Kreml o Trumpie: naprawdę można tak przegrać? [GOWORIT MOSKWA]
Powyborczy stupor w Moskwie najlepiej pokazała telewizja. Wiadomość o wynikach wyborów połówkowych w USA nadała w 58. minucie głównego wieczornego dziennika telewizyjnego „Wiesti”. A ponieważ nie było wiadomo, co mówić, nie podała nic więcej. Dziś „Wiesti” nieco ochłonęły: o sytuacji w USA było już w 38. minucie ponadgodzinnego programu „informacyjnego”.
„Wiesti” nazwały 4 listopada „klęską” Trumpa. Według telewizji wyniki wyborów wywołały radość europejskich polityków. Na koniec, by zachować choć trochę swojej propagandowej godności, Rosjanie usłyszeli, że Europa zaraz padnie pod ciężarem kryzysu.
Wcześniej przez kilkadziesiąt minut oglądaliśmy Putina składającego z dziećmi kwiaty pod pomnikiem wyzwolicieli Moskwy spod polskiego jarzma w 1612 roku.
4 listopada był bowiem rocznicą tego wydarzenia, świętem, które w putinowskiej Rosji zastąpiło rocznicę „rewolucji październikowej” z 7 listopada. Potem Putin – nadal z dziećmi – oglądał wystawę o Rosji, w tym wielką rzeźbę Stalina, Churchilla i Roosevelta, dzielących się w 1945 roku strefami wpływu w Europie i na świecie.

Komentarze