0:00
0:00

0:00

08 listopada 2026

Cisza w Krakowie. Pierwszy raz od 87 lat nie grano hejnału. Rynek Główny wciąż zamknięty

przeczytasz w 6 minut

Wojewoda małopolski przekazał rano, że obaj policjanci, których postrzelił sprawca ataku w Krakowie, przeżyli noc. – Są pod dobrą opieką w krakowskich szpitalach – powiedział. Prokuratura wszczęła dwa śledztwa – jedno z nich dotyczy ataku w centrum Krakowa, a drugie zabójstwa rodziny w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Google News

W Krakowie cisza, jakiej nie było od 1939 roku. Po sobotnim ataku na krakowskim Rynku Głównym po raz pierwszy od 87 lat nie rozbrzmiał hejnał z wieży w Bazylice Mariackiej. Przerwa trwała 12 godzin – od 21 do 9 rano.

Rynek Główny i okalające go uliczki są wciąż zamknięte, na miejscu cały czas działają służby. Ogrodzono również skrzyżowanie ulic Dietla i Stradomskiej, czyli miejsce, gdzie policjanci – starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański – postrzelili i zneutralizowali sprawcę. Dopiero po godz. 12 umożliwiono tam ruch pieszy i samochodowy.

- Na plantach przy Dietla jest dojmująca, przeszywająca cisza. Słychać tylko ptaki – relacjonuje nasza dziennikarka Angelika Pitoń. – Bliżej Rynku, przy ulicy Grodzkiej, wiele sklepów jest zamkniętych. Weszłam do jednego z nielicznych butików, które się otworzyły. Ekspedientka powiedziała mi, że nie ma żadnego ruchu, nikt dziś nie decyduje się na zakupy. Na Grodzkiej spotkałam kilka osób, ale kiedy próbowałam z nimi rozmawiać, byli wciąż w szoku, urywali zadania w połowie. Każdy odtwarza jakieś wspomnienia z miejscami, gdzie doszło do tragedii. Jedna z osób wspomina, że w kościele przy Grodzkiej brała ślub, ktoś inny mówi, że często jeździ z przystanku, gdzie wczoraj sprawca strzelał w stronę tramwaju. Kraków wygląda dziś jak miasto, które bardzo powoli budzi się z wielkiego szoku – relacjonuje nasza reporterka.

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Katarzyna Kojzar
Katarzyna Kojzar

Dziennikarka, reporterka, redaktorka, współkierowniczka działu społeczno-gospodarczego (razem z Jakubem Szymczakiem). Zarządza również pracą zespołu klimatycznego. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim prawami zwierząt, ochroną rzek, lasów i innych cennych ekosystemów, a także sprawami dotyczącymi łowiectwa, energetyki i klimatu. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, laureatka Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego za reportaż o Odrze i nagrody Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego za "bezkompromisowość i konsekwencję w nagłaśnianiu zaniedbań władz w obszarze ochrony środowiska naturalnego". Urodziła się nad Odrą, mieszka w Krakowie.

Komentarze