Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„To musi być bardzo dokładnie wyjaśnione, to kwestia bezpieczeństwa państwa, nas wszystkich” – mówił prezentujący projekt Robert Kropiwnicki (KO).
O godzinie 18:00 Sejm zaczął debatę w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych m.in. z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus przez członków Rady Ministrów, służby specjalne, Policję, organy kontroli skarbowej oraz celno-skarbowej w okresie od dnia 16 listopada 2015 r. do dnia 20 listopada 2023 r.
To druga z serii trzech komisji śledczych, które Sejm chce powołać do życia na początku swojej kadencji.
„Nadużycia władzy są groźne dla obywateli. Ale nadużycia środków operacyjnych są szczególnie ważne. To musi być bardzo dokładnie wyjaśnione, to kwestia bezpieczeństwa państwa, nas wszystkich" – mówił prezentujący projekt Robert Kropiwnicki (KO).
Poseł argumentował, że w dużej części inwigilacja prowadzona przez władzę była nielegalna, lub co najmniej niezasadna. W dodatku użycie bardzo agresywnych środków kontroli operacyjnej, takich jak system Pegasus, utrzymywano w tajemnicy.
„O Pegasusie pisały gazety, ludzie pisali książki, a państwo nic o tym nie wie” – mówił Kropiwnicki. I zakreślał najważniejsze pytania, na jakie odpowiedzieć ma sejmowa komisja:
W imieniu Zjednoczonej Prawicy głos zabrał Michał Wójcik (Suwerenna Polska):
„Wam jedna komisja nie wystarczy. Dwie też nie, trzy też nie. Te komisje śledcze, zwłaszcza ta komisja, jeśli powstanie, są bardzo niebezpieczne. To niebezpieczne dla obywateli, dla społeczeństwa, szkodliwe dla kraju. Rozmontuje służby. To bezczelność, że ktoś pisze, że będzie badał, jakie metody stosują służby. To oczywiste, że służby nie ujawniają takiego rodzaju informacji. Przestępcy, obce wywiady zacierają ręce. To ociera się o zdradę”.
Wójcik, były wiceminister sprawiedliwości, dodawał, że komisja śledcza w Parlamencie Europejskim ujawniła, że Pegasusa stosowano w kilkunastu krajach UE. Inwigilowani byli najwyżsi urzędnicy – premierzy, ministrowie, prezydenci.
Słowa Wójcika miały być argumentem za tym, że użycie takiego oprogramowania nie jest niczym nadzwyczajnym. Ale raport speckomisji PE, którego poparcie przegłosowano w maju 2023 roku, wzywa Komisję Europejską i państwa członkowskie do pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy używali Pegasusa do szpiegowania smartfonów polityków i dziennikarzy.
Przeczytaj także:
Nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje co do tego, kim będą kandydaci na członków komisji (ma być ich 11). Klub Trzecia Droga-PSL zapowiedział, że zgłosi szefową Porozumienia Magdalenę Srokę, która jest byłą policjantką. Z klubu KO naturalnym kandydatem byłby poseł Marcin Bosacki, który w poprzedniej kadencji jako senator był przewodniczącym senackiej nadzwyczajnej komisji ds. inwigilacji Pegasusem.
We wrześniu 2023 komisja zakończyła pracę, przyjęła raport końcowy i złożyła zawiadomienie do prokuratury. Zawiadomienia dotyczą możliwości popełnienia przestępstwa przez byłych i obecnych ministrów, którzy w raporcie końcowym Komisji zostali wymienieni jako odpowiedzialni za zakup i stosowanie systemu Pegasus. Chodzi o ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego, byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernesta Bejdę, wiceministra finansów Piotra Patkowskiego i byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia.
Przeczytaj także: