Rzecznik praw obywatelskich dowodzi, że seria programów-paszkwili w "Wiadomościach TVP" o organizacjach pozarządowych narusza konstytucyjnie chronione wartości demokratyczne, a także zasady obowiązujące media publiczne. Oczekuje interwencji przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zareagował na serię materiałów w „Wiadomościach” TVP dyskredytujących kilka znanych fundacji i napisał list do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Witolda Kołodziejskiego.



Rzecznik wymienia trzy materiały „Wiadomości TVP”: „Fundacje ze specjalną rekomendacją” (30 października 2016 r.), „Pytania pozostają” (31 października) i „Kolejne pytania o fundacje” (4 listopada), formułujące „zarzuty, iż wskazane organizacje pozarządowe otrzymywały środki finansowe od organów samorządowych i centralnych”.

[Wiadomości zajęły się w nich fundacjami Służba Rzeczpospolitej, Stocznią, Prawa Medycznego, Fundacją dla Polski, Fundacją Rozwoju Demokracji Lokalnej, Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, a także Funduszem Obywatelskim, Stowarzyszeniem 61 i Szkołą Liderów. TVP „demaskowała” powiązania personalne, rodzinne i finansowe, ilustrując je infografikami ze zdjęciami, strzałkami i rysunkami banknotów – red.].

RPO podkreśla, że materiały TVP wskazywały na zaangażowanie w działalność organizacji pozarządowych osób publicznych, m.in. sędziów Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku [chodzi o prof. Jerzego Stępnia i prof. Ewę Łętowską  – red.]. Materiały przedstawiały ich rolę jako „budzące wątpliwości”.



Proszę szanować społeczeństwo obywatelskie

Zdaniem rzecznika „budzi to poważne wątpliwości z punktu widzenia poszanowania wolności zrzeszania się (art. 58 Konstytucji)” i „nie sprzyja budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, opartego m.in. na aktywności organizacji pozarządowych”.



Rzecznik przypomina, że „działalność organizacji pozarządowych stanowi realizację zasady pomocniczości wyrażonej w preambule Konstytucji RP: w odniesieniu do społeczeństwa, jak i poszczególnych obywateli, rodzin, grup pośrednich, stowarzyszeń czy przedsiębiorstw państwo nie powinno czynić ani więcej, ani mniej jak tylko wspomagać je w ich autonomii„.

Oznacza to, że należy chronić organizacje pozarządowe przed nieuzasadnioną interwencją organów państwowych.



Fundacje, które stały się przedmiotem ataków TVP, „należą do niewielkiej grupy organizacji społecznych, które stawiają sobie za cel propagowanie demokratycznych postaw obywatelskich, ułatwianie dostępu do informacji publicznej i prowadzenie społecznej kontroli działalności organów publicznych”.

Bodnar podkreśla, że

„ich działalność strażnicza wykonywana względem organów władzy publicznej ma istotne znaczenie dla trwałości i upowszechniania standardów demokratycznych”.

Dlatego wszelkie interwencje organów władzy publicznej powinny być podejmowane ze szczególną ostrożnością.



Proszę nie manipulować

Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji „programy  powinny umożliwiać obywatelom i ich organizacjom uczestnictwo w życiu publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej” (art. 21 ust. 2 pkt 4).

Tymczasem „Wiadomości” TVP nie podawały podstawowych informacji o prawnych podstawach działania organizacji pozarządowych, które pozwoliłyby w pełni zrozumieć opisywane zjawiska.

Budzi to poważne wątpliwości z punktu widzenia rzetelności dziennikarskiej, bezstronności i wyważenia, które to cechy obligatoryjnie charakteryzować powinny misję publiczną TVP (art. 21 ust. 1 ustawy o RTV).

„Wiadomości” – wytyka Bodnar – nie poinformowały widzów, że „pieniądze ze środków publicznych – w tym od jednostek samorządu terytorialnego – były przekazywane fundacjom na realizację zadań publicznych w ramach otwartych konkursów, zgodnie z zasadami ustawy z 2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie”.

W materiałach nie pojawiły się zarzuty, by konkursy, w których fundacje zdobywały dofinansowanie, były niewłaściwie przeprowadzone.

Sugestie, że zasiadanie w zarządach organizacji społecznych musi wiązać się z osiąganiem osobistych korzyści ze środków publicznych, można ocenić jako naruszenie dóbr osobistych opisywanych osób, a także ograniczanie  konstytucyjnych praw i wolności: godności i prawa do ochrony informacji.



RPO zwraca uwagę, że „zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o RTV audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym”. Tymczasem materiały dyskredytujące działalność organizacji pozarządowych – bez podania wyraźnie sformułowanych rzetelnych i rzeczowych zarzutów – oceniać jako ograniczające społeczną aktywność, a tym samym jako sprzeczne z dobrem społecznym”.

Proszę interweniować

Bodnar przypomina przewodniczącemu KRRiTV, że ustawa pozwala mu na „przeciwdziałanie niewłaściwym działaniom dostawców usług medialnych”. Między innymi:

„może żądać przedstawienia materiałów, dokumentów i wyjaśnień a także może wezwać dostawcę usługi medialnej do zaniechania dostarczania usług medialnych, jeżeli naruszają one przepisy ustawy, uchwały Krajowej Rady lub warunki koncesji.

Rzecznik praw obywatelskich „zwraca się do Pana Przewodniczącego z uprzejmą prośbą o przedstawienie wyjaśnień w niniejszej sprawie i poinformowanie, czy rozważa Pan podjęcie działań, o których [wyżej] mowa, bądź czy takie działania już zostały podjęte”.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press