Cieszy, że temat niepełnosprawności zaistniał w debacie publicznej i większość komitetów czuje obowiązek zaproponowania jakichś rozwiązań. Martwi, że robią to powierzchownie, a „opowieść o niepełnosprawności” jest kierowana głównie do pełnosprawnych wyborców. Prześwietliliśmy programy komitetów wyborczych i ich ofertę dla osób z niepełnosprawnościami

W Polsce żyje w zależności od przyjętych definicji od około 3 do prawie 5 milionów osób z niepełnosprawnościami. To niemała grupa, także z wyborczej perspektywy. Co zatem mają jej do zaoferowania poszczególne komitety wyborcze? Jak podchodzą do tematu niepełnosprawności? Czy prezentowana wizja jest spójna i wsłuchuje się w głosy płynące ze środowiska? Czy może jest wypadkową przypadkowo zasłyszanych haseł?


W cyklu #okonawybory publikujemy analizę dra hab. Pawła Kubickiego i Magdaleny Kocejko*, którzy prześwietlili progamy komitetów wyborczych pod kątem oferty dla osób z niepełnosprawnościami.


Z okazji nadchodzących wyborów parlamentarnych przyjrzeliśmy się pomysłom pięciu największych ugrupowań:

  • Prawa i Sprawiedliwości,
  • Koalicji Obywatelskiej,
  • Lewicy (KW Sojusz Lewicy Demokratycznej),
  • PSL Koalicji Polskiej.

Wiemy, że wiele proponowanych rozwiązań ma służyć wszystkim obywatelom, a więc również osobom z niepełnosprawnościami. Ale skupiliśmy się jedynie na ofercie „na wyłączność”.

Interesowały nas tylko te fragmenty programów, gdzie pada słowo „niepełnosprawność”, a osoby z niepełnosprawnościami są głównym odbiorcą działań.

Dlatego już na wstępie musieliśmy wykluczyć ofertę Konfederacji, która w swoim dosyć syntetycznym programie nie ma żadnych propozycji skierowanych bezpośrednio do tej grupy obywateli i obywatelek. Poniżej prezentujemy i pokrótce omawiamy dorobek pozostałe cztery programy, w kolejności sondażowego poparcia na tydzień przed wyborami.

Prawo i Sprawiedliwość

Program Prawa i Sprawiedliwości jest najbardziej obszerny pod względem liczby stron. Planów na nową kadencję jest tam jednak zaskakująco mało. Więcej jest o dotychczasowych dokonaniach, choć ich opis wydaje się być przede wszystkim zabiegiem PR pokazującym partię z jak najlepszej strony.

Przykładowo, partia chwali się wprowadzeniem „500 plus dla niepełnosprawnych” (str. 56), choć nie ma mowy o żadnym plusie, bo mówimy o niewaloryzowanej kwocie do 500 zł i jedynie części osób niepełnosprawnych z orzeczeniem o niezdolności do samodzielnej egzystencji.

Podobnie wzrost świadczenia pielęgnacyjnego to efekt wpisania do ustawy waloryzacji świadczenia, a podwyżka renty socjalnej to przede wszystkim skutek protestów samych zainteresowanych. Nie zmienia to wprawdzie faktu, że wszystkie te wydarzenia miały miejsce w ostatniej kadencji, ale znajomość kontekstu może zmienić ocenę skali umownej dobrej zmiany i tego, komu i za co należałoby przypisać zasługi.

A co z ofertą na najbliższą kadencję? W programie czytamy, że efektem uchwalonego programu Dostępność Plus będzie przeznaczenie do 2025 roku 23 mld na „budowanie Polski przyjaznej dla osób starszych i niepełnosprawnych”, ale nie przeczytamy już, że większość z tych miliardów to modernizacja kolei. Trzeba jednak przyznać, że za samo uchwalenie programu należy się rządowi plus, jednak przynależy on do kończącej się kadencji.

W Programie znajdujemy też deklarację „rozszerzania systemu rehabilitacji medycznej, społecznej i zawodowej, który także pozwala osobom niepełnosprawnym na większe uczestnictwo w różnych formach aktywności” (str. 60), a na str. 136 przy okazji wsparcia wybitnych sportowców mamy też zaznaczenie, że w tej puli znajdą się osoby z niepełnosprawnościami. Jaki jest cel tych działań? Na czym ma polegać rozszerzenie systemu? Nie wiemy. Pewną wskazówkę można znaleźć na str. 213, gdzie czytamy o najbardziej konkretnych z propozycji programowych tego Komitetu: „dwa nowe rozwiązania instytucjonalne dla osób z utrudnionym dostępem do sfery publicznej z racji niepełnosprawności: mobilnego urzędnika oraz asystenta dla seniora”.

