0:00
Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja GazetaDawid Zuchowicz / Ag...
07 sierpnia 2020

Fałsz Romanowskiego o Funduszu Sprawiedliwości: "Nigdy nie było zarzutu niezgodności z prawem"

Wiceminister Marcin Romanowski opowiada o „wściekłych i ohydnych atakach” na Fundusz Sprawiedliwości. Broni przekazania 50 mln zł fundacji b. księdza egzorcysty i stwierdza, że w sprawie Funduszu nigdy nie było zarzutu braku zgodności z prawem. Wyjaśniamy te manipulacje.

Wydrukuj

„Atakują nas lewicowe organizacje, które przed laty były promowane w sposób nieuzasadniony. Za rządów PO było dla nich oczywiste, że muszą dostać wsparcie finansowe, bez względu na to, co zaproponują i jaka będzie wartość merytoryczna oferty” – mówi wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej".

Rozmowa w części dotyczy nadzorowanego przez ministra Ziobro Funduszu Sprawiedliwości. O nieprawidłowościach z nim związanych piszemy w OKO.press regularnie od ponad dwóch lat.

Romanowski w wywiadzie jak lew broni Funduszu, dopuszczając się przy tym jednego fałszu i co najmniej dwóch manipulacji.

NIK: Ministerstwo złamało prawo

Fundusz Sprawiedliwości został powołany w celu pomocy ofiarom przestępstw poprzez dotowanie fundacji i stowarzyszeń, które następnie prowadzą pomoc prawną i psychologiczną.

Ziobro w 2017 r. rozszerzył formułę funduszu. Zaczął dotować z niego tzw. "przeciwdziałanie przyczynom przestępczości" (kategoria jest tak ogólna, że w praktyce może być z niej dotowany każdy projekt) oraz instytucje publiczne.

Chociaż nie ma miesiąca, żeby media nie opisywały kolejnego podejrzanego projektu lub organizacji dotowanej z funduszu, w rozmowie z dziennikarką „DGP” Romanowski stwierdza, że wszystko odbywa się transparentnie i zgodnie z prawem.

Nie usłyszeliśmy nigdy zarzutu braku zgodności z prawem naszych działań
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz

W 2017 roku resort Ziobry przekazał 25 mln zł z Funduszu na wsparcie CBA. W tym samym roku bezpośrednio do pokrzywdzonych trafiło tylko nieco ponad 16 mln zł.

Jak tłumaczyła w połowie 2018 r. OKO.press Ksenia Maćczak – ówczesna rzeczniczka NIK – pieniędzmi pozabudżetowymi dofinansowano działalność jednostki, która zgodnie z art. 4 ustawy o CBA finansowana jest wyłącznie środkami budżetu państwa.

Z objętych klauzulą niejawności umów wynikało też, że CBA dostało pieniądze na inny cel, niż ten zatwierdzony przez Ministra Finansów i sejmową Komisję Finansów. Minister Finansów zgodził się na rozszerzenie budżetu o zadania związane ściśle ze wsparciem i rozwojem systemu pomocy pokrzywdzonym przestępstwami. CBA dostało jednak pieniądze na działalność ustawową, czyli na wykrywanie i zapobieganie korupcji.

W ocenie NIK Ministerstwo Sprawiedliwości złamało ustawę o dyscyplinie finansów publicznych i ustawę o CBA.

W 2019 r. TVN24 ujawniło, że pieniądze z Funduszu CBA wydało prawdopodobnie na system do inwigilacji telefonów i komputerów Pegasus.

Atakują, bo wygrał ksiądz!

Romanowski w „DGP” był także pytany o prawie 50 mln zł dotacji dla Fundacji Profeto prowadzonej przez byłego księdza egzorcystę, a obecnie ewangelizatora Michała Olszewskiego. OKO.press opisało tę sprawę jako pierwsze.

Profeto, mimo zupełnego braku doświadczenia w tej dziedzinie, wygrała konkurs na stworzenie „specjalistycznego centrum wsparcia” dla ofiar przestępstw. Poszkodowani (np. ofiary chwilówek, przemocy domowej, wypadku, który spowodował pijany kierowca itd.) mają otrzymać pomoc prawną, psychologiczną i finansową (np. bony żywnościowe, opłata za czynsz).

Jak pisaliśmy, nawet statut Profeto nijak się miał do celów konkursu ministerstwa. Mimo to fundacja księdza wygrała z doświadczonymi organizacjami, m.in. Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę (FDDS). Fundacja wnioskowała o 2 mln złotych na centra pomocy dzieciom, które od lat prowadzi.

Tymczasem wiceminister Romanowski w wywiadzie stwierdza: „Profeto przedstawiła imponujący kompleksowy program wychodzenia ze skutków pokrzywdzenia dla ofiar i ich rodzin, przygotowywany dla każdego przypadku indywidualnie i przedstawiło doświadczony, profesjonalny zespół. FDDS w ogóle nie wskazało, jak i czy w ogóle planuje opracowanie oraz realizację takiego programu. To jest ogromna dysproporcja między tymi dwoma ofertami. Profeto przedstawiło najlepszą ofertę i dlatego otrzymało dofinansowanie.

Wściekłe i ohydne ataki na nich czy na Fundusz, tylko dlatego, że inicjatywa jest prowadzona przez osobę duchowną, pozostawiam ocenie czytelników."

– przekonuje wiceminister.

Renata Szredzińska z FDDS mówiła w rozmowie z nami, że na złożenie konkursowej oferty było 7 dni. Jak fundacja bez doświadczenia mogła w 7 dni złożyć projekt na 50 mln złotych? Szredzińska narzekała także, że jej fundacja nie może się doprosić ministerstwa o wgląd do karty ocen ofert (swojej i Profeto).

NIK krytykuje? To walka polityczna

Romanowski bronił prawie 24 mln złotych dotacji na kampanię „Dobrze Cię Widzieć” z 2018 r. Projekt zakładał przede wszystkim dostarczenie kamizelek odblaskowych (z logo funduszu) do uczniów wszystkich szkół podstawowych w Polsce. Kampanię realizowała zaprzyjaźniona z władzą Fundacja Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia (tylko ona przystąpiła do konkursu).

Wiceminister odniósł się przy tym do kontroli NIK z 2019 r., która wziął pod lupę także kampanię z kamizelkami.

„Padły absurdalne zarzuty, że nie przeprowadziliśmy dostatecznej analizy, opartej na własnych badaniach, że kamizelki odblaskowe przeciwdziałają wypadkom na drogach” – twierdzi Romanowski i kwituje: ustalenia NIK były elementem walki politycznej.

Przypomnijmy zatem wiceministrowi faktyczne ustalenia Izby. Kontrolerzy stwierdzili m.in., że:

  • przyznanie dotacji „nie zostało poprzedzone rzetelną analizą wskazującą na zasadność przeprowadzenia tego rodzaju akcji”;
  • ministerstwo nie przeprowadziło żadnych konsultacji z podmiotami zajmującymi się bezpieczeństwem w ruchu drogowym, np. z Policją;
  • minister Ziobro nie oszacował precyzyjnie wartości planowanej kampanii informacyjnej;
  • podobne akcje profilaktyczne w 2018 roku przeprowadzały wszystkie komendy wojewódzkie Policji, co – zdaniem NIK – oznacza, że kampania sfinansowana z Funduszu Sprawiedliwości była powieleniem tych działań.

Izba ustaliła także, że ministerstwo przyznało ponad 24 mln złotych Fundacji, która „nie była w stanie wykazać doświadczenia w organizacji przedsięwzięć będących przedmiotem konkursu ofert”. W związku z czym dostarczenie kamizelek i innych materiałów do szkół nie zostało zrealizowane w terminie, a ministerstwo pieniądze wydało niecelowo i niegospodarnie.

Udostępnij:

Sebastian Klauziński

Dziennikarz zespołu śledczego. Pracował w „Gazecie Wyborczej” i „Newsweeku”. Od 2018 roku w OKO.press. Finalista Nagrody Radia ZET oraz Nagrody im. Dariusza Fikusa za cykl tekstów o “Układzie wrocławskim”. Trzykrotnie nominowany do nagrody Grand Press.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne