Biedronia nie mogły być bardziej odmienne. Nowacka dołączyła do koalicji, której przywódcą jest Grzegorz Schetyna. Jej ugrupowanie będzie w wyborach samorządowych młodszą siostrą Platformy Obywatelskiej. Nowacka w wyborach samorządowych w Warszawie oficjalnie poparła Rafała Trzaskowskiego, kandydata Koalicji Obywatelskiej. Wycofała poparcie dla kandydata lewicowej koalicji „Wygra Warszawa” Jana Śpiewaka.

Sondaże dają remis ze wskazaniem na Biedronia. Znaczna większość elektoratu opozycji chciałaby jednej koalicji, ale symulacje wyników wskazują, że dopiero powstanie dwóch: centro-prawicowej i centro-lewicowej odbiera PiS samodzielną większość w Sejmie. To political fiction nie bierze jednak pod uwagę różnic – trudnej do przewidzenia – dynamiki i skuteczności kampanii wyborczej w obu wariantach.

Nowacka: najpierw trzeba wygrać z PiS

Decyzja Nowackiej spowodowała rozłam w jej ugrupowaniu „Inicjatywa Polska”. Opuściła je m.in. warszawska radna Paulina Piechna-Więckiewicz, jej bliska współpracowniczka, przy okazji krytykując liderkę.

Jakich argumentów używa Barbara Nowacka, żeby uzasadnić swój polityczny wybór?

* Trzeba bronić Polski przed PiS. Jeśli PiS przejmie sejmiki, „zrobi z nimi to, co z mediami, z edukacją (…) czyli zniszczy” – mówi. „Naszym wrogiem dzisiaj nie jest inna opozycja, naszym wrogiem dzisiaj jest ten, kto zagraża demokracji”. Przesłanie jest jasne: pora odsunąć podziały wewnątrz opozycji na dalszy plan w imię walki z antydemokratycznym PiS.

* Przesunę PO na lewo. Nowacka tłumaczy, że to za jej sprawą pojawiły się lewicowe postulaty w programie Koalicji Obywatelskiej — bezpłatne posiłki w szkołach, darmowe bilety dla dzieci, gabinet ginekologiczny bez klauzuli sumienia (czyli lekarz nie będzie mógł odmówić wypisania leków antykoncepcyjnych).

* Pójście do wyborów pod osobnym szyldem to egoizm. „Jeżeli dla partii lewicowych ważniejsze jest ich ego albo ich logo, a nie rozwiązywanie problemów, to z taką lewicą jest mi naprawdę bardzo daleko”.

* To tylko koalicja do wyborów do sejmików. A następne wybory? „Zobaczymy. Dla mnie będzie bardzo ważne, czy dotrzymają słowa. To będzie wielki sprawdzian dla nas wszystkich” – mówi Nowacka.

Krytycy Nowackiej: sprzedała lewicowość

* To wasalizacja lewicy wobec silniejszej PO. „W gruncie rzeczy wybór jest prosty: można budować niezależną lewicę albo skapitulować i być wasalem Schetyny” – twierdzi Adrian Zandberg z Partii Razem. 

Podobnie, chociaż łagodniej, wypowiada się Robert Biedroń. „Nie wyobrażam sobie, żeby poszła do Schetyny, który głosami swoich posłów odrzucił projekt Ratujmy Kobiety i który przez wiele lat stopował postępowe polityki. Szkoda by było, żeby skończyła tak jak wielu polityków lewicy, którzy trafili do Platformy, bo nie zostali zagospodarowani na lewicy, a w PO nie odgrywają znaczącej roli i nie są w stanie przeforsować żadnych postulatów” – mówił „Wyborczej” 8 września 2018.

* Ceną za sojusz będzie rozmycie lewicowych postulatów Nowackiej. Przestała mówić publicznie o prawie kobiet do aborcji (mówi tylko o in vitro i gabinetach ginekologicznych bez klauzuli sumienia). W „Faktach po faktach” w TVN24 8 września Katarzyna Kolenda-Zaleska przypomniała Barbarze Nowackiej, że to głosami posłów PO został odrzucony projekt „Ratujmy kobiety”. Nowacka odpowiedziała, że PO się zmieniła. „I widzą ten błąd” – dodaje w wywiadzie dla „Wyborczej” po konwencji samorządowej.  

* Nowacka dała się w wyborach 2015 wykorzystać SLD, została nawet twarzą koalicji Zjednoczonej Lewicy, która nie weszła do Sejmu. Teraz powtarza błąd z 2015 roku, wspierając inne partyjne wygi.

Strategia Biedronia: nowość-wolność-sprawiedliwość

Robert Biedroń ogłosił, że tworzy nowy ruch społeczny, którego ma być przywódcą. Unika etykiet (takich jak „lewica” czy „centrum”). Ruch będzie najprawdopodobniej bardziej przesunięty do centrum niż np. partia Razem. Jego program dopiero powstaje – zostanie wypracowany podczas spotkań z wyborcami.

Jak Biedroń uzasadnia swój polityczny wybór? Oto argumenty.

* W Polsce jest miejsce na kolejne ugrupowanie. „Polska demokracja nie będzie funkcjonować, jeśli nie będzie świeżego powietrza politycznego, jeśli nie dojdzie do zmiany pokoleniowej” – mówi w wp.pl. 

* Potrzeba alternatywy dla PiS i PO. „Chcę, żeby ludzie poczuli, że nie jesteśmy już na zawsze skazani na tę alternatywę, którą znamy. Czyli że albo będzie tak, jak dotąd mówiła opozycja: będziecie mieli wolność, ale jesteście zdani tylko na siebie. Albo jak to, co proponuje obecna władza: damy wam wsparcie materialne, ale odbierzemy wam wolność i wszystko w państwie będzie tak, jak my chcemy. W 2018 roku Polki i Polacy zasługują na jedno i drugie – godne warunki materialne i osobistą wolność” – dodaje w „Wyborczej”.

* Jedna zjednoczona koalicja nie wygra. Opozycja potrzebuje co dwóch bloków – liberalnego i lewicowego. „Wśród chcących oddać głos stabilizuje się podział: 40 proc. ma PiS, 20 proc. koalicja PO i Nowoczesnej”.

* Koalicja Obywatelska miała i ma konserwatywno-liberalny program. „Donald Tusk obiecał rozdział Kościoła od państwa i co z tym zrobił? Nic” – mówił „Wyborczej”.

* Inne ugrupowania lewicy, takie jak partia Razem, nie zdobędą nowych wyborców. „Problem w tym, że SLD płaci dziś cenę za błędy przeszłości. Partia Razem też popełniała błędy i płaci za to cenę. Nie można oczekiwać, że wyborcy, jacy w ostatnich latach nie byli skłonni przekonać się do tych partii, teraz zaczną na nie głosować.”

* Moja partia będzie inna niż obecne. Nowy ruch społeczny ma mieć otwartą formułę, wypracowaną podczas spotkań lidera z wyborcami, wzorowaną na ruchu prezydenta Francji Emmanuela Macrona; ma prezentować nową jakość, unikając – jak mówi – „politycznej jatki”. 

* Dowiodłem, że jestem w stanie pokonać PiS. „W 2014 roku 30 proc. mojego elektoratu na prezydenta Słupska to byli wyborcy PiS. Cztery lata później, po tym całym triumfalnym pochodzie Kaczyńskiego przez polskie państwo, w Słupsku kandydat PiS ma zaledwie 9 proc. poparcia. Ja mam ponad 60”.

Krytycy Biedronia: pomysł pożyteczny, ale dla PiS

* Podzielona opozycja sprzyja PiS. Trzeba się zjednoczyć, sięgnąć po podstawowe hasła: obronę demokracji i miejsca Polski w Europie, wszystko inne jest drugorzędne.

* Kolejna partia lewicowa? Lewica podzielona to recepta na porażkę. Zwłaszcza Biedroń, SLD, Zandberg będą sobie zabierać głosy.

* Biedroń jest tylko celebrytą, nie sprawdził się jako prezydent Słupska. Trudno liczyć, że poprowadzi lewicę do zwycięstwa,  nie jest skutecznym politykiem, a jego deklaracje, że chce zostać premierem nie brzmią poważnie.

* W obecnej sytuacji potrzebne są działania szybkie, a Biedroń zapowiada, że dopiero w lutym utworzy siłę polityczną.

Kryterium sondaży (1): ludzie chcą jednej koalicji

Być może obie te strategie należy traktować jako tymczasowe. Np. Nowacka nie wyklucza koalicji z Biedroniem w kolejnych wyborach. „Pożyjemy, zobaczymy. Zajmijmy się tym, co jest teraz, czyli wyborami samorządowymi” — odpowiada na to pytanie.

Lewicowy wyborca może mieć trudność w ocenie wyborów Biedronia i Nowackiej. Także wyniki sondaży nie dają tu jednoznacznych podpowiedzi.

W sierpniowym sondażu IPSOS dla OKO.press sprawdzaliśmy poparcie dla idei wielkiej koalicji prodemokratycznej.

Pragnienie takiej jednej politycznej siły, która odebrałaby PiS władzę, tak jak „Solidarność” zabrała ją komunistom w 1989 roku, odczuwa znaczna większość elektoratów partii prodemokratycznych, a nawet połowa zwolenników Kukiz’15.

Poparcie dla wielkiej koalicji anty-pis w elektoratach partii (w proc.)

Oczywiście wśród wyborców PiS poparcie jest małe (zapewne wyrażają je ci, którzy sądzą, że to zmniejsza szanse opozycji…).

Nie sprawdzaliśmy jednak, ile osób chciałoby głosować na taką hipotetyczny twóri czy wystąpiłaby tu „premia za koalicję”, czyli czy suma poparcia dla koalicji PO, .N, SLD, „Partii Biedronia”, PSL, Inicjatywy Polskiej….  byłaby większa niż suma notowań tych partii osobno.

Wiele badań wskazuje, że niekoniecznie tak by było, bo wielu wyborców lewicowych odpychałaby od koalicji obecność w niej liberalnej i dość konserwatywnej Platformy Obywatelskiej, i odwrotnie wyborców centroprawicowych zniechęcałyby „lewackie” elementy programu SLD czy Inicjatywy Polskiej. Jeszcze mocniej mogłyby zadziałać antypatie wobec liderów: wyborca Biedronia mógłby nie chcieć głosować na Schetynę, i odwrotnie. Nowe siły lewicowe mają też kłopot z SLD.

Kryterium sondaży (2): dwie koalicje skuteczniejsze niż jedna

Według sondażu IPSOS dla OKO.press z sierpnia 2018 poparcie dla hipotetycznej partii Biedronia wyniosło tylko 5 proc., ale zjednoczona lewica (SLD + Biedroń + Razem + IP + Zieloni + ruchy miejskie i kobiece) może liczyć nawet na 16 proc. poparcia.

W kwietniu 2018 lewicowa koalicja, ale bez Partii Razem, uzyskała w sondażu OKO.press 14 proc. poparcia, a w styczniu 2018 – taka sama, ale bez SLD – 11 proc.

Co ciekawe, w sierpniowym sondażu poparcie dla  PO  i .N – mierzone osobno – wyniosło łącznie 24 proc., co oznacza, że koalicja lewicowa tylko minimalnie osłabia koalicję liberałów (20 proc.).

Sondaż wyborczy IPSOS 17-19 sierpnia 2018 (koalicje)

Za to w wariancie dwóch koalicji prodemokratycznych opozycja zdobywa łącznie więcej głosów niż Prawo i Sprawiedliwość. Dużo więcej, jeśli dodamy do niej PSL.

 I PiS traci większość w Sejmie.

Wbrew argumentom Nowackiej, sondażowe wejście trzeciej siły rozszczelnia ciasną narrację duopolu PiS kontra PO i powoduje, że przestaje ona działać – przynajmniej na część wyborców. Najwięcej traci na tym PiS.

Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę m.in. w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał książkę o polskiej samoocenie – „No dno po prostu jest Polska. Dlaczego Polacy tak bardzo nie lubią swojego kraju i innych Polaków” (WAB 2017). W OKO.press pisze o polityce i historii.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym