Bodnar broni naukowców przed Gowinem: „Będą oceniani według zasad, których nie znali”
RPO broni naukowców. Po zmianach wprowadzonych przez ministra Gowina będą oceniani według kryteriów, które poznali dopiero na koniec okresu oceny. Według rzecznika to narusza „zasadę pewności prawa”. Gowin odpowiedział: „w wielu krajach jest podobnie”. OKO.press poprosiło ministra o przykłady tych krajów, ale się ich nie doczekaliśmy, a czekaliśmy długo
1 stycznia 2021 roku rozpoczyna się ewaluacja (czyli ocena) dorobku naukowego polskich uczelni oraz instytutów badawczych według zasad ustalonych w tzw. „Ustawie 2.0”, przygotowanej przez wicepremiera i ministra nauki Jarosława Gowina.
(OKO.press konsekwentnie nie nazywa tych zmian „reformą”, gdyż mogłoby to sugerować zmiany na lepsze: słowa „reforma” używają zwykle ich zwolennicy).
Ewaluacja obejmie lata 2017–2020. Ma dla naukowców ogromne znaczenie - od jej wyników będzie zależała kategoria przyznana ich jednostce (np. „A”, „B” czy „C”). Spadek do niskiej kategorii - poniżej „B+” - oznacza duże kłopoty dla uczelni, m.in. odebranie uprawnień do nadawania stopni naukowych czy obcięcie dotacji z budżetu państwa. W ślad za tym mogą iść także np. zwolnienia kadry naukowej.
Każdy z nas jest oceniany w pracy. Na czym więc polega problem? Otóż naukowcy będą oceniani według kryteriów sformułowanych dopiero na sam koniec czteroletniego okresu, za który ministerstwo wystawi im ocenę.
Ich dorobek naukowy zostanie oceniony w punktach, przyznawanych za artykuły opublikowane w uznanych przez ministerstwo czasopismach naukowych.
Ale ministerstwo opublikowało listę wydawnictw naukowych w styczniu 2019 roku (pisaliśmy o wątpliwościach i protestach, które wzbudziła).
A kluczową listę czasopism z ich wyceną punktową - dopiero 31 lipca 2019 (i tam trafiły się różne kurioza, a lista była potem poprawiana).
Dlaczego jest to problem? Pomiędzy złożeniem artykułu i jego opublikowaniem - o ile nie zostanie on odrzucony przez redakcję albo recenzentów - może upłynąć 1,5 roku (albo więcej). Naukowcy, wybierając czasopisma, do których wysyłali swoje artykuły, nie mogli więc wiedzieć, ile - w razie sukcesu - dostaną za nie punktów.
Za artykuł w czasopiśmie można dostać zarówno 20, jak i 200 punktów. Od tego, ile ich nazbierają, zależy zaś nawet istnienie ich miejsca pracy.
Krótko mówiąc - będą oni oceniani według kryteriów, których nie mogli znać, zanim zaczął się okres oceny.
Bodnar do Gowina: To niesprawiedliwe
12 lutego 2020 roku Rzecznik Praw Obywatelskich, dr hab. Adam Bodnar skierował w tej sprawie wystąpienie do ministra Gowina, prosząc go o przesunięcie ewaluacji na rok 2023.
Bodnar zwrócił uwagę, że zasady oceny czasopism naukowych pracownicy akademiccy poznali dopiero w połowie 2019 roku.
„W systemie ewaluacji niezwykle dużą rolę odgrywają artykuły naukowe opublikowane w czasopismach z tego wykazu. Biorąc pod uwagę cykl wydawniczy, a także niewielką ilość czasopism w poszczególnych dyscyplinach, artykuły w tych czasopismach ukazać się mogą po roku 2020” - napisał rzecznik praw obywatelskich.
Takie postępowanie - zdaniem Bodnara - stanowi naruszenie zasady pewności prawa.
„By zasadę tę realizować, należy zapewnić jasność, precyzyjność, jednoznaczność regulacji prawnej i nie zaskakiwać adresatów norm prawnych. Prawo, winno w jak największym stopniu zaspokajać potrzebę bezpieczeństwa i stabilności. Zaś podmioty stosujące prawo powinny podejmować działania zgodnie z zasadą przewidywalności”
- napisał rzecznik.
Gowin: Tak jest na świecie. Gdzie? Nie wiadomo
W czwartek 14 lutego minister nauki odniósł się do tego zarzutu - nie wprost - podczas posiedzenia Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży w Sejmie (cytujemy za depeszą PAP).
„Wychodzimy z założenia, że uczeni i uczelnie mają uprawiać naukę na wysokim poziomie, a nie naukę dostosowaną do kryteriów ewaluacji” - mówił Gowin.
Według ministra istnieje „wiele krajów”, w których władze świadomie wskazują się kryteria ewaluacji na koniec jej okresu ewaluacji, by „nie stwarzać bodźców, które deformują zainteresowania i kierunki badawcze uczonych”.
„Nie uważamy, żeby wskazanie kryteriów w trakcie okresu objętego ewaluacją naruszało zasadę niedziałania prawa wstecz” — dodał Gowin.
Sens jego wypowiedzi był więc taki: gdyby naukowcy znali wcześniej kryteria oceny, nie uprawialiby po prostu dobrej nauki, ale pisaliby artykuły „pod punkty”. Lepiej jest więc, że nie wiedzą z góry, jak będą oceniani.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że jednym z głównych zarzutów wobec listy czasopism wysuwanym przez naukowców była jej arbitralność - często nie było jasne, dlaczego jedno czasopismo z tej samej dyscypliny dostało więcej punktów od innego.
