Jeśli Parlament uchwali, a prezydent podpisze projekt ustawy "kagańcowej" wymierzonej w sędziów, prokuratorów i adwokatów, Polska znajdzie się poza granicami unijnej kultury prawnej. To droga do Polexitu - ostrzegają prawnicy oraz obrońcy praw człowieka.

Projekt ustawy „dyscyplinującej”, zwanej też „kagańcową” pojawił się na stronach Sejmu w nocy z 12 na 13 grudnia, w przeddzień 38. rocznicy wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Zakłada nowelizację „prawa o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw”, która ma doprowadzić do ograniczenia możliwości obrony swojej niezależności, państwa prawa oraz praw i wolności obywateli przez sędziów, adwokatów i prokuratorów.

(Na zdjęciu: Sędziowie przed Sądem Okręgowym w Krakowie protestują przeciwko odbieraniu im prawa do stosowania wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE)

Przeczytaj pełną treść projektu

Firmują go posłowie PiS i Solidarnej Polski, związani ze Zbigniewem Ziobrą – Jacek Ozdoba (ur. 1991), Jan Kanthak (ur. 1991) i Sebastian Kaleta (ur. 1989). Młodzi politycy stan wojenny znają z lekcji historii, ale pamiętają zapewne moment wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku.

Teraz projekt, który wnieśli do Sejmu, może doprowadzić do faktycznego wyprowadzenia Polski z przestrzeni prawnej Unii Europejskiej.

Przestrzegają przed tym prawnicy z Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego, którzy wyrażają „swój sprzeciw wobec podejmowanych przez rządzącą większość prób naruszania konstytucyjnego ładu w Polsce. Działania te stawiają nasz kraj poza europejskim kręgiem kultury prawnej i w realny sposób wykluczają ze wspólnoty prawa, jaką jest Unia Europejska”.

Członkowie Komitetu Helsińskiego, m.in. prof. Ewa Łętowska, prof. Mirosław Wyrzykowski, prof. Andrzej Rzepliński ostrzegają, że „przyjęcie tej ustawy cofnęłoby Polskę poza granice europejskiej cywilizacji, praw człowieka, rządów prawa, godności każdego człowieka  i podziału władz. Byłoby wstępem do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej.”

Publikujemy pełne treści oświadczeń.

Oświadczenie Komitetu Helsińskiego ws. projektu ustawy dyscyplinującej sędziów

My, członkowie Komitetu Helsińskiego w Polsce wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec wymierzonego wprost w konstytucję projektu ustawowego zniesienia niezawisłości i godności urzędu sędziego zgłoszonego przez posłów PiS dokładnie w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego i wpisującego się w jego retorykę.

Przyjęcie tej ustawy cofnęłoby Polskę poza granice europejskiej cywilizacji, praw człowieka, rządów prawa, godności każdego człowieka  i podziału władz. Byłoby wstępem do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej.

Warszawa 13 grudnia 2019 roku

Podpisali: Halina Bortnowska Dąbrowska, Teresa Bogucka, Janusz Grzelak, Jacek Kurczewski, Ewa Łętowska, Wojciech Maziarski, Danuta Przywara, Andrzej Rzepliński, Mirosław Wyrzykowski.

Stanowisko Zarządu Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego z dnia 13 grudnia 2019 roku 

Działając jako Zarząd Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego zrzeszającego konstytucjonalistów reprezentujących wszystkie ośrodki naukowe oraz realizując zobowiązania, które przyjęliśmy stając się członkami społeczności akademickiej składając przysięgę doktorską, uważamy za swój obowiązek zabranie głosu w sytuacji, gdy naruszane są podstawowe zasady konstytucyjne, na których opiera się ustrój Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyrażamy swój sprzeciw wobec podejmowanych przez rządzącą większość prób naruszania konstytucyjnego ładu w Polsce. Działania te stawiają nasz kraj poza europejskim kręgiem kultury prawnej i w realny sposób wykluczają ze wspólnoty prawa, jaką jest Unia Europejska.

