Elon Musk grozi zemstą, jeśli Demokraci ruszą jego kontrakty z rządem
Elon Musk miał ograniczyć zaangażowanie w politykę. Zmienił zdanie, stając się największym darczyńcą w historii wyborów w USA. Czego może się obawiać, gdy Demokraci przejmują władzę?
W kampanii w wyborach prezydenckich dwa lata temu najbogatszy człowiek świata wpłacił na kampanię Donalda Trumpa i Republikanów ok. 290 mln dolarów. „Jeśli chodzi o wydatki polityczne, to myślę, że w przyszłości będę robił znacznie mniej. Zrobiłem już wystarczająco dużo” — zapowiadał w 2025 r.
Ale furtki definitywnie nie zatrzasnął. „Jeśli w przyszłości będę widział powód, aby wydawać pieniądze na politykę, to to zrobię” — mówił.
Przyszłość ta nadeszła bardzo szybko. Gdy poparcie dla Demokratów wzrosło w kampanii przed wyborami połówkowymi (midterms), co zapowiadało, że przejmą Izbę Reprezentantów, a możliwe, że także Senat, Muskowi zaczęła realnie grozić rewizja miliardowych kontraktów z rządem i rozliczenie jego kontrowersyjnej działalności w administracji Trumpa. Efekt?

Komentarze