0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:50 17-04-2025

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Duda podpisał ustawę Bodnara. Chodzi o delegacje dla sędziów

Przeciwko zmianom w ustawie o ustroju sądów powszechnych protestowali zarówno politycy PiS, jak i członkowie neo-KRS. Rząd zapowiada, że nowela poprawi transparentność procedur kadrowych w sądach

Co się wydarzyło?

Komunikat o najnowszych prezydenckich podpisach opublikowano na stronie Kancelarii Prezydenta w środę 16 kwietnia 2025. KPRP informuje, że nowela ustawy o ustroju sądów powszechnych, uchwalona przez Sejm 6 marca 2025 roku, zmienia przesłanki delegowania sędziów do pełnienia obowiązków w innych sądach. A także formy odwołania z takiej delegacji.

Zmiany wejdą w życie 14 dni po dacie ogłoszenia ustawy. Zakładają doprecyzowanie warunków delegacji – m.in. konieczność wykazania uzasadnionych potrzeb danego sądu, przydatności danego sędziego do prowadzenia spraw z zakresu, na który jest zapotrzebowanie, oraz jego generalnej oceny zawodowej i doświadczenia.

Z kolei odwołanie z delegowania orzeczniczego będzie teraz wymagało uzasadnienia decyzji przez Ministra Sprawiedliwości. Obowiązkiem będzie też podawanie do publicznej wiadomości zarówno informacji o delegacjach dla sędziów, jak i o ich odwoływaniu z delegacji. Pozostałe przepisy dotyczą dodatków dla sędziów na delegacji do sądów wyższego rzędu (obecnie dostają je tylko sędziowie delegowani do równorzędnych jednostek).

Resort sprawiedliwości zapewniał, że ustawa „poprawi przejrzystość i niezależność wymiaru sprawiedliwości”. Bo zwiększy „transparentność procedur kadrowych w wymiarze sprawiedliwości oraz zapewni dostęp do informacji o zmianach personalnych związanych z delegacjami sędziów”. Nowe dodatki ministerstwo przedstawiło jako zachętę do podejmowania wyzwań przez sędziów, co często wiąże się z pracą z dala od miejsca zamieszkania.

Ustawa ma też dostosować stan prawny w Polsce do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 2021 roku. TSUE orzekł wtedy, że działający w Polsce system wskazujący na patologie systemu delegacji dla sędziów jest dysfunkcyjny i może zagrażać niezależności sędziowskiej. Trybunał zwrócił uwagę na całkowitą arbitralność i uzależnienie od dowolnej decyzji Ministra Sprawiedliwości.

Jaki jest kontekst?

Zmiany oprotestowali politycy Prawa i Sprawiedliwości. W Sejmie razem z Konfederacją 6 marca zagłosowali przeciwko wprowadzeniu tych przepisów. Jak argumentowali? Chodziło przede wszystkim o nowe dodatki, które PiS uznał za „ordynarny skok na kasę”.

„To jest ustawa, która tworzy korpus podnóżków Bodnara, korpus sędziów wiernych Bodnarowi, wiernych władzy wykonawczej, którzy będą gotowi być delegowani do sądów. [...] Chcecie stworzyć korpus podnóżków Bodnara, sędziów na telefon, sędziów na pstryknięcie palca, którymi będziecie mogli ręcznie sterować w sądownictwie” – mówił z sejmowej mównicy Michał Woś, relacjonując stanowisku klubu PiS.

Protestowała też niekonstytucyjna Krajowa Rada Sądownictwa. Zaapelowała do Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy lub odesłanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. W piśmie do prezydenta członkowie neo-KRS stwierdzili, że przepisy dotyczące dodatków dla sędziów „mogą stać się narzędziem nacisku”.

Najbardziej niepokojące dla Rady było zachowanie prerogatywy Ministra Sprawiedliwości do odwoływania sędziów z delegacji nawet z dnia na dzień (a dodanie jedynie wymogu uzasadnienia). „Taki przepis jest jawnym naruszeniem zasady niezawisłości sędziowskiej, zapisanej w art. 173 i 178 Konstytucji RP, oraz standardów międzynarodowych, w tym orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE” – pisała do prezydenta neo-KRS.

Protesty były o tyle kuriozalne, że w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy system delegacji regularnie wykorzystywał minister Zbigniew Ziobro. Karał w