Trump naciska na Europę, by kupowała gaz od Rosji. Ale UE trzyma się swojego planu
Zimowe zapasy gazu w krajach Unii Europejskiej rosną powoli i wiele z nich wciąż jest daleko od wypełnienia unijnych wytycznych. Nie pomagają wysokie ceny na światowych rynkach, a wśród prorosyjskich polityków wracają fantazje o energetycznym resecie z Rosją. Jednak nic nie wskazuje na to, że UE odejdzie od planu odejścia od rosyjskiego gazu
Trwa wyścig z czasem. Państwa Unii Europejskiej wchodzą w sezon grzewczy z bardzo niskimi poziomami wypełnienia swoich magazynów gazu. Choć w ostatnich dniach wiele krajów wzięło się do roboty, kupuje zapasy i dotłacza paliwo, do wymaganych minimów wciąż wiele brakuje.
Według wytycznych UE dotyczących bezpieczeństwa energetycznego w okresie od 1 października do 1 grudnia magazyny w poszczególnych krajach mają osiągnąć poziom napełnienia powyżej 90 proc. pojemności. Pośredni cel na 1 listopada to 75 proc.
Tymczasem pod koniec października tylko dwa kraje – Polska (poziom wypełnienia magazynów 98,8 proc.) i Portugalia (95,5 proc.) – mogą pochwalić się osiągnięciem ostatecznego celu. Bardzo blisko są też Włochy. Jednak w wielu innych krajach zachodniej Europy poziom zapasów gazu jest niski. Daleko w tyle jest również Łotwa, która swoje zapasy udostępnia Litwie, Estonii i Finlandii.

Komentarze