Elektryk w każdym domu? UE chce uwolnić się od paliw kopalnych i proponuje (nie)możliwą rewolucję
Komisja Europejska chce, by 2040 roku prawie połowa zużywanej w UE energii była tą elektryczną. Oznacza to o wiele mniej importu paliw kopalnych, za to o wiele więcej samochodów elektrycznych, pomp ciepła i magazynów energii. To dobry kierunek. Jest tylko jedno „ale”: to praktycznie niemożliwe
Szykują się wielkie zmiany w naszych życiach. A dokładniej: być może się szykują.
Komisja Europejska chce uwolnić wspólnotę z roli zakładnika paliw kopalnych, które dziś są w zdecydowanej większości importowane. Droga do tego prowadzi przez elektryfikację, czyli przechodzenie na energię elektryczną wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe. Oznacza to, że prąd ma zasilać nie tylko nasze telefony, telewizory czy lampki nocne – ma też napędzać nasze auta, ogrzewać nasze pomieszczenia i pomagać produkować nasze rzeczy.
Plany są jednak równie potrzebne i ambitne, co nierealne. Zacznijmy od tego pierwszego, czyli potrzeby.

Komentarze