Marszałek Karczewski przedstawia się jako wysłannik PiS, który łagodzi spór z Dudą i zapowiada wspólne pisanie ustaw o KRS i SN. To by nie zaskoczyło opinii publicznej, bo jak wynika z sondażu OKO.press, w poważny spór prezydenta z PiS wierzy tylko 17 proc., a 35 proc. uważa go za "chwilowe nieporozumienie". 28 proc. podejrzewa nawet "polityczną ustawkę"

„Te rozmowy są prowadzone. Sam osobiście spotykam się od czasu do czasu z panem prezydentem. Rozmawiamy również o tej ustawie” – powiedział 24 sierpnia 2017 marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Publiczne radio zapytało go o dalszy los ustaw o Sądzie Najwyższym i  Krajowej Radzie Sądownictwa, które Andrzej Duda zawetował 24 lipca i zapowiedział własne projekty. Karczewski dał do zrozumienia, że projekty prezydenta są wręcz uzgadniane z PiS.


Wywodzimy się z tego samego obozu politycznego. Chcemy razem z panem prezydentem wprowadzić zmiany. Sam osobiście spotykam się od czasu do czasu z panem prezydentem. Rozmawiamy o tych sprawach, również o tej ustawie

Stanisław Karczewski, Sygnały dnia, radiowa Jedynka - 24/08/2017


Marszałek ciągnie prezydenta w stronę PiS, może go zaciągnie


Trudno przesądzić, czy słowa Karczewskiego to myślenie życzeniowe PiS, czy wynik negocjacji, do których Karczewski został wyznaczony.

Nadzieje na Okrągły Stół

Weto prezydenta do dwóch ustaw sądowniczych obudziło nadzieje liberalnej części opinii publicznej, że prezydent pod wpływem lipcowych protestów wystąpi w obronie niezależności sądów i spełni wreszcie swoją konstytucyjną  powinność : „Prezydent czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji” (art. 126). Temperatura sporu prezydenta z partią wydawała się wysoka, co znalazło wyraz w wojnie na orędzia Szydło – Duda.

Sam prezydent obok odwołań do Konstytucji skupiał się jednak na nadmiernej roli, jaką ustawy o SN i KRS w wersji PiS dają ministrowi Ziobrze: “Nie ma u nas tradycji, żeby prokurator generalny w jakikolwiek sposób mógł ingerować w pracę, w funkcjonowanie Sądu Najwyższego jako instytucji. Nie wspomnę już o sędziach”.

OKO.press zwracało uwagę, że argumentacja prezydenta wskazywałaby na konieczność zawetowania także trzeciej ustawy pakietu PiS, czyli ustawy o sądach powszechnych. A tę prezydent podpisał.

Nadzieje obrońców państwa prawa wzbudziła ujawniona przez OKO.press informacja, że prezydent powierzył pracę nad ustawami prof. Michałowi Królikowskiemu, wiceministrowi sprawiedliwości w rządzie PO-PSL i bliskiemu współpracownikowi Jarosława Gowina. Jak anonimowo tłumaczy OKO.press warszawski adwokat, Królikowski jest ambitnym prawnikiem, który nie poświęci własnej reputacji, realizując zamówienie polityczne.

Prof. Markiewicz prezes Stowarzyszenia Sedziów Polskich Iustitia poparł w OKO.press pomysł „okrągłego stołu prawników”, o którym wspomniał prezydent po spotkaniu z szefem KRS 24 lipca 2017. Skończyło się jednak na deklaracji. 16 sierpnia Iustitia złożyła prezydentowi swoje propozycje obu ustaw.

W co gra prezydent?

Polityczny wymiar sprawy sprowadza się do pytania, czy weto prezydenta to początek niezależnej polityki Andrzeja Dudy czy też chwilowe nieporozumienie, czy nawet tylko spór personalny Duda – Ziobro, który zostanie zażegnany przy pomocy emisariuszy takich jak marszałek Karczewski.

Profesorowie prawa spierali sie o to w OKO.press. Prof. Tomasz T. Koncewicz ostrzegał, by spór Duda – Kaczyński nie uśpił opinii publicznej. Jego zdaniem PiS może „pójść na kilka ustępstw, wygasi emocje i pójdzie dalej, a gdy społeczny gniew przycichnie, przeprowadzi kluczowe zmiany. Tak działa Wiktor Orbán na Węgrzech. Ważne, żeby ani nas, ani Unii Europejskiej nie satysfakcjonował dzisiejszy krok [weta Dudy – red.] i obietnice prezydenta”.

Tymczasem prof. Maciej Kisilowski uznał, że „to Prezydent Duda jest obecnie, czy tego chcemy czy nie, ostatnim ratunkiem dla polskiej demokracji”. Prezydenckie weta zablokowały groźny scenariusz PiS: „Przejęcie Sądu Najwyższego i czystka w sądach powszechnych byłaby najpewniej wstępem do całkowitej rozprawy z opozycją i doprowadzeniem do wyborów w 2019 w atmosferze strachu i wielkiego społecznego niepokoju”.

Co na to Polki i Polacy? Sondaż OKO.press

OKO.press sprawdziło, jak zwykli ludzie widzą relację prezydent – PiS i jej dalsze losy.

Jak widać, tylko 17 proc. badanych uważa, że spór jest na tyle serio, że stanowi początek trwałego rozłamu w obozie władzy. Dwa razy więcej osób (35 proc.) widzi go jako „chwilowe nieporozumienie”, a niewiele mniej (28 proc.) sądzi, że spór został „wspólnie zaplanowany”, czyli jest „ustawką”, w której obie strony odgrywają z góry ustalone role.

Czym było weto prezydenta wobec ustaw większości sejmowej o KRS i SN?

Odpowiedzi wszystkich badanych
 
Odpowiedzi wyborców PiS
 
Odpowiedzi pozostałych badanych

Zwolennicy PiS – rozdarci między lojalnością wobec popularnego prezydenta i partią, której zaufali – aż w 50 proc. twierdzą, że to „chwilowe nieporozumienie”, a „trwałego rozłamu” nie dostrzega prawie nikt. Blisko jedna czwarta po prostu nie wie, co tu powiedzieć.

Wśród pozostałych badanych dominuje podejrzenie ustawki (31 proc.), a w trwały rozłam wierzy jedna  czwarta (25 proc.)

Przypomnijmy, że w tym samym sondażu IPSOS dla OKO.press badani ogromną większością głosów (72 proc. do 12 proc.) przyznali w sporze o weta rację Dudzie. Nawet w elektoracie PiS po stronie Kaczyńskiego stanęło tylko 24 proc., Dudę poparło dwa razy więcej.

Kto miał rację w sporze o prezydenckie weta?

Odpowiedzi wszystkich badanych
 
Odpowiedzi zwolenników PiS
 
Odpowiedzi pozostałych badanych

Sondaż IPSOS dla OKO.press 2-4 sierpnia 2017, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1000 osób

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym