PiS ma coraz większy kłopot z Banasiem. „Pancerny Marian” tkwi i tkwi na stanowisku szefa NIK. PiS próbuje nowych wybiegów retorycznych. Bartosz Kownacki mówi, że Banaś zapisał się do opozycji, Jacek Kurski, że Banasia pogrążyła jego telewizja. Końca nie widać

Polityczna saga z Marianem Banasiem w roli głównej nie ma końca. 2 grudnia „Dziennik Gazeta Prawna” podał, że prezes NIK w piątek 29 listopada złożył na ręce Marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Dymisja nie została przyjęta, ponieważ PiS miało się nie zgodzić na treść pisma, na nową propozycję treści dymisji z kolei sam Banaś nie chciał się zgodzić.

„Dziennik Gazeta Prawna” podał dziś, że w swoim piśmie Banaś miał napisać: „Wobec utraty mandatu, jaki został mi udzielony, a także kierując się Dobrem Polski, Najwyższej Izby Kontroli oraz mojej rodziny składam w dniu dzisiejszym rezygnację ze stanowiska Prezesa Najwyższej Izby Kontroli”. To pismo miał przekazać Witek 29 listopada kierowca Banasia. „Potwierdziliśmy autentyczność dokumentu, który został napisany i odręcznie podpisany przez prezesa NIK” – pisze dziennik.

PiS zaproponował Banasiowi bardziej formalnie, zredagowane pismo, miał się powołać na art. 17 ustawy o NIK, a następnie wskazać na mocy art. 21 ust. 3 osobę, która będzie go zastępowała. Miał to być powołany dwa dni wcześniej wiceprezes NIK Tadeusz Dziuba. Prezes NIK miał odrzucić tę wersję.

Dlaczego „zwykła” dymisja nie wystarczyła? „Zgodnie z prawem prezes NIK pełni swoją funkcję do momentu wyboru nowego. Jeśli Banaś złoży rezygnację, nikogo nie wyznaczając, to rządzi w Izbie do zaprzysiężenia nowego prezesa. A z tym może być problem, bo na kandydaturę musi się zgodzić Senat, w którym większość ma opozycja” – tłumaczy „Wyborczej” jeden z jej informatorów.

No i mamy pat. A politycy PiS sięgają po nowe wybiegi retoryczne, które mają pokazać, że nie ponoszą odpowiedzialności za tę coraz bardziej absurdalną sytuację.

Banaś – od bohatera do zera

To pogłębia problem PiS z Banasiem, który jeszcze niedawno był ważnym członkiem rządu i „kryształowym człowiekiem”. Problemy zaczęły się 21 września, gdy reportaż śledczy TVN24 ujawnił, że w należącej do prezesa NIK kamienicy gangsterzy prowadzą hotel z pokojami na godziny.

Początkowo PiS starał się bronić Banasia. 25 września prezes PiS Jarosław Kaczyński chwalił prezesa NIK 25 września: „.Jeżeli ktoś, jak Marian Banaś, zabrał co najmniej dwieście kilkadziesiąt miliardów przestępcom, to ma wrogów i ci wrogowie mogą posunąć się do daleko idącej operacji, żeby kogoś takiego skompromitować”. Dodał jednak z ostrożności: „Niczego nie przesądzamy, czekamy na rozstrzygnięcia”.

Banaś był dla PiS cenny, bo był twarzą opowieści o odbieraniu przestępcom miliardów złotych przez sprawny rząd „dobrej zmiany”. O tym, że opowieść ta jest w dużym stopniu fałszywa, pisaliśmy m.in. w tekście „PiS: PO ukradła Polakom 250 mld złotych z VAT. W takim razie PiS ukradł już 87 mld”

Tuż po wyborach parlamentarnych z 13 października publiczne wypowiedzi o Banasiu zaczęły się zmieniać, o czym pisaliśmy w tekście „Teoria dwóch Banasiów, czyli niestała miłość PiS do prezesa NIK”.

„Banaś wszedł w koalicję z opozycją”

Prezesa NIK nie można po prostu usunąć, ma mocną pozycję zapisaną w Konstytucji. Pod koniec listopada PiS uznał, że dosyć tego. Jarosław Kaczyński tupnął nogą i powiedział, że oczekuje od Banasia dymisji. Premier Morawiecki zapoznał się z raportem CBA z kontroli oświadczeń majątkowych szefa i również publicznie, razem z chórem polityków PiS, zaczął namawiać Banasia do ustąpienia ze stanowiska.

Teraz PiS idzie jeszcze dalej i próbuje zapisać prezesa NIK do opozycji.

2 grudnia wieczorem w Polsat News poseł PiS Bartosz Kownacki mówił:

„Mam wrażenie, że Banaś wszedł w koalicję z opozycją. On jest dzisiaj najbardziej przydatny dla opozycji. To widać po deklaracjach, które składali liderzy pana Tomczyka”

Cezary Tomczyk z PO był drugim gościem programu. Kownacki powiedział jeszcze do niego:

„W waszym interesie jest to, żeby Banaś nadał był szefem NIK”.

Kurski: To TVP pogrążyła Banasia

Logikę związków Banasia z opozycją do granic możliwości wykręcił Jacek Kurski w rozmowie z braćmi Karnowskimi w tygodniku „Sieci”.

Kurski powiedział: „To TVP pogrążyła szefa NIK. Słowa, które u nas Marian Banaś wypowiedział w »Gościu Wiadomości«, były dlań dużym problemem, przedmiotem ataku opozycji”.

Kurskiemu chodzi o wywiad Banasia w TVP 23 września, dwa dni po materiale „Superwizjera”. Według Kurskiego to jego telewizja pogrążyła Banasia. Zrobiła to, oddając mu głos, żeby nieniepokojony wytłumaczył się ze swojej kamienicy. Banaś powiedział wtedy, że kamienicę dostał od weterana AK. Rzeczywiście, był za ten występ w TVP krytykowany. A skoro był atakowany, to trzeba było się go pozbyć. W ten sposób to Jacek Kurski bohatersko obalił Banasia.

Przekaz dnia

Portal rmf24.pl dotarł do przekazu dnia polityków PiS na temat Banasia. Członkowie partii Kaczyńskiego mają w mediach mówić, że:

  • PiS zrobił wszystko co mógł, decyzja należy do Banasia;
  • Zbadają możliwość usunięcia Banasia za pomocą zmiany prawa;
  • PO wykazuje się hipokryzją, bo nie nawoływali do usunięcia z tej samej funkcji Krzysztofa Kwiatkowskiego, na którym ciążyły zarzuty prokuratorskie;

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu poinformował, że: „W nawiązaniu do doniesień medialnych chciałbym zakomunikować, że do sekretariatu marszałek Sejmu nie wpłynęło pismo opisane w artykule. Co jednocześnie oznacza, że marszałek Sejmu nie mogła się z nim zapoznać ani tym bardziej go odesłać”.

Bartosz Godusławski z „DGP” skomentował to na Twitterze krótko: „To prawda, pismo trafiło do pani marszałek bezpośrednio”.

Prześwietlamy, pytamy, interweniujemy - i nie odpuszczamy.
Pomóż nam prowadzić dziennikarskie śledztwa.

Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce.


Komentarze

  1. Jan Helak

    Stanisław Tym pisząc w latach 70. słynny skecz "Ucz się Jasiu" chyba nie spodziewał się, jaki ciąg dalszy do tego arcydzieła dopisze życie i jak bardzo ten tekst okaże się ponadczasowy. Zwłaszcza po upadku komuny, którą przecież rzeczony skecz u swego zarania wykpiwał bezlitośnie. A dziś mamy nieustający skecz pod hasłem "Oni mogą panu (tu wpisać nazwisko) skoczyć". Gdzie mogą skoczyć – niedomówienie 😉 … Panie Stanisławie, chapeau bas!

  2. Jarle Knudsen

    Dla przypomnienia – Na p. Kwiatkowskim faktycznie ciazyly zarzuty prokuratorskie, na podstawie fragmentow nagran z podsluchow CBA. Kiedy CBA zostalo poproszone o przedstawienie oryginalnych niezmanipulowanych nagran w calosci, zarzuty zostaly wycofane. (o ile dobrze pamietam)

    Najciekawsze sa wypowiedzi politykow #dojnazmiana. Banas dostal 243 glosy w sejmie, ale jak zapytac to nikt z #dojnazmiana na niego nie glosowal.

    Tutaj przypomne slowa senatora PiS Aleksandra Bobko [zapytany o poparcie dla Mariana Banasia na prezesa NIK-u]:
    – Myśmy dostali jak zwykle instrukcję. Obyczaj jest taki, że nikt o nic nie pyta. Taki jest obyczaj.

    Oraz:
    – To Prawo i Sprawiedliwość jest największą partią w koalicji rządzącej. W takich sprawach możemy rozmawiać, ale ostatecznie wszyscy niezadowoleni wiedzą, że buzia w dziób i mają głosować tak, jak trzeba – mówi ważny polityk z Nowogrodzkiej (wg Onetu).

    Jak widać w PiS, partyjny przekaz jest bezdyskusyjnym dogmatem i obowiązuje odgórna instrukcja działania “bez zadawania pytań”.

  3. Wlodzimierz Galant

    To prawdziwy cud, że panu Banasiowi nie przytrafił się jeszcze "nieszczęśliwy wypadek ze skutkiem śmiertelnym". Najwyraźniej nie ma jeszcze "planu C" lub po prostu brak decyzji o jego realizacji…

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!