0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:43 07-03-2025

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

Aktywiści Ostatniego Pokolenia z wyrokiem. Sędzia: Idea tych protestów jest słuszna

Dwójka działaczy proklimatycznej inicjatywy dostała karę grzywny za blokowanie ulicy w Warszawie.

Co się wydarzyło?

Przed sądem stanęli aktywiści, którzy zdecydowali się na się nieposłuszeństwo obywatelskie wobec bezczynności rządu w sytuacji kryzysu klimatycznego. Przed sądem za blokowanie ruchu w lipcu zeszłego roku w tym tygodniu stanęli Martyna Leśniak i Michał Topolski. Był to pierwszy z „procesów marcowych”, jak nazywają je członkowie Ostatniego Pokolenia. Oboje aktywistów przyznało się do zarzucanego czynu.

„11 lipca uczestniczyłem w proteście Ostatniego Pokolenia. Zrobiłem to, bo jesteśmy jeszcze w momencie, w którym możemy zatrzymać zapaść klimatu. Tego dnia na termometrze było ponad 30 stopni Celsjusza. To temperatura zagrażającą zdrowiu lub życiu w szczególności dla osób starszych. Wtedy w lipcu średnio co drugi dzień dostawaliśmy alert RCB ostrzegający przed burzami bądź upałami. 10 dni później później padł niechlubny rekord. Niedziela 21 lipca była najgorętszym dniem w historii pomiarów. Naukowcy alarmują, że będzie coraz gorzej” – mówił przed sądem Michał Topolski.

Sąd zdecydował w sprawie w piątek, uznając winę aktywistów i wymierzając im karę grzywny 250 złotych. „Idea tych protestów jest słuszna i zasadza się na konsensusie naukowym” – przyznał sędzia Marcin Brzostko, jednocześnie zwracając uwagę, że nie mógł na gruncie prawa powstrzymać się od zasądzenia kary.

Jaki jest kontekst?

Wyrok zapadł niemal w rok po inauguracji działalności Ostatniego Pokolenia, którego aktywiści 3 marca zeszłego roku zakłócili koncert w Filharmonii Narodowej. Działacze regularnie zakłócali ruch w Warszawie, a najwyższa kara grozi dwóm członkiniom inicjatywy, które oblały warszawską Syrenkę pomarańczową farbą. Grozi im od pół roku do ośmiu lat więzienia i poniesienie kosztu naprawy pomnika, który Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków wycenił na 360 tysięcy złotych.

Ostatnie Pokolenie żąda od władz zajęcia się problemem kryzysu klimatycznego, wysuwając też konkretne pomysły: przekazanie wszystkich pieniędzy z budowy autostrad i dróg ekspresowych na transport publiczny oraz wprowadzenie miesięcznego biletu na wszystkie jego środki za 50 złotych.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: