0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Dziś i jutro lekcji nie będzie. Opowieść nastolatków ze zniszczonego Czernihowa - YouTubeDziś i jutro lekcji nie będzie. Opowieść nastolatków ze zniszczonego Czernihowa - YouTube

Saszko Brama, Liuda Batalowa, Iryna Stepaniak i Maria Jasińska to mieszkający w Ukrainie twórcy, przed wojną zajmujący się teatrem. Od lutego 2022 roku współpracują z OKO.press, dokumentując skutki rosyjskiej agresji na ich ojczyznę:

Ich wszystkie filmy można obejrzeć pod tym linkiem.

Aktualnie Saszko, Liuda i Iryna pracują nad filmem o nastolatkach z Czernihowa, którzy przetrwali miesięczne oblężenie miasta. Pokazujemy jego fragment. O oblężonym mieście i pracy nad filmem opowiada jego reżyser, Saszko Brama.

Czernihów wytrwał

Czernihów był pierwszym, obok Sum, celem ataku rosyjskich sił wkraczających do Ukrainy 24 lutego 2022 roku. To położone 80 km od granicy z Rosją miasto było najeźdźcom potrzebne jako przyczółek ofensywy na Kijów. Czernihowa broniła I Brygada Pancerna licząca 2 tysiące żołnierzy.

Wojskowych w rozpaczliwym oporze wspierali mieszkańcy.

Mimo zgromadzenia wokół miasta 30 tys. żołnierzy Rosjanom nie udało się go zdobyć. Oblegali Czernihów miesiąc i silnie ostrzeliwali: artylerią, rakietami, z samolotów. Ciężkie walki toczyły się na obrzeżach niemal całkowicie otoczonego miasta.

Z resztą kraju Czernihów łączyła wyłącznie tzw. droga życia, którą ewakuowano ludzi i przywożono żywność, lekarstwa i artykuły pierwszej potrzeby. Oblężenie trwało do 29 marca.

Według burmistrza miasta, Władysława Atroszenki, podczas bitwy o Czernihów zginęło około 700 osób, z których połowa to cywile. W okręgu czernihowskim zniszczonych i uszkodzonych zostało ponad 3,5 tys. budynków. 80 proc. z nich to obiekty mieszkalne.

Z okręgu czernihowskiego wojska rosyjskie wycofały się na początku kwietnia 2022 roku. Rosjanie ostrzeliwali Czernihów jeszcze w kwietniu i maju.

Suknie balowe wśród ruin

Latem 2022 roku media społecznościowe obiegły zdjęcia odświętnie ubranych czernihowskich maturzystów pozujących na tle spalonego sprzętu wojskowego, zniszczonych domów i szkół. Ta profesjonalna sesja zdjęciowa wywołała dyskusję. Pojawiły się komentarze, że fotograf, Stanisław Senyk, robi z wojny coś modnego i estetyzuje jej okropności. Ktoś odpowiedział, że sztuka estetyzuje wojnę od czasów starożytnych.

fot. Stanislaw Senyk

Jako dokumentalista zrozumiałem, że te zdjęcia wyrażają ducha czasu. Te obrazy uderzyły mnie swoim dramatyzmem i pięknem. Chciałem przyjrzeć się temu tematowi bliżej. Skontaktowaliśmy się z bohaterkami i bohaterami sesji zdjęciowej, a pod koniec czerwca 2022 roku wraz z Liudą i Iryną wybraliśmy się do Czernihowa.

Lekcji nie będzie

Bohaterami naszego filmu „Dziś i jutro lekcji nie będzie” są absolwenci Szkoły Ponadpodstawowej nr 34. Opowiadają o życiu w oblężeniu i ostrzale, o marzeniach i przemianach światopoglądowych.

W filmie zgłębimy granice i istotę koncepcji dokumentu, łącząc wywiady absolwentów z inscenizowanymi ujęciami w przestrzeni zniszczonego miasta. To właściwie „teatr świadków” zarejestrowany kamerą – młodzi bohaterowie naszego filmu grają w miejscach, w których przeżyli dramatyczne wydarzenia, jakby w „planach”.

Ale oni sami i te „dekoracje” są jednocześnie dowodem realnych wydarzeń historycznych, ich artefaktem. Prezentujemy jego fragment, niebawem opublikujemy całość.

Już nie rosyjskojęzyczne miasto

W Czernihowie spędziłem część młodości, mam sentyment do tego miasta. W przerwach między zdjęciami spacerowałem po znanych kiedyś miejscach. Na podwórkach, gdzie jako dziecko spędzałem czas z przyjaciółmi, widziałem oklejone w obawie przed nalotami okna.

Na dziedzińcu szkoły, w której się uczyłem, pozostały ślady po pociskach.

To tam absolwenci ćwiczyli walca. Stadion im. Jurija Gagarina, na którym grałem w piłkę nożną, został zniszczony przez nalot.

Obserwowałem, jak wojna zmieniła krajobraz miasta, ale największe wrażenie zrobiły na mnie zmiany, jakie zaszły w krajobrazie mentalnym. Jako mówiący po ukraińsku nastolatek w całkowicie rosyjskojęzycznym Czernihowie miałem z tego powodu kompleksy. Teraz ta rosyjskojęzyczna młodzież, choć nikt ich do tego nie zmusza, przed kamerą próbuje mówić po ukraińsku, łamiąc sobie języki.

To jest ich polityczna deklaracja.

Tłumaczenie i redakcja: Hanna Szukalska/OKO.press

Udostępnij:

Saszko Brama

Dramaturg i reżyser eksperymentujący z teatrem dokumentalnym. Mieszka we Lwowie.

Przeczytaj także:

Komentarze