Marszałek Senatu zapowiedział, że PiS napisze czwartą w ciągu roku ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Kolejny akt prawny ma być efektem prac zespołu powołanego przez marszałka Kuchcińskiego. „OKO” przypomina wszystkie wady, które zawierała trzecia ustawa o TK

Planujemy, że po wynikach, jakie przedstawił specjalny zespół powołany przez marszałka Marka Kuchcińskiego, stworzymy nową ustawę - kolejną, nową, od samego początku. I mam nadzieję, że ta nowa ustawa już wszystkich zadowoli i wszystkich usatysfakcjonuje.

Stanisław Karczewski, PAP - 05/08/2016

fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


Cytat z Ewangelii: "Po owocach ich poznacie" (Mt 7, 16)


Według informacji Polskiej Agencji Prasowej czwarta ustawa o Trybunale Konstytucyjnym składać się będzie z dwóch pakietów rozwiązań.

Pierwszy to „debizantyzacja”, czyli odebranie sędziom TK przywilejów przysługujących im podczas kadencji i po jej zakończeniu. PiS chce, aby sędziowie Trybunału nie mogli łączyć obowiązków z pracą na uczelniach wyższych i odebrać uposażenia sędziom w stanie spoczynku.

Drugi wątek to dalsze zwalczanie TK i zwodzenie międzynarodowej opinii publicznej, która oczekuje, że PiS podporządkuje się zasadom demokratycznego państwa prawa. Stanisław Karczewski, marszałek Senatu, nie zdradził żadnych szczegółów – zapowiedział tylko, że nowa ustawa będzie oparta na 10-punktowej liście wniosków i sugestii zespołu prawnego, który badał opinię Komisji Weneckiej.



Skutki trzeciej ustawy o TK

Ogłoszenie powstania kolejnego aktu prawnego ma uprzedzić wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który 11 sierpnia zdecyduje o konstytucyjności trzeciej, lipcowej ustawy o TK. Prawo i Sprawiedliwość nie będzie mogło odrzucić wyroku Trybunału, który zmieści się w 14-dniowym vacatio legis, czyli czasem między publikacją nowego prawa a jego wejściem w życie.

Trzecia ustawa, wbrew oczekiwaniu Prawa i Sprawiedliwości, nie uspokoiła opinii publicznej. Choć ustawa realizowała część postulatów Komisji Weneckiej – m.in rezygnację z zasady, że TK decyzje podejmuje większością 2/3 głosów, dopuszczenia 5-osobowych składów orzekających – skrytykowali ją eksperci, opozycja, Rada Europejska i amerykański Departament Stanu.



Ustawa nie wypełnia bowiem dwóch kluczowych postulatów Komisji Weneckiej, która stwierdziła, że prezydent Andrzej Duda ma obowiązek przyjąć ślubowanie od trzech sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji i opublikować wyrok z 9 marca, w który Trybunał stwierdził niekonstytucyjność poprzedniej ustawy.

W związku z tymi brakami po uchwaleniu ustawy Komisja Europejska uruchomiła kolejny etap procedury praworządności w stosunku do Polski, czyli wydała zalecenia dla Polski.


Nowa ustawa nie rozwiązała problemu Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Kluczowe kwestie, takie jak publikacja i wdrożenie wyroków TK czy zaprzysiężenie sędziów, zostały nierozwiązane.

Frans Timmermans, konferencja prasowa w Brukseli - 27/07/2016

fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


prawda. Prawda. Nowa ustawa tylko nasili kryzys konstytucyjny w Polsce.


Trzecia ustawa o Trybunale Konstytucyjnym zawierała kilka mechanizmów prowadzących do paraliżu Trybunału.

Pierwsza to mechanizm odraczania, a po pół roku umarzania postępowań na wniosek prezydenta lub prokuratora generalnego. Wystarczyło do tego poparcie czterech sędziów, a na tylu może już teraz liczyć PiS.



Drugą sztuczką było umieszczenie w ustawie wymogu, aby w części posiedzeń TK musiał brać udział prokurator generalny, czyli – po połączeniu tego stanowiska z urzędem ministra sprawiedliwości – Zbigniew Ziobro. Przepisy zostały tak skonstruowane, że nie stawiając się na posiedzenie Trybunału, prokurator generalny mógł sabotować działania sądu konstytucyjnego.

Trzecim elementem było umożliwienie władzy wykonawczej recenzowania wyroków – zamiast zarządzać publikację wyroku, Trybunał miał kierować do premiera wniosek o jego publikację.


Setki protestów. Tysiące tekstów. Jedne wybory.
Byliśmy i będziemy z Wami.

Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press