Punktacje ulegały potem zresztą zmianie. Na listach zdarzały się także błędy. OKO.press pisało także o przypadku, w którym - co wydaje się bardzo prawdopodobne - ministerstwo zwiększyło punktację wydawanego przez IPN czasopisma naukowego wbrew ekspertom.
Gdzie tak jest? Zapytaliśmy
OKO.press zaintrygował także pogląd ministra Gowina, że w „wielu krajach” jest tak, jak w Polsce - czyli naukowcy pracują, nie wiedząc, według jakich zasad ich praca zostanie oceniona.
W piątek 15 lutego zwróciliśmy się więc do działu prasowego ministerstwa z prośbą o podanie przykładów takich krajów.
Ku naszemu zaskoczeniu, ministerstwo odpisało z informacją, że „odpowiedź jest w trakcie przygotowania”.
Ku zaskoczeniu - ponieważ urzędy „dobrej zmiany” bardzo często ignorują nasze pytania całkowicie. Czekaliśmy na odpowiedź, ale dotąd nie nadeszła.
Z okazji przypadającego 19 lutego Dnia Nauki Polskiej - święta ustanowionego przez rząd PiS w rocznicę urodzin Kopernika i obchodzonego pierwszy raz w tym roku - minister złożył za to życzenia 81 tys. polskich naukowców. Życzył im „większych nakładów, nieskrępowanych warunków do twórczej pracy, lepszego zrozumienia wagi nauki w polskim społeczeństwie”.
PS: We wtorek 25 lutego OKO.press otrzymało odpowiedź z ministerstwa nauki. Publikujemy ją w całości poniżej
Szanowny Panie Redaktorze,
Publiczne ogłaszanie szczegółowych zasad instytucjonalnej oceny działalności naukowej w trakcie okresu objętego tą oceną jest logiczną konsekwencją rzetelnego podejścia do tworzeniach tych zasad, ich doskonalenia oraz modyfikacji w odpowiedzi na zmieniające się praktyki publikowania wyników prac naukowych. Podejście to wymaga analizy wyników ostatniej edycji oceny podmiotów prowadzących działalność naukową, m.in. pod względem stopnia w jakim zrealizowane zostały cele procesu, uwzględnienia doświadczeń zgromadzonych w trakcie ewaluacji oraz przeprowadzenia konsultacji dotyczących szczegółowych kryteriów kolejnej edycji ewaluacji z interesariuszami. Takie podejście towarzyszyło przygotowaniom do ewaluacji jakości działalności naukowej, która ma być przeprowadzona w 2021 r. Jest ono również obecne w innych państwach, w których prowadzona jest instytucjonalna ocena działalności naukowej.
Za przykład może posłużyć m.in. instytucjonalna ocena działalności naukowej przeprowadzana w Wielkiej Brytanii – Research Excellence Framework (dawniej Reseach Excellence Excercise, jeszcze wcześniej: research selectivity excercise). Kolejna ocena w ramach REF zostanie przeprowadzona w 2021 r. i obejmie m.in. publikacje naukowe opublikowane przez oceniane jednostki w okresie od 1 stycznia 2014 do 31 grudnia 2020 r. Najważniejsze dokumenty opisujące zasady oceny instytucjonalnej (The Guidance on submissions i Panel criteria and working methods) zostały opublikowane przez Research England (agencję przygotowującą ocenę) w styczniu 2019 r. Przygotowanie nowych zasad na potrzeby REF 2021 zostało poprzedzone krytycznym namysłem nad efektami i zasadami poprzedniej oceny instytucjonalnej – REF 2014, którego efektem był przede wszystkim raport lorda Nicholasa Sterna.
Analogicznie przygotowania do ewaluacji przebiegają w Australii. Ostatnia instytucjonalna ocena działalności naukowej w Australii, tj. Excellence in Research for Australia (ERA), została przeprowadzona przez agencję Australian Research Council w 2018 r. W przypadku oceny osiągnięć publikacyjnych uwzględniano w niej publikacje z okresu od stycznia 2011 do 31 grudnia 2016 r. Kolejna ocena jest planowana przez ARC na 2023 r. Jej zasady zostaną określone z uwzględnieniem wniosków płynących z ewaluacji przebiegu oceny instytucjonalnej z 2018 r.
Warto również odnotować przypadek Włoch, gdzie szczegółowe zasady oceny instytucjonalnej, przeprowadzanej przez Agenzia Nazionale di Valutazione dell’Università e della Ricerca (ANVUR) pn. Valutazione della Qualità della Ricerca (VQR), są ogłaszane po upłynięciu okresu objętego ewaluacją. W odniesieniu do ostatniego okresu objętego we Włoszech oceną, tj. lat 2015-2019, jej szczegółowe zasady zostały ogłoszone na początku roku 2020.
Powyższe przykłady pokazują, że w krajach, które posiadają duże doświadczenie w przeprowadzeniu instytucjonalnej oceny działalności naukowej i w których funkcjonują ośrodki naukowe prowadzące badania na najwyższym światowym poziomie, ogłaszanie zasad oceny w terminie późniejszym niż na początku okresu objętego oceną, nie jest wyjątkiem.

Komentarze