0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:31 29-01-2025

Prawa autorskie: Fot. AFPFot. AFP

Demokratyczna Republika Konga: uzbrojeni rebelianci przejmują lotnisko i atakują ambasady

W Demokratycznej Republice Konga doszło do największej od 2012 roku eskalacji trwającego ponad 30 lat konfliktu. W tle ludobójstwo w Rwandzie i walka o zasoby minerałów niezbędnych do produkcji smartfonów

Co się wydarzyło?

Rebelianci z ruchu M23 zajęli lotnisko w Gomie, największym mieście we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga (DRK), leżącym tuż przy granicy z Rwandą.

„Istnieje realne ryzyko zakłócenia prawa i porządku w mieście, biorąc pod uwagę rozprzestrzenianie broni” – ostrzega rzecznik ONZ Stephane Dujarric, dodając, że stacjonujące w mieście siły pokojowe ONZ zostały zmuszone do schronienia się w swoich bazach.

Jens Laerke, rzecznik Biura Pomocy Humanitarnej ONZ (OCHA), powiedział, że obecni na miejscu pracownicy agencji ONZ zgłaszają „wiele martwych ciał na ulicach”.

„Mamy doniesienia o gwałtach popełnianych przez bojowników, grabieży mienia i atakach na obiekty humanitarnej opieki zdrowotnej” – dodał Laerke.

Organizacje humanitarne podają, że od niedzieli do czterech głównych szpitalach Gomy trafiło co najmniej 760 osób rannych w wyniku walk rozpętanych przez rebeliantów. Szpitale mają być przepełnione rannymi leżącymi na korytarzach.

Francois Moreillon, szef Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Kongo, powiedział agencji Reuters, że splądrowano magazyn leków, a laboratorium, w którym trzymane są szczepy zarazków, w tym eboli, są w niebezpieczeństwie.

„Jeśli w jakikolwiek sposób zostanie trafiony pociskami, które naruszą integralność konstrukcji, może to potencjalnie umożliwić ucieczkę zarazków” – powiedział Moreillon.

Goma jest miejscem schronienia tysięcy kongijskich uchodźców wewnętrznych, czyli ludzi, którzy uciekli przed walkami toczonymi przez rebeliantów w innych częściach kraju. W mieście obecnych jest wiele organizacji, które niosą uchodźcom pomoc humanitarną.

Po zajęciu lotniska przez rebeliantów ta pomoc zostanie wstrzymana, a samo miasto zostanie odcięte od świata.

Nieoficjalne źródła donoszą, że w Gomie mają być obecne wojska rwandyjskie, które wspierają swoich sojuszników z M23. Rwanda oświadczyła, że ​​broni się przed zagrożeniem ze strony kongijskich bojówek, nie komentując bezpośrednio, czy jej wojska przekroczyły granicę.

W Kinaszasie, oddalonej o 1600 km na zachód od Gomy stolicy DRK, rebelianci zaatakowali kompleks ONZ i ambasady Rwandy, Kenii, Francji i Stanów Zjednoczonych, oskarżając rządy zachodnich państw o ingerencje w wewnętrzne sprawy DRK.

Jaki jest kontekst?

Obecne wydarzenia w Demokratycznej Republice Konga to największa od 2012 r. eskalacja trwającego od trzydziestu lat konfliktu.

Jego początek sięga 1994 roku, kiedy w wyniku czystki etnicznej w Rwandzie, ponad pół miliona osób z plemienia Tutsi zostało wymordowanych przez ekstremistów z plemienia Hutu. Tuż po ludobójstwie wybuchła w Rwandzie wojna domowa, w wyniku której reprezentanci Tutsi wzięli odwet i doprowadzili do obalenia rządów Hutu.

W walkach po stronie Tutsi brał udział także Bosco „Terminator” Ntaganda, późniejszy generał armii Demokratycznej Republiki Konga. 23 marca 2012 roku Ntaganda wzniecił w armii bunt przeciwko władzom DRK i założył ruch M23 (pełna nazwa to Ruch 23 marca).

W 2019 roku Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze skazał Ntagandę na 30 lat więziania za zbrodnie wojenne i werbowanie dzieci jako żołnierzy.

M23 jest najnowszym z szeregu powstań pod przywództwem etnicznych Tutsi. Ruch jest wspierany przez Rwandę, którą nadal, nieprzerwanie od 1994 roku, rządzą reprezentanci plemienia Tutsi.

Rwanda twierdzi, że część sprawców ludobójstwa z 1994 roku nadal ukrywa się w DRK, i przy aprobacie kongijskiego rządu tworzy bojówki zagrażające kongijskim Tutsi i samej Rwandzie.

DRK stanowczo zaprzecza tym zarzutom, twierdząc, że celem kongijskich rebeliantów wspieranych przez Rwandę jest tak naprawdę kontrola nad cennymi złożami. Demokratyczna Republika Konga jest globalnym dostawcą kobaltu i koltanu, niezbędnych do smartfonów i innych urządzeń elektronicznych.

ONZ obawia się, że obecna eskalacja konfliktu może przerodzić się w regionalną wojnę, podobną do tych z lat 1996–1997 i 1998–2003, w których zginęły miliony ludzi.

Inne teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: