0:00
0:00

0:00

01 lipca 2026

Cmentarzysko w Dolinie Bobru. W Jeziorze Pilchowickim zginęły tysiące ryb

przeczytasz w 6 minut

Jezioro Pilchowickie musi być opróżnione z wody, żeby Tauron mógł naprawić tutejszą zaporę. Ostatni etap osuszania zbiegł się z falą upałów. — Obraz szkód jest przerażający, a zapach trudny do opisania — mówią wędkarze, którzy próbowali wyłowić ostatnie żywe ryby.

Google News

— Proces opróżniania zbiornika Pilchowickiego praktycznie dobiegł końca. W tej chwili wody już prawie nie ma, zostały tylko niecki wypełnione ogromną ilością martwych ryb. Spora część tych ryb trafiła do systemu rzecznego w poniedziałek (29.06), kiedy doszło do ruszenia osadów dennych. Na naszych oczach te zwierzęta umierały, próbując łapać tlen. Widok był makabryczny — tak sytuację nad Jeziorem Pilchowickim opisuje Igor Glinda, wędkarz, właściciel agroturystyki w dolinie rzeki Bóbr.

Spółka Tauron od kilku miesięcy przygotowuje teren do remontu zapory w Pilchowicach na Dolnym Śląsku. Żeby przystąpić do prac, trzeba było opróżnić całe jezioro utworzone na rzece Bóbr – po raz pierwszy od 1977 roku. Wodę wypompowywano stopniowo od lutego 2026, odsłaniając powoli to, co od lat zalegało na dnie 240-hektarowego zbiornika – stare samochody, amunicję, broń.

Tauron zapowiadał, że końcowy etap osuszania jeziora zaplanowany jest na sam koniec czerwca. Akurat w te dni Polska doświadczyła kulminacji fali upałów, sięgających nawet 38–39°C (w sąsiednim Lubuskiem padł historyczny rekord – 40,5°C).

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Katarzyna Kojzar
Katarzyna Kojzar

Dziennikarka, reporterka, redaktorka, współkierowniczka działu społeczno-gospodarczego (razem z Jakubem Szymczakiem). Zarządza również pracą zespołu klimatycznego. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim prawami zwierząt, ochroną rzek, lasów i innych cennych ekosystemów, a także sprawami dotyczącymi łowiectwa, energetyki i klimatu. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, laureatka Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego za reportaż o Odrze i nagrody Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego za "bezkompromisowość i konsekwencję w nagłaśnianiu zaniedbań władz w obszarze ochrony środowiska naturalnego". Urodziła się nad Odrą, mieszka w Krakowie.

Komentarze