I to tyle. Nie ma mowy o Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, strategiach, deinstytucjonalizacji, niezależnym życiu.

Są dwie konkretne usługi, choć pozostaje pytanie co z asystencją osobistą na szerszą skalę, a nie w postaci asystenta seniora. Cała reszta to wydatki i transfery gotówkowe zapisane na tyle ogólnikowo, że niezależnie od działań rządu będzie można ogłosić sukces i zrealizowanie programu.

Koalicja Obywatelska

Znacznie bardziej konkretne – a tym samym podlegające ewentualnemu rozliczeniu – obietnice można znaleźć w programie Koalicji Obywatelskiej. Wyodrębniono je pod hasłem „Wsparcie w niepełnosprawności” (str. 24), w tym szczególnie ciekawe jest zrównanie świadczeń dla opiekunów osób dorosłych i dzieci. Tym samym KO zamierza zrealizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r., którego nie zdążyło wdrożyć na koniec swojej kadencji i za którym był będący wówczas w opozycji PiS, który zapomniał o sprawie po dojściu do władzy.

Pozostałe flagowe postulaty KO to likwidacja pułapki rentowej, bezpłatne leki oraz (przynajmniej raz w roku) turnusy rehabilitacyjne. W oddzielnym bloku znalazło się w programie KO na str. 127 „wsparcie dla niesamodzielnych”.

Jednym z postulatów KO jest także „wprowadzenie do orzecznictwa kategorii niesamodzielności”, co jest elementem szerszej zmiany systemu orzecznictwa: „Koalicja Obywatelska chce wprowadzić w Polsce jasne reguły określania stopnia niesamodzielności, aby państwo zaczęło wreszcie brać na siebie współodpowiedzialność za realne problemy osób starszych oraz zaczęło finansować pomoc seniorom i ich rodzinom. System czeków opiekuńczych nie pomija faktu, że niesamodzielność, choć nie jest kalectwem, może wyłączyć z życia, a więc wymaga większych nakładów finansowych ze strony seniora i jego bliskich, by do tego nie dopuścić. To element naszej polityki prorodzinnej”. Czemu to wsparcie ma się ograniczać tylko do osób starszych, dlaczego używać mało konwencyjnej kategorii „niesamodzielności”, tego się z propozycji nie dowiemy.

Wiemy jednak, że zarówno język jak i rozwiązania Koalicji traktują osobę z niepełnosprawnością jako element polityki rodzinnej. My wolelibyśmy widzieć w centrum osobę z niepełnosprawnością i jej potrzeby.

Jednak to nie koniec propozycji KO, która na stronie 129 szykuje jeszcze pakiet rozwiązań dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Z jednej strony niezwykle ważny i potrzebny za co plus, z drugiej nadal podmiotem jest opiekun, a nie osoba wymagająca opieki! Nie wiadomo też, dlaczego znowu pojawia się osoba starsza, a nie szersza kategoria osoby z niepełnosprawnością: „Koalicja Obywatelska o sytuacji osób starszych (podkreślenie – MK i PK) myśli perspektywicznie, systemowo i w kontekście sytuacji ich rodzin. Dlatego postulujemy wprowadzenie dwóch rodzajów urlopów dla bliskich osoby starszej”.

Lewica

Lewicowy program, choć skromny objętościowo, zawiera cały szereg propozycji dla osób z niepełnosprawnościami i opiekunów. Zostały one opisane w dziale „Polityka społeczna”. Główną propozycją Lewicy są Centra Wsparcia Samodzielności (str 13). O ile sam pomysł można odczytać w duchu uznania prawa do niezależnego życia osób niezależnie od stopnia i rodzaju sprawności, to już opis samej propozycji nie pozwala na taki optymizm. Pojawia się co prawda wątek asystenta osobistego i potrzeby zapewnienia tej usługi na poziomie lokalnym, ale w kolejnym zdaniu czytamy, że osoby z niepełnosprawnościami podobnie jak osoby starsze traktowane są jako osoby niesamodzielne. Nie wiadomo zatem, na ile zapowiadany asystent faktycznie wspiera osoby z niepełnosprawnością w niezależnym życiu, a na ile proponowana usługa stanowi rozbudowaną wersję usług opiekuńczych.

