0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: ISABEL INFANTES / AFPISABEL INFANTES / AF...

„Historia sufrażystek i ruchów praw obywatelskich pokazała, że jeśli chcemy wprowadzić szybkie zmiany społeczne na wielką skalę, nie trzeba, żeby wszyscy nas lubili, rozumieli naszą strategię i zgadzali się z nią” – mówi Louise Harris, 24-letnia piosenkarka i rzeczniczka Just Stop Oil z St Albans w Wielkiej Brytanii.

„Potrzebujemy tylko wystarczająco dużo ludzi, którzy stawiają opór, aby zmusić rząd do działania. A jeśli wystarczająco dużo osób, również tych, które teraz czytają tę rozmowę, będzie dbało o swoje rodziny, przyjaciół, nadzieje i marzenia, próbując przeciwstawić się zjawiskom prowadzącym do zmian klimatycznych, to mamy przynajmniej jakieś szanse na wygraną”.

Emocjonalne świadectwo Louise Harris wygłoszone z bramownicy nad autostradą M25 stało się wiralem. Po tym proteście czwórki aktywistów, który spowodował blokadę ruchu w obu kierunkach, Louise spędziła osiem dni w areszcie. A później założono jej bransoletę GPS, która związała ją z rodzinnym miastem na ponad miesiąc.

Czym jest Just Stop Oil?

Just Stop Oil to oddolna organizacja, która stała się znana po akcji ze „Słonecznikami”, kiedy to dwójka aktywistów rzuciła sosem pomidorowym na szklaną osłonę, chroniącą obraz Van Gogha w National Gallery w Londynie. Aktywiści Just Stop Oil blokują autostrady, organizują spontaniczne demonstracje i sprejują na pomarańczowo budynki administracji publicznej, między innymi siedzibę brytyjskiego wywiadu MI5 oraz te należące do firm, które czerpią zyski ze zmian klimatycznych.

Just Stop Oil sprzeciwia się przyznawaniu przez Wielką Brytanię nowych licencji na paliwa kopalne, wzywa rząd do wstrzymania wszystkich przyszłych zgód i umów licencyjnych związanych z rozwojem, poszukiwaniem i produkcją paliw kopalnych w kraju. Domaga się inwestycji w energię odnawialną, a także termoizolacji budynków, aby uniknąć marnowania energii. Dąży również do uświadamiania ludzi co do zagrożeń klimatycznych i ograniczenia wykorzystania pojazdów napędzanych ropą, takich jak samoloty i samochody prywatne.

W wywiadzie dla The Guardian jedna z działaczek Just Stop Oil opisała grupę jako twór niehierarchiczny – aktywiści działają w autonomicznych blokach, bez formalnego przywództwa. Sami siebie nazywają częściej zwolennikami Just Stop Oil niż działaczkami czy aktywistami.

Niedawno zapowiedzieli, że będą kontynuować protesty, dopóki rząd nie nałoży kary śmierci za ich działania. Komentowali w ten prawodawstwo, wprowadzone przez rząd Rishiego Sunaka, które ma na celu ograniczenie obywatelskiego nieposłuszeństwa oraz strajków.

Manifest Just Stop Oil można przeczytać tutaj.

Ich postulaty znalazły oddźwięk w deklaracjach politycznych szkockiego rządu oraz lidera brytyjskiej Partii Pracy Keira Starmera. Oba środowiska obiecują, że nie zezwolą na nowe inicjatywy wydobycia gazu i ropy na Morzu Północnym. Warto dodać, że w tej chwili rolę stablizującą w miksie energetycznym Wielkiej Brytanii pełni gaz. Z węgla całkowicie już zrezygnowano. Odnawialne źródła energii stanowią w Zjednoczonym Królestwie 59 proc. miksu.

Dyskusja na temat tego, czy w najbliższych latach uda się stworzyć stabilny miks energetyczny, oparty na OZE trwa. O postępach technologii magazynowania energii i o tym, czy uda się wygrać klimatyczny wyścig z czasem, można przeczytać m.in. tutaj.

Przeczytaj także:

„NIEDZIELA CIĘ ZASKOCZY” to cykl OKO.press na najspokojniejszy dzień tygodnia. Chcemy zaoferować naszym Czytelniczkom i Czytelnikom „pożywienie dla myśli” – analizy, wywiady, reportaże i multimedia, które pokazują znane tematy z innej strony, wytrącają nasze myślenie z utartych ścieżek, zaskakują właśnie.

Prawdziwi przestępcy są w rządzie

Wojciech Łobodziński, OKO.press: Kilka dni temu, kiedy chcieliśmy autoryzować nasz wywiad, nie było z Tobą kontaktu. Okazało się, że działacze Just Stop Oil są w areszcie. Co się stało?

Louise Harris: Policja zatrzymała około 24 osób działających pod szyldem Just Stop Oil po akcji na autostradzie M25, kiedy to wspięliśmy się na bramownice i wstrzymaliśmy ruch. 12 aktywistów nadal przebywa w areszcie, oczekując na proces. Ja sama spędziłam osiem dni w areszcie tymczasowym, po czym zostałam zwolniona za kaucją. Pod warunkiem, że będę nosić identyfikator GPS na kostce.

W 2022 roku brytyjski rząd uwięził 132 zwolenników Just Stop Oil. To 132 studentów, pielęgniarek, babć, matek, córek i synów. To 132 zwykłych ludzi wysłanych za kratki, podczas gdy prawdziwi przestępcy w rządzie kontynuują zamiary wydania ponad 100 nowych licencji na wydobycie ropy i gazu. Aha, i nowej kopalni węgla, której dosłownie nikt nie chce. Dlaczego to robią? To prosta, przerażająca prawda: rząd brytyjski woli wysłać mnie i moich najdroższych przyjaciół do więzienia, niż chronić nas przed kryzysem klimatycznym, ponieważ woli zyski niż ludzi.

Ich interes polega na zarabianiu coraz większych pieniędzy dla siebie, kosztem wszystkich innych.

Rząd też na tym zarabia?

Ponad jedna czwarta datków na kampanię Rishiego Sunaka, kiedy ubiegał się o urząd premiera, pochodziła od dużych inwestorów z branży paliw kopalnych, z sektora naftowego, gazowego i lotniczego. Priti Patel – ministra spraw wewnętrznych i jedna z najbardziej prominentnych postaci w partii torysów – otrzymała 100 tys. funtów w prywatnych darowiznach od firmy, prowadzonej przez jednego z najbardziej znanych na świecie handlarzy ropą. Liz Truss jest byłą pracownicą korporacji Shell. Mogłabym tak dalej. Rząd Wielkiej Brytanii – podobnie jak wiele innych rządów na całym świecie, w tym Polski – śpi w jednym łóżku z przemysłem paliw kopalnych.

Od czasu porozumienia paryskiego rząd Wielkiej Brytanii przekazał 13,6 miliarda funtów w formie dotacji dla brytyjskiego przemysłu naftowego i gazowego.

W międzyczasie ogranicza nasze prawo do protestu, będące prawem człowieka. W 2022 roku wprowadzili nowe ustawowe przestępstwo tak zwanego „umyślnego lub lekkomyślnego powodowania uciążliwości publicznej", za które grozi maksymalna kara 10 lat więzienia. To zarzut wobec mnie i wielu innych osób w związku z akcją na autostradzie M25.

Mało tego, próbują wprowadzić nową ustawę o porządku publicznym, która całkowicie pozbawia obywateli Wielkiej Brytanii ich demokratycznego – wynikającego z Powszechnej Deklaracji Prawa Człowieka ONZ – prawa do protestowania.

Nakazy zapobiegania poważnym „zakłóceniom" przewidują, że jeśli uczestniczyłeś w dwóch „zakłócających" protestach w ciągu ostatnich pięciu lat możesz zostać objęty dozorem elektronicznym, zakazem wszelkich protestów, zakazem spotykania się z pewnymi osobami, zakazem korzystania z Internetu w określony sposób. A także zostać zmuszony do zgłaszania się na posterunek policji. Tak, jak muszą to robić więźniowie, gdy są na okresie próbnym. Przy czym nie podano definicji „poważnego zakłócenia”.

A jeśli złamiesz te warunki?

Możesz trafić na 51 tygodni do więzienia. A wszystko to można zrobić, nawet jeśli nie ma jeszcze wyroku skazującego. Amnesty International uważa, że te środki idą dalej niż podobne przepisy w Rosji. To haniebne.

Po co sos pomidorowy?

Staliście się szerzej znani, kiedy oblaliście sosem pomidorowym obraz Van Gogha. Dlaczego wybraliście taką metodę?

Po to, żeby dziennikarze tacy jak ty informowali społeczeństwo o kryzysie klimatycznym. O tym, że nie możemy zwiększać wydobycia ropy i gazu, jeśli chcemy mieć przyszłość nadającą się do życia. Organizacja Narodów Zjednoczonych, Międzynarodowa Agencja Energii i wszyscy czołowi naukowcy zajmujący się klimatem są co do tego zgodni. Mimo to rządy na całym świecie chcą nadal wydawać licencje na paliwa kopalne, co prowadzi nas wszystkich jeszcze szybciej do destrukcji.

Gramy z mediami w ich własną grę.

Ale media się zastanawiają, dlaczego wybraliście tak drastyczne metody, a zmiany klimatyczne są na drugim planie.

Kryzys klimatyczny powinien być codziennie na pierwszych stronach gazet, rozpoczynać programy telewizyjne i radiowe tak jak COVID-19 podczas pandemii. 33 miliony ludzi w Pakistanie ucierpiało, gdy jedna trzecia kraju znalazła się pod wodą. Blisko jedna trzecia Nigerii również znalazła się niedawno pod wodą. 146 milionów ludzi w Afryce cierpi teraz głód, w tym siedem milionów ludzi tylko w Somalii jest na skraju głodu z powodu ekstremalnych susz, spowodowanych kryzysem klimatycznym.

Ostatniego lata Europę spustoszyły pożary, susze, nieurodzaje, powodzie. Po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii odnotowano rekordowe temperatury przekraczające 40 stopni, co doprowadziło do ponad 26 tys. zgonów. Teraz w Europie obserwujemy kolejną historyczną falę upałów. Osiem krajów doświadczyło najgorętszego styczniowego dnia w historii – w tym Polska. A dziennikarze i prezenterzy zajmują się rekordowymi temperaturami przez dzień lub tydzień, a następnie wracają do zajmowania się Meghan i Harrym.

Brzmi to dramatycznie, ale rzeczywiście w mediach – i w naszym odbiorze – doniesienia o kryzysie klimatycznym to zwykłe informacje, które się opatrzyły i które można puścić w przerwach królewskiej telenoweli.

Podczas pandemii media konsekwentnie ostrzegały i publikowały porady dotyczące zdrowia publicznego, aby zapewnić bezpieczeństwo społeczeństwu. Zdawały sobie sprawę, że jest to kwestia życia lub śmierci. Gdzie są teraz te ostrzeżenia? Kto nas ostrzega, że wszyscy staniemy w obliczu masowego głodu, przesiedleń i wojen, jeśli nasi przywódcy będą nadal wydobywać nowe paliwa kopalne? Kto wyjaśnia, co oznacza dla nas „nieodwracalne załamanie klimatu"? Oznacza to, że gdy przekroczymy 2 stopnie globalnego ocieplenia, nie będzie już odwrotu. Oznacza to trzecią wojnę światową, która nigdy się nie skończy, ponieważ ludzie będą walczyć o żywność, wodę, „bezpieczne" tereny i zasoby. Nikt o tym nie mówi.

A jednak naukowcy przewidują, że w ciągu najbliższych 10-30 lat przekroczymy 2 stopnie, co doprowadzi do miliarda uchodźców klimatycznych do 2050 roku. Organizacja Narodów Zjednoczonych podaje, że do 2030 roku ludzie opuszczą połowę kontynentu afrykańskiego z powodu niedoboru wody.

To globalny kryzys, który już teraz niszczy nasze życie i tylko się pogarsza.

Więc tak, jeśli Just Stop Oil jest w stanie zrobić coś śmiesznego, co przyciągnie uwagę ludzi i sprawi, że będą mówić o największym egzystencjalnym zagrożeniu, przed jakim kiedykolwiek stanęła ludzkość, to zrobimy to. To sprawa życia lub śmierci. To akt samoobrony przed morderczą polityką rządów, polegającą na licencjonowaniu coraz większej ilości paliw kopalnych, które są główną przyczyną tego kryzysu.

Im większy rozgłos zyska Just Stop Oil, tym więcej osób o nas usłyszy – i dołączy do nas. A potrzebujemy tylko wystarczającej liczby ludzi działających bez użycia przemocy, z miłości, aby doprowadzić do radykalnej zmiany potrzebnej do uniknięcia nieodwracalnej katastrofy klimatycznej.

Macie teraz wielu nowych członków, zaistnieliście w mediach. Wydaje się, że wasze radykalne podejście przekłada się na poparcie społeczne.

Dokładnie. Coraz więcej ludzi słyszy o nas i zaczyna stawiać obywatelski opór. Do tej pory ponad 800 osób podjęło z nami działania. Mamy obecnie 92-procentową rozpoznawalność nazwy w Wielkiej Brytanii – więcej niż Greenpeace. O 2,6 proc. wzrosła też liczba osób wspierających „Friends of the Earth", bardziej umiarkowaną grupę klimatyczną. W Wielkiej Brytanii ruch klimatyczny poparło więc o 1,75 miliona osób więcej.

Nasze działania zostały również powielone na arenie międzynarodowej. Współpracujemy z 10 innymi grupami w 10 innych krajach, zwanymi A22 Network. Stale się rozwijamy i rośniemy.

Jakie były początki waszej inicjatywy?

Jesteśmy koalicją stworzoną ad hoc przez zwykłych ludzi. Może do nas dołączyć każdy. Niektórzy z nas wywodzą się z Extinction Rebellion, inni z Insulate Britain, ruchu na rzecz termomodernizacji, jeszcze inni przedtem nie angażowali się w aktywizm.

Zaczęliśmy od wymyślenia kampanii z jednym jedynym żądaniem. Po prostu chcemy zatrzymać ropę naftową.

Domaganie się od rządu uchwalenia przepisów, które spełnią jedno niezbędne, bezdyskusyjne żądanie to większe szanse na zwycięstwo. Dlaczego właśnie to żądanie? Spalanie paliw kopalnych odpowiada za 89 proc. światowej emisji dwutlenku węgla i ponad jedną trzecią światowej emisji metanu. Organizacja Narodów Zjednoczonych wyraźnie stwierdziła, że wszelkie nowe projekty związane z paliwami kopalnymi są „moralnym i ekonomicznym szaleństwem”. Międzynarodowa Agencja Energii również stwierdziła w 2021 roku, że jeśli rządy poważnie podchodzą do kryzysu klimatycznego, nie możemy mieć żadnych nowych inwestycji w paliwa kopalne. Dlatego celem Just Stop Oil jest po prostu zatrzymanie wszystkich nowych paliw kopalnych.

Początkową kontrowersją było to, że jedną z waszych fundatorek jest Aileen Getty, osoba z rodziny, która wzbogaciła się na paliwach kopalnych.

Cóż, jeśli ktoś, kto wywodzi się z tego środowiska, wierzy, że nie możemy i nie powinniśmy kontynuować wydobycia paliw kopalnych – to czy mógłbyś pomyśleć o lepszym wsparciu?

Wielka Brytania musi dawać przykład

A więc głównym celem jest brytyjski rząd?

Działamy w Wielkiej Brytanii, więc tu mamy największą władzę jako obywatele. Sposób działania brytyjskiego rządu jest karygodny. Ich strategia „zero netto 2050", czyli ograniczenia emisji do tego roku, została uznana za niezgodną z obowiązującymi już ustawowo celami dekarbonizacyjnymi przez Sąd Najwyższy Anglii i Walii. Wielka Brytania jest również piątym co do wielkości historycznym emitentem gazów cieplarnianych na świecie. Ponosimy więc ogromną odpowiedzialność za ten kryzys.

Jeden kraj, jeden rząd, podejmujący niezbędne działania na rzecz klimatu nie wystarczy. Dlatego współpracujemy na arenie międzynarodowej z innymi grupami. Ponadto musimy dawać przykład. Wielka Brytania jest jednym z największych influencerów globalnej polityki. Kiedy ogłosiliśmy stan zagrożenia klimatycznego w 2019 roku, wiele innych państw poszło w nasze ślady. Musimy wykorzystać ten wpływ, aby zrobić to, co należy.

Jak Wielka Brytania mogłaby spłacić dług wobec Globalnego Południa?

Nie tylko jesteśmy piątym co do wielkości emitentem gazów cieplarnianych, ale też miejscem narodzin rewolucji przemysłowej, To na Wyspach Brytyjskich rozpoczęto spalanie paliw kopalnych. Podobnie jak kilka innych krajów globalnej Północy, przyczyniliśmy się najbardziej do kryzysu klimatycznego. Cierpią z jego powodu nieproporcjonalnie kraje Globalnego Południa, mimo że ich wkład jest historycznie najmniejszy.

Mamy obowiązek wycofania paliw kopalnych i przejścia na energię odnawialną znacznie szybciej i wcześniej niż kraje rozwijające się.

Musimy także zapewnić im odszkodowania klimatyczne oraz wsparcie finansowe, aby pomóc w przejściu na czystsze źródła energii. Ale nie robimy niczego z tych rzeczy.

Podczas COP 27 uzgodniono fundusz „strat i szkód", co media świętowały jako ogromny sukces. Ale wygodnie zapomniały wspomnieć, że prawie wszystkie kraje świata nadal zamierzają wydobywać więcej paliw kopalnych, powodując więcej zniszczeń, a tym samym więcej strat i szkód. To tak, jakbym powiedziała ci: „Och, przepraszam, że spaliłem twój dom – pozwól, że zapłacę ci za wybudowanie kolejnego. Ale na pewno spalę też i ten".

W dodatku wspomniany fundusz praktycznie został przesunięty jako temat na kolejny szczyt. A w dokumencie opisującym jego ideę nie ma żadnych konkretów. Wracając do Wielkiej Brytanii, jakie jest miejsce problematyki energetycznej w brytyjskiej debacie politycznej?

Kryzys klimatyczny jest bardzo ściśle powiązany z kryzysem kosztów utrzymania i kryzysem energetycznym. Wszystkie te kryzysy wywołują te same firmy produkujące paliwa kopalne. Shell, BP, Exxon Mobil i ich wszyscy inni przyjaciele nie tylko wpędzają miliony rodzin w ubóstwo energetyczne swoimi ciągle rosnącymi marżami, ale także niszczą przyszłość naszych dzieci.

Zgarniają rekordowe zyski, miliardy funtów, podczas gdy pielęgniarki stoją w kolejkach do banków żywności, a tysiące umierają w domach z zimna. Sam Shell zarobił 30 miliardów dolarów w 2022 roku. Przez pierwsze trzy kwartały nie płacił w Wielkiej Brytanii żadnego podatku od zysków nadzwyczajnych ze względu na „duże wydatki na wydobycie większej ilości ropy na Morzu Północnym”. Rishi Sunak nagrodził ich za to 91-procentową ulgą podatkową. Oznacza to, że za każdego funta, którego firmy energetyczne wydają na nowe projekty związane z paliwami kopalnymi na Morzu Północnym, otrzymują 91 pensów z powrotem.

A to wszystko w trakcie wspomnianego COP 27.

Dokładnie, podczas gdy Antonio Guterres, szef ONZ, krzyczy „jesteśmy na autostradzie do piekła klimatycznego z naszą stopą wciąż na pedale gazu". Debata energetyczna w Wielkiej Brytanii wydaje się skupiać wokół „braku dostaw energii" z powodu inwazji Rosji na Ukrainę i tego, jak bardzo potrzebujemy naszych własnych bezpiecznych, krajowych, niedrogich dostaw. Po pierwsze, co jest często całkowicie pomijane, firmy produkujące paliwa kopalne postanowiły wykorzystać wojnę, aby obciążyć nas jeszcze bardziej wygórowanymi cenami. A nasze rządy pozwalają im na to, nakładając nieadekwatne podatki od nadzwyczajnych zysków lub nie nakładając żadnych.

Po drugie,

rząd brytyjski nadal utrwala kłamstwo, że nowe projekty związane z paliwami kopalnymi pomogą nam obecnie w dostarczaniu energii.

