Prawa autorskie: Dawid Zuchowicz / Agencja GazetaDawid Zuchowicz / Ag...
25 maja 2020

Gliński: Zlikwidowaliśmy biedę i bezrobocie. Miliony biednych i bezrobotnych pozdrawiają ministra

„Zlikwidowaliśmy w Polsce biedę i bezrobocie” - pochwalił swój rząd i prezydenta Dudę wicepremier Piotr Gliński. Liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie wynosi ok. 2 mln i rośnie. Liczba bezrobotnych wynosi ok. 1 mln i rośnie. Sporo jak na grupę, która rzekomo nie istnieje

Czytelnicy bloga “To Tylko Teoria” co roku głosują na biologiczną bzdurę roku - najbardziej niedorzeczną i oderwaną od wiedzy naukowej wypowiedź znanej osoby. Ostatnio zwyciężyła Ewa Kopacz za wypowiedź o ludziach polujących na dinozaury.

Podobny plebiscyt Nauki o Klimacie na Klimatyczną Bzdurę Roku wygrał z kolei Witold Gadomski, dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”, twierdzący, że nie wiadomo, jaka jest skala wpływu człowieka na klimat.

Gdyby w dziedzinie polityki społecznej organizowano taki konkurs, mocnego faworyta do zwycięstwa w roku 2020 mielibyśmy już w maju.

“Między innymi dzięki Andrzejowi Dudzie, zlikwidowaliśmy w Polsce biedę i bezrobocie, bronimy słabszych, a Polska jest wreszcie suwerenna, silna swą armią oraz bezpieczna energetycznie”

Choć wpis Glińskiego nie ma właściwie ani jednego punktu stycznego z rzeczywistością, my przyjrzymy się bliżej twierdzeniu ministra na temat biedy i bezrobocia.

Ubóstwo się skurczyło, ale od dwóch lat rośnie

"...zlikwidowaliśmy w Polsce biedę..."
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Twitter,24 maja 2020

Rząd PiS często chwali się zmniejszeniem ubóstwa w Polsce. Co prawda ubóstwo zaczęło zmniejszać się już wcześniej, w 2015 roku, ale w przeciwdziałaniu skrajnemu ubóstwu istotnie pomogło m.in. wprowadzenie 500 plus w 2016 roku. Spadek ubóstwa w tamtym roku był znaczący.

Źródło: Raport „Poverty Watch” EAPN

Na tym wykresie widać też jednak, że spadek ubóstwa to już przeszłość. Według danych GUS w Polsce 5,4 proc. osób w 2018 roku żyło w skrajnym ubóstwie - o 1,1 pkt. proc. niż rok wcześniej.

Ubóstwo jest liczone nie według dochodów, a według wydatków - skrajne ubóstwo to życie poniżej minimum egzystencji (nazywanego też minimum biologicznym). To najniższa kwota, która umożliwia w ciągu miesiąca nabyć dobra, które pozwolą na podtrzymanie funkcji życiowych i sprawności psychofizycznej.

Raport „Poverty Watch” EAPN (European Anti-Poverty Network – Europejska Sieć Przeciwdziałania Ubóstwu) opublikowany w październiku 2019 analizuje dokładniej dane o ubóstwie w Polsce w 2018 roku.

Wynika z niego, że:

  • Liczba Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła o około 422 tys. – z 1,7 mln w 2017 do 2,1 mln w 2018 roku.
  • Liczba dzieci w skrajnym ubóstwie wzrosła o około 90 tys. – z 325 tys. w 2017 do 417 tys. w 2018 roku.
  • Liczba skrajnie ubogich seniorów wzrosła o około 60 tys. od 2016 roku i w 2018 wyniosła 276 tysięcy.

W OKO.press przewidywaliśmy, że w 2019 wskaźniki ubóstwa znowu wzrosną, m.in. przez rosnące ceny żywności i brak waloryzacji kluczowych świadczeń. Teraz - w roku koronakryzysu - ten proces jeszcze przyspieszy, a liczbę nowych osób żyjących w ubóstwie niestety będzie można liczyć w milionach.

Prof. Ryszard Szarfenberg, ekspert z Instytutu Polityki Społecznej UW, prognozuje w ekspertyzie z propozycją społecznego uzupełnienia tarczy antykryzysowej, że wzrost bezrobocia pociągnie za sobą wzrost ubóstwa o 50 proc.

Jak to wygląda w konkretnych liczbach?

  • ubóstwo skrajne: 3,7 miliona, przyrost o 1,7 miliona;
  • ubóstwo oficjalne: 6,6 miliona, przyrost o 2,5 miliona;
  • ubóstwo relatywne: 7,1 miliona, przyrost o 1,7 miliona;
  • sfera niedostatku: 24,4 mln, przyrost o 8,8 miliona.

