Mylimy wychowanie dzieci z wymuszaniem posłuszeństwa. A to zamyka drogę do porozumienia [Rozmowa]
Po atakach w szkołach dorośli znów pytają, co jest nie tak z dzisiejszą młodzieżą. Może powinni zastanowić się, co jest nie tak z ich metodami wychowawczymi. Elena Miś: „By zrozumieć świat młodych ludzi, musimy nauczyć się rozmawiać o ich emocjach”
Niedawne ataki z udziałem nastolatków uruchomiły dobrze znany zestaw diagnoz: winne jest bezstresowe wychowanie, internet, brak autorytetów. Pojawiają się też proste recepty i tęsknota za metodami wychowawczymi z przeszłości – dyscyplinowanie pasem i krzykiem. Tymczasem przyczyny przemocy wśród dzieci i młodzieży są znacznie bardziej złożonym zjawiskiem.
O tym rozmawiamy z Eleną Miś – psycholożką, biegłą sądową i działaczką społeczną.
Oliwia Gęsiarz, OKO.press: Czy ostatnie ataki na terenie szkół udowadniają, że dzieciom do reszty poprzewracało się w głowach od dobrobytu?

Komentarze