Warto docenić potrzebę wprowadzenia asystenta, nie sposób jednak nie zauważyć, że Lewica także wpadła w pułapkę stereotypowego myślenia o niepełnosprawności w kategoriach niesamodzielności i potrzeby opieki.

Podobnie jak w przypadku PiS i KO, także w programie Lewicy pojawiają się propozycje dla opiekunek i opiekunów. Komitet proponuje „coroczne tygodniowe urlopy wytchnieniowe dla opiekunów” a w tym samym czasie „turnusy rehabilitacyjne dla podopiecznych” (str. 13). Lewica zapowiada także zniesienie całkowitego zakazu aktywności zawodowej dla opiekunów pobierających świadczenia związane z opieką, a także uporządkowanie systemu świadczeń finansowych dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów i deklaruje, że wprowadzi gwarancję świadczenia minimalnego 2000 zł. Czemu tyle i kto ma być odbiorcą do końca nie wiemy, nie wiadomo także skąd wybór tej właśnie formy wsparcia.

W programie Lewicy należy jednak docenić próbę wyjścia poza stereotypowe myślenie. Poza postulatem wprowadzenia nowej usługi na poziomie lokalnym (asystent) Komitet deklaruje położenie nacisku na wdrażanie innowacji w strategicznych obszarach dla naszego państwa, np. nowe rozwiązania wspierające osoby z niepełnosprawnościami (…). (str. 6) i zauważa potrzebę wdrażania edukacji włączającej (str. 13).

Podsumowując: Lewica obrała w miarę dobry kierunek, ale nie jesteśmy przekonani, czy wie co jest na końcu drogi.

Koalicja Polska

PSL-Koalicja Polska, osobom z niepełnosprawnościami poświęcia cały rozdział pn. „Polska przyjazna osobom niepełnosprawnym”. Propozycje dotyczą świadczeń – dodatek na rehabilitację w wysokości 500 zł dla wszystkich osób niepełnosprawnych, bez progu dochodowego jak również świadczenie wychowawcze przysługujące rodzicom dzieci niepełnosprawnych do wysokości 1000 zł (str. 6).

Komitetowi należy się plus za zauważenie potrzeby reformy systemu orzecznictwa. Potrzeba ta od lat jest artykułowana przez środowisko, a obecny system uważany jest za mało funkcjonalny i pełen wewnętrznych sprzeczności. KP postuluje zmianę w kierunku „pomocy osobie niepełnosprawnej w wyborze aktywności adekwatnej do stwierdzonej niepełnosprawności” (str. 6). Można zakładać, że za tym zdaniem kryje się postulat tzw. diagnozy funkcjonalnej.

Przedmiotem zainteresowania Komitetu jest też aktywność zawodowa osób z niepełnosprawnościami, która jest w Polsce wyjątkowo niska – 28,3 proc. w 2018 r., w tym wskaźnik zatrudnienia 26,2. W programie czytamy, że za aktywność zawodową powinna być przyznawana premia zwiększająca wynagrodzenie od pracodawcy lub dodatek do samodzielnej działalności gospodarczej. „Osoba niepełnosprawna musi poczuć, że jest potrzebna” – mówi PSL na stronie 7 swojego programu. Nie jest to jednak zapowiedź kompleksowych działań na rzecz włączenia społecznego, a postulat inwestowania przez pracodawców w niepełnosprawnych pracowników plus prowadzenie kampanii społecznych w szkołach. Osoba z niepełnosprawnością w wizji zaproponowanej przez Koalicję Polską jest aktywnym pracownikiem, którego trzeba bardziej docenić.

KP chce też wprowadzić mechanizm zwracania kosztów usług zarówno dla osób z niepełnosprawnością jak i opiekunów (str. 7). Rozwiązanie to ma m.in. przyczynić się do rozbudowy sektora usług dla osób niepełnosprawnych. O ile trudno nie zgodzić się z potrzebą rozbudowy usług społecznych (która jednak w proponowanym rozwiązaniu jest jedynie skutkiem ubocznym) i dania osobom z niepełnosprawnościami autonomii w wyborze dostawców potrzebnego wsparcia, to można mieć obawę, że wprowadzenie takiego mechanizmu prowadziłoby do dalszej prywatyzacji całego sektora.

Koalicja Polska zauważa także potrzebę likwidacji barier i wskazuje na potrzebę poprawy dostępności „3 kategorii obiektów” (str. 7). Trudno jednak dopatrzeć się w tym rozwiązaniu czegoś ponad realizowany już rządowy Program Dostępność Plus.

O niepełnosprawności dla pełnosprawnych

Przeprowadzona analiza pokazała, że na spójną i poważnie traktującą osoby z niepełnosprawnościami ofertę musimy jeszcze poczekać. We wszystkich dokumentach brakuje wskazania celu polityki wobec osób z niepełnosprawnościami, a propozycje są raczej zarysowaniem pola działania (PiS), bądź łataniem luk (pozostałe programy).

Trudno nie odnieść wrażenia, że propozycje te nie są wiodącym tematem dla poszczególnych komitetów wyborczych, a raczej stanowią uzupełnienie oferty i zabezpieczenie przed dziennikarskim pytaniem, „a co zamierzacie zrobić by pomóc osobom z niepełnosprawnościami?”

Warto docenić poszczególne propozycje (m.in. postulowana przez KP i częściowo KO potrzeba reformy systemu orzecznictwa, wskazywany przez Lewicę rozwój usług asystenckich na poziomie lokalnym, proponowana przez PO zniesienie pułapki rentowej), trudno je jednak wpasować w szerszą wizję polityki wobec niepełnosprawności płynącą z opisu planowanych działań. Martwi też duża koncentracja na kategorii niesamodzielności – sformułowanie to odmieniane jest przez wszystkie przypadki tak często, że można odnieść wrażenie że dla autorów bywa synonimem dla niepełnosprawności. Warto także zauważyć, że pojęcie to jest sprzeczne z Konwencją ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

Konwencja jest zresztą wielką nieobecną w programach. Nikt się do niej nie odwołuje.

Prawo do niezależnego życia, uznanie podmiotowości i autonomii osób z niepełnosprawnościami giną pod mało konwencyjnymi hasłami związanymi z opieką i niesamodzielnością lub – w najlepszym wypadku – związanymi z aktywnością zawodową. Brakuje także wskazania na konieczność rozwoju usług społecznych i zwiększenia ich dostępności (ślady takiego rozwiązania widzimy jedynie w propozycji Lewicy) czy też dania osobom z niepełnosprawnościami autonomii w wyborze usług (w tym kierunku można rozumieć jedynie propozycję KP, jednak opis nie pozwala na jednoznaczną ocenę czy taki jest faktyczny zamysł proponowanego rozwiązania).

Ważnym elementem programów są świadczenia. Tutaj Komitety prześcigają się w pomysłach, celowo lub z niewiedzy pomijają jednak informację o odbiorcach traktując osoby z niepełnosprawnościami jako szeroką kategorię, zapominając jak bardzo jest ona zróżnicowana. Jako krok w dobrą stronę warto odnotować wskazywane przez KP świadczenie kompensacyjne, jednakże także ten Komitet wpadł w pułapkę ogółu i nie wiadomo, czy świadczenie to w równej wysokości będzie przysługiwać wszystkim.

Wydaje się, że powyższe podejście do niepełnosprawności, jako jednego z wielu elementów programu i – eufemistycznie mówiąc – umiarkowanie podmiotowe traktowanie osób z niepełnosprawnościami, będzie bardzo trudno zmienić.

Osoby z niepełnosprawnościami wciąż traktowane są bardziej jako obiekty opieki i troski niż pełnoprawni obywatele.

Na listach Komitetów ze świecą można szukać niepełnosprawnych kandydatów (analizę taką przeprowadził portal Integracja), a te które startują dostały odległe miejsca na listach. Nie ma co zatem liczyć na silny głos osób z niepełnosprawnościami w przyszłym Sejmie.

Co zatem zrobić, by osoby z niepełnosprawnościami i ich prawa zaczęły być traktowane poważnie? A co zamierzają zrobić z brakiem rozwiązań wobec osób z niepełnosprawnościami sami zainteresowani i ich sojusznicy? Na razie przedyskutować problem na kolejnym Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami, który odbędzie się już 10 października i na który serdecznie zapraszamy.

*dr hab. Paweł Kubicki, prof. SGH – specjalizuje się w polityce publicznej wobec osób z niepełnosprawnościami oraz polityce na rzecz osób starszych, członek komitetu organizacyjnego V Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami, współpracownik wielu organizacji pozarządowych działających w obszarze niepełnosprawności

Magdalena Kocejko – doktorantka w Kolegium Ekonomiczno- Społecznym Szkoły Głównej Handlowej, badaczka i ewaluatorka, członkini komitetu organizacyjnego V Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami, współpracowniczka wielu organizacji pozarządowych działających w obszarze niepełnosprawności 

 

Kandydaci obiecują. OKO.press rozlicza.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Komentarze

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press