To - najdelikatniej mówiąc - bardzo niepokojące liczby. Od 2006 ubóstwo skrajne oscylowało pomiędzy 8 a 5 proc. Wzrost opisywany powyżej to prawie 10 proc. Ostatnio powyżej tej granicy ubóstwo skrajne było 15 lat temu. W 2005 roku wynosiło 12,3 proc.

24 miliony w sferze niedostatku

Szokuje też prognoza 24 milionów osób - znacznie ponad połowy Polaków - żyjących w „sferze niedostatku”. To poziom konsumpcji poniżej „minimalnie wystarczającego pod względem biologicznym i społecznym”.

W 2018 roku było to 1168 zł dla jednoosobowego gospodarstwa domowego i 4 560 zł dla dwójki rodziców z trójką dzieci (912 zł na osobę).

Co zrobić, żeby temu przeciwdziałać? Ekspertyza postuluje:

  • podwyższenie podstawowego zasiłku dla bezrobotnych do co najmniej 50 proc. płacy minimalnej, tzn. z 861,4 zł brutto w ciągu pierwszych trzech miesięcy do co najmniej 1300 zł brutto;
  • trzymiesięczne świadczenie kryzysowe dla osób, które zostały zwolnione w wyniku pandemii w wysokości 1500 złotych netto;
  • zagwarantowanie zasiłku okresowego w wysokości kryterium dochodowego – 701 złotych. Dziś kwota gwarantowana zasiłku to zaledwie 350 złotych. Dla osoby samotnie gospodarującej kwota maksymalna wynosi 418 złotych niezmiennie od 2004 roku.

Na razie prezydent Duda obiecał, a rząd zadeklarował podniesienie zasiłku dla bezrobotnych do 1200 brutto i wprowadzenie świadczenia kryzysowego w wysokości 1300 zł. Kiedy? Jeszcze nie wiadomo.

Tymczasem w Sejmie od paru tygodni leży projekt Lewicy zakładający wprowadzenie na czas pandemii świadczenia „kryzysowego” 2100 złotych, oraz podwyższenie zasiłku dla bezrobotnych (nazywanego w projekcie „świadczeniem gwarantowanym”) do kwoty nie mniejszej niż 70 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Bezrobocie zmalało, teraz rośnie

Żeby jednak podwyższyć zasiłek dla bezrobotnych, trzeba najpierw zauważyć, że bezrobotni istnieją. Ministrowi Glińskiemu idzie to tak sobie.

"...zlikwidowaliśmy w Polsce (....) bezrobocie..."
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Twitter,24 maja 2020

Za rządów PiS bezrobocie faktycznie zmalało. Gdy Zjednoczona Prawica obejmowała władzę, w listopadzie 2015 roku, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wynosiła 1 mln 530 tys. osób. Bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy w końcu listopada 2015 roku stanowili 9,6 proc. ludności aktywnej zawodowo.

Według danych wstępnych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w końcu kwietnia 2020 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła 5,7 proc., w relacji do wyników z marca 2020 roku wzrosła o 0,3 punktu procentowego.

W kwietniu 2019 roku stopa ta była o 0,1 pkt. proc. niższa - po sześciu latach i czterech miesiącach zakończył się trend spadkowy tego wskaźnika. Serwis Rynekpracy.org zwraca uwagę, że był to najdłuższy okres spadku stopy bezrobocia rejestrowanego w polskiej historii po 1989 roku.

Bezrobocie będzie rosnąć. Komisja Europejska szacuje, że za sprawą koronakryzysu bezrobocie w Polsce w 2020 roku wyniesie 7,5 proc. (KE stosuje nieco inny wskaźnik niż podawany wyżej; prognoza KE prawdopodobnie przekładałaby się to na stopę bezrobocia rejestrowanego ok. 10 proc.)

W OKO.press od miesięcy wskazujemy, że bezrobotnym należy:

  • ułatwić dostęp do zasiłku (w tej chwili prawo do niego tylko ma ok.16 proc. bezrobotnych);
  • podnieść zasiłek do wartości zgodnych z konwencją międzynarodowej organizacji pracy (w praktyce w tym roku powinien wynosić minimum ok. 1400 zł netto).

Już dziś mamy w Polsce ok. miliona zarejestrowanych bezrobotnych. Całkiem spora grupa jak na nieistniejącą.

Udostępnij:

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Bartosz Kocejko

Redaktor OKO.press. Kieruje działem społeczno-ekonomicznym. Czasem pisze: o pracy, podatkach i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne