0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Kuba Atys / Agencja WyborczaFot. Kuba Atys / Age...

OKO.press ustaliło, że Kancelaria Prezydenta ściąga akta personalne Macieja Nawackiego, który oprócz zasiadania w nielegalnej neo-KRS, jest też szeregowym sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie. Ściąganie tych akt może świadczyć, że Andrzej Duda wyciąga z tzw. zamrażarki nominację dla Nawackiego do ważnego Naczelnego Sądu Administracyjnego, który rangą równy jest Sądowi Najwyższemu.

Nawacki tę nominację od nielegalnej neo-KRS, w której zasiada, dostał w maju 2021 roku. Prezydent do tej pory go jednak nie powołał, ale fakt, że teraz ściąga jego akta personalne, może świadczyć, że Duda przed końcem kadencji chce rzutem na taśmę „dopchać” sądy wadliwymi nominacjami. Nawet dla sędziów, którzy dali twarz „reformom” Ziobry i są symbolami złych zmian w sądach.

Podobnych nominacji w zamrażarce prezydenta jest więcej. W sierpniu 2023 roku „Rzeczpospolita” pisała, że w zamrażarce Dudy czeka 156 nominacji sędziowskich. Ale od tego czasu te dane mogły się zmienić.

Nominacja dla Nawackiego do NSA bulwersuje z kilku powodów.

Po pierwsze. NSA to sąd prawa, sam szczyt sądownictwa w Polsce. A Nawacki do tej pory jest szeregowym sędzią rejonowym, czyli orzeka na najniższym szczeblu sądownictwa. W normalnych czasach nie miałby szans, by bez doświadczenia przeskoczyć od razu kilka pośrednich szczebli, by dostać się na sam szczyt sądownictwa.

Przeczytaj także:

Po drugie. Tę nominację dała mu neo-KRS, w której zasiada.

Po trzecie. Nawacki wziął udział w niszczeniu państwa prawa. Bo neo-KRS, w której zasiada, jest niekonstytucyjna i upolityczniona. Jest źródłem problemów z praworządnością w Polsce. Produkuje kolejnych wadliwych neo-sędziów, którymi zatruwa wymiar sprawiedliwości. Nawacki wie, że jest wiele orzeczeń NSA, ETPCz, TSUE i SN, z których wynika, że organ, w którym zasiada, jest nielegalny. Ale lekceważy te wyroki.

Po czwarte. Nawacki jako prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie przez kilka lat blokował w orzekaniu bezprawnie zawieszonego przez nielegalną Izbę Dyscyplinarną sędziego Pawła Juszczyszyna. Nie przywrócił go do orzekania, mimo że nakazywały mu to orzeczenia sądów. Lekceważył je. Mało tego, gdy sędzia wrócił do pracy, przeniósł go karnie do innego wydziału w sądzie. Zrobił to bezprawnie, co orzekły sądy. Ale Nawacki znowu lekceważył te orzeczenia. Z funkcji prezesa sądu odwołał Nawackiego minister Adam Bodnar.

Po piąte. Nawackiemu grożą zarzuty karne. Prokuratura Krajowa chce mu uchylić immunitet, za to, że w 2020 roku podarł projekty uchwał olsztyńskich sędziów. Prokuratura Krajowa prowadzi też duże śledztwo, w którym ocenia to, jak Nawacki przez kilka lat traktował sędziego Juszczyszyna.

Po szóste. Nawacki dostał zarzuty dyscyplinarne od rzecznika ad hoc ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Zarzuty są za to, jak w roli prezesa sądu traktował Juszczyszyna i za to, jak się zachowuje jako sędzia. Nawacki był też członkiem grupy dyskusyjnej Kasta/Antykasta na WhatsAppie, skupiającej sędziów bliskich byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Łukaszowi Piebiakowi. W normalnych czasach taki sędzia nie miałby żadnych szans na awans, nie mówiąc już o awansie do jednego z najważniejszych sądów w Polsce.

Dlaczego przez kilka lat prezydent trzymał kandydaturę Nawackiego do NSA w zamrażarce? Z informacji OKO.press wynika, że blokował ją Wiesław Johann, który zasiadał w neo-KRS z ramienia prezydenta. Ale Johanna nie ma już w Radzie. Kończy się też kadencja Dudy. Można więc przypuszczać, że w tej sytuacji Nawacki według prezydenta już się nadaje, by być neo-sędzią NSA, bo Duda od zmiany władzy w 2023 roku cały czas betonuje sądy wadliwymi neo-sędziami.

Dzięki neo-KRS i prezydentowi awansowała też żona Nawackiego, czyli Katarzyna Nawacka. Jest neo-sędzią Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Mężczyzna w okularch
Były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Bliscy mu sędziowie zwracali się do niego "Herszcie". Czeka na powołanie przez prezydenta do NSA. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl.

Co z Piebiakiem, Dudziczem i mężem członkini neo-KRS

W zamrażarce prezydenta czekają jeszcze inne kontrowersyjne nominacje dla neo-sędziów. Nominację od neo-KRS dostał też:

  • Łukasz Piebiak, były wiceminister sprawiedliwości.

Czeka na powołanie przez prezydenta do NSA – nominację od neo-KRS dostał w 2021 roku. To główna postać w aferze hejterskiej. Skupieni wokół niego sędziowie zwracali się do niego „Herszcie”. Choć stanowisko wiceministra stracił w 2019 roku – po ujawnieniu przez Onet afery hejterskiej – to nadal zachował duże wpływy w sądach.

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu chce mu teraz postawić kilkanaście zarzutów za tę aferę. Chodzi o ujawnianie wrażliwych danych sędziów z ich teczek personalnych w ministerstwie.

Piebiak jest na co dzień szeregowym sędzią Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy. Dla niego awans do NSA to też przeskoczenie od razu kilka pośrednich szczebli sądowych.

Piebiak też był członkiem grupy na WhatsAppie Kasta/Antykasta. I drugiej grupy na Signalu: Niezłomni – grupa małego sabotażu. Była w niej m.in. Mała Emi, która rozprowadzała hejt na niezależnych sędziów, a potem ujawniła aferę hejterską.

  • Jarosław Dudzicz, członek neo-KRS I kadencji i zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim.

Dudzicz również był członkiem grup na WhatsAppie i Signalu. Był też prezesem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim. Z tej funkcji odwołał go w 2024 roku minister Adam Bodnar.

W przeszłości pod nickiem Jorry 123 zamieszczał komentarze w internecie. Jeden z nich uderzał w Żydów. Jorry 123 napisał pod artykułem o mitycznym złotym pociągu: „Podły, parszywy i pazerny naród, nic im się nie należy”. W tej sprawie prowadzone było śledztwo, w którym Dudzicz przyznał się, że to on umieścił wpis i że Jorry 123 to jego nick. Sprawę przejęła Prokuratura Krajowa i za czasów PiS umorzyła ją.

Ta sprawa mogła spowodować, że Dudzicz nie dostał od PiS poparcia na II kadencję w neo-KRS. Po zmianie władzy umorzone śledztwo podjęto na nowo. Bo prokuratura ma szereg innych wpisów Jorrego 123 i analizuje je pod kątem mowy nienawiści. Neo-KRS wiedziała o internetowej działalności Dudzicza. Mimo to dała mu w 2024 roku nominację aż do Sądu Najwyższego.

Na nominację prezydenta ponadto czekają:

  • Neo-sędzia Andrzej Michałowicz z Sądu Okręgowego w Słupsku. To były prezes tego sądu. Był członkiem grupy Kasta/Antykasta. Jego żona jest członkinią neo-KRS. To Joanna Kołodziej-Michałowicz, która też jest neo-sędzią. W 2025 roku dostał nominację aż do SN.
  • Sędzia Agnieszka Perehubka z Sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Pragi Południe. W 2021 roku dostała od neo-KRS nominację do Sądu Okręgowego Warszawa Praga. Ale prezydent trzymał ją w zamrażarce, bo w przeszłości miała dyscyplinarkę. W 2025 roku sędzia Perehubka nakazała nieprawomocnie sędziemu Waldemarowi Żurkowi – symbolowi wolnych sądów – przeproszenie neo-sędziego SN Aleksandra Stępkowskiego.
Mężczyzna w okulrach na ulicy odpowiada na pytania dziennikarzy
Były członek neo-KRS Jarosław Dudzicz, który w internecie występował pod nickiem Jorry 123. Czeka na powołanie przez prezydenta do SN. Fot. Adam Stępień/Agencja Wyborcza.pl
;
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze