0:00
0:00

0:00

16 października 2026

Interwencja prokuratury w zoo. Co się dzieje w Łącznej?

przeczytasz w 6 minut

Od kilku dni trwa walka o zoo w Łącznej. Prokuratura usiłowała odebrać zwierzęta (nie do końca skutecznie) i stawia zarzuty znęcania się nad zwierzętami, właściciele ogrodu się nie przyznają, a za nimi stają mieszkańcy i osoby, które odwiedzały obiekt w dolnośląskiej wiosce. Jednocześnie wylewa się hejt na organizacje prozwierzęce, które próbowały pomóc.

Google News

- Pracownicy wrócą do pracy. Czynności prokuratury zostały zakończone – poinformował podczas piątkowej konferencji prasowej Marcin Witkowski, zastępca Prokuratora Okręgowego w Świdnicy. Chodzi o czynności w prywatnym zoo w Łącznej na Dolnym Śląsku, gdzie żyje ponad 600 zwierząt. Prokuratura prowadziła postępowanie w tej sprawie od kilku miesięcy, a biegli wydali decyzję o koniecznej relokacji zwierząt. Jak wskazywali, zwierzęta żyją w warunkach, które nie odpowiadają ich potrzebom. Co więcej, na terenie zoo znaleziono kości martwych zwierząt – wciąż nie jest jasne, dlaczego umarły i dlaczego właściciele zoo zutylizowali zwłoki w ten sposób.

Odbiór zwierząt zaczął się 13 października, we wtorek. Z zoo wyjechało ponad 30 zwierząt, reszta wciąż jest w Łącznej. Właściciele zoo usłyszeli zarzuty m.in. znęcania się nad zwierzętami.

- Deklaruję pełną współpracę pracowników zoo Łączna. Będziemy kierować się z prośbami do innych ogrodów zoologicznych o ewentualną pomoc w opiece nad zwierzętami, które są na terenie. Mam deklarację, że na ten moment żadne zwierzęta nie wyjeżdżają z ogrodu zoologicznego – przekazała w piątek 16.10 Marta Zając-Ossowska, była dyrektorka zoo we Wrocławiu i pełnomocniczka właściciela obiektu w Łącznej, Marcina Nowaczyka.

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Katarzyna Kojzar
Katarzyna Kojzar

Dziennikarka, reporterka, redaktorka, współkierowniczka działu społeczno-gospodarczego (razem z Jakubem Szymczakiem). Zarządza również pracą zespołu klimatycznego. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim prawami zwierząt, ochroną rzek, lasów i innych cennych ekosystemów, a także sprawami dotyczącymi łowiectwa, energetyki i klimatu. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, laureatka Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego za reportaż o Odrze i nagrody Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego za "bezkompromisowość i konsekwencję w nagłaśnianiu zaniedbań władz w obszarze ochrony środowiska naturalnego". Urodziła się nad Odrą, mieszka w Krakowie.

Komentarze