Znalezienie, zagospodarowanie i wydobycie nowych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego zajmuje dziesiątki lat. Podczas gdy możemy opracować nowe projekty dotyczące energii słonecznej w ciągu kilku tygodni, lądowej energii wiatrowej w ciągu kilku miesięcy, a morskiej energii wiatrowej w ciągu sześciu lat. Co więcej, energia odnawialna jest obecnie dziewięć razy tańsza niż gaz. Zniesienie nowych licencji na paliwa kopalne, stopniowe przejście na energię odnawialną, ocieplenie domów, uczynienie transportu publicznego bezpłatnym lub tanim, rozwiązałoby wszystkie te kryzysy.

Kampusowe dyskusje i pomarańczowa farba

Jesteście zjednoczeni jako marka, ale kiedy uczestniczyłem w spotkaniu z aktywistami od Van Gogha, to było to trochę takie uniwersyteckie gadanie o sztuce i roli sztuki w walce o klimat. Byli tam profesorowie, dziennikarze, aktywiści, jednak miało się wrażenie, że to głównie kampusowe podejście. Na waszym instagramowym koncie są filmy, w których aktywiści Just Stop Oil opryskują farbą w sprayu budynki administracji czy luksusowe salony samochodowe. Bez tego rodzaju medialnego nagłośnienia, jakie nadano akcji z obrazem Van Gogha. Była też akcja u Madame Tussaud, z tortem lądującym na twarzy Karola Trzeciego. Chodziło w niej bardziej o sprawiedliwość ekonomiczną. Nastolatek, który posłużył się tortem, protestował przeciwko neoliberalizmowi i dogmatowi postkolonializmu.

Możemy bez końca rozmawiać o różnych taktykach i metodach. Rzeczywistość jest taka, że musimy po prostu próbować wszystkiego, aby zmusić rząd do wykonania jego zgodnego z prawem obowiązku ochrony swoich obywateli i naszej przyszłości. Antonio Guterres ostrzega, że przy obecnej polityce świat zmierza do 2,8 stopnia globalnego ocieplenia do końca wieku. Politycy na całym świecie obiecali obywatelom, że utrzymają nas poniżej „bezpiecznej granicy" 1,5 stopnia. Obecnie nie ma „żadnej wiarygodnej ścieżki", która by to umożliwiła. Stracimy wiele istnień ludzkich, jeśli nie będziemy działać teraz.

Kluczem do wszystkich naszych taktyk i strategii jest to, że musimy zakłócić obecny stan rzeczy, „biznes jak zwykle", aby nas usłyszano.

Aby dziennikarze tacy jak ty relacjonowali nasze działania, aby policja nie odważyła się nas represjonować. Aby ludzie u władzy stracili swoje nadzwyczajne zyski, ponieważ jest to jedyna rzecz, na której im zależy. Niestety, niedestrukcyjne metody protestu, które stosowaliśmy przez ostatnie 50 lat, nie zadziałały. Minęliśmy już punkt zwrotny podpisywania petycji, pisania listów do członków parlamentu i chodzenia na marsze. Teraz nadszedł czas na eskalację, na zaangażowanie się w obywatelskie nieposłuszeństwo.

Historia sufrażystek i ruchów praw obywatelskich pokazała, że jeśli chcemy wprowadzić szybkie zmiany społeczne na wielką skalę, nie trzeba, żeby wszyscy nas lubili, rozumieli naszą strategię i zgadzali się z nią. Potrzebujemy tylko wystarczająco dużo ludzi, którzy stawiają opór, aby zmusić rząd do działania. A jeśli wystarczająco dużo osób, również tych, które teraz czytają tą rozmowę, będzie dbało o swoje rodziny, przyjaciół, nadzieje i marzenia, próbując przeciwstawić się zjawiskom prowadzącym do zmian klimatycznych, to mamy przynajmniej jakieś szanse na wygraną

Na zdjęciu: aktywistka Just Stop Oil po oblaniu pomarańczową farbą salonu firmy samochodowej Aston Martin w Londynie, 16 października 2022 roku.

;
Wojciech Albert Łobodziński

ur. 1998, dziennikarz polityczny, tłumacz naukowy, studiujący filozofię na Uniwersytecie Warszawskim i Università degli Studi Roma Tre oraz zarządzanie biznesem na grande école Ecole des Hautes Etudes Commerciales du Nord w Lille. Publikuje również w języku angielskim, włoskim, bułgarskim i hiszpańskim. Między innymi w: Left.it, Cross-Border Talks, Mundo Obrero.

Komentarze