Nasz szczególny niepokój budzi przedłożony w nocy 12 grudnia 2019 roku projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw. Projekt ten wprowadza niekonstytucyjne i niedemokratyczne rozwiązania godzące w niezależność wymiaru sprawiedliwości i niezawisłość sędziów oraz wprowadza system kar – do wydalenia z zawodu włącznie – w celu zastraszenia sędziów. Działania takie, podejmowane przez jedną z władz przeciwko innej, również konstytucyjnie umocowanej, są niedopuszczalne w państwie chcącym pozostać demokratycznym państwem prawnym.

Z rosnącym niepokojem przyjmujemy także informacje o kolejnych postępowaniach dyscyplinarnych wszczynanych przeciwko sędziom i prokuratorom realizującym swoje konstytucyjne i ustawowe obowiązki. Proces zastraszania sędziów jest przy tym realizowany z wykorzystaniem instytucji o wątpliwym statusie konstytucyjnym, takich jak organ wykonujący obecnie zadania Krajowej Rady Sądownictwa oraz niespełniająca wymogów sądu europejskiego Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego.

W związku z powyższym, zwracamy uwagę na konieczność podjęcie niezwłocznych działań mających na celu przywrócenie stanu zgodnego z Konstytucją RP dla uniknięcia potęgującego się stanu anarchii prawnej. Podjęte w tym celu prace legislacyjne powinny być prowadzone z udziałem organów wymiaru sprawiedliwości i przedstawicieli środowiska sędziowskiego, a także z poszanowaniem ustrojowych zasad, na których opiera się Konstytucja RP z 1997 roku.

Zarząd Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Pisze o prawie i polityce. Prowadzi Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland.


Komentarze

  1. Jan Kowalski

    Czyżby ostrzeżenie, że należy wyjechać póki będzie za późno? Możliwe, jeśli nie możemy mieć Europy w Polsce, to tego typu rząd co mamy będzie chciał zatrzymać tutaj ludzi siłą.

  2. Adam Potoczek

    _ Takie mamy skutki POZORNEGO TRÓJPODZIAŁU WŁADZ, który był pielęgnowany przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Dlaczego nikt nie śmie mówić o tym, że minister (władza wykonawcza) od dawna nie powinien być równocześnie posłem (władza ustawodawcza)? A sejm i rząd najwyżej powinny delegować obserwatorów do władz sądowniczych.
    _ Jeśli poseł chce zostać ministrem lub wiceministrem, to proszę bardzo, ale składa mandat posła i w bieżącej kadencji nie ma dla niego powrotu do sejmu, zwłaszcza gdy się nie sprawdzi w roli ministra. Tak samo w przypadku premiera. Proste. Jeśli chcesz być w rządzie to musisz być w tym dobry, a nie załapywać się na karuzelę prestiżu. „Zwykli” urzędnicy – zatrudniani według kompetencji.
    _ Analogicznie powinno być z sędziami. I żadnego wybierania władz sądowniczych przez władzę ustawodawczą lub wykonawczą. Najwyższe władze sądownicze też powinny podlegać wybieraniu przez społeczeństwo – demokratycznie. A „zwykli” sędziowie – zatrudniani według kompetencji. Dotychczas mieliśmy zakulisowe układy i wzajemne parasole ochronne. PiS chce to „udoskonalić”.
    .
    _ Skoro do dzisiaj zgadzaliśmy się na system Sejm=Rząd, to do kompletu PiS-owi brakuje jeszcze końcówka „=Sądy”. Po połączeniu dostaniemy nawet PARTIA=SEJM=RZĄD=SĄDY. Jawny system. Idealny układ dla „zbawcy narodu”. Wystarczy jeszcze zamknąć granice.
    _ Pozostaje tylko jedno podejrzenie. Czy niemrawość opozycji nie oznacza przypadkiem, że niektórym jej przedstawicielom taki „spójny” system podoba się?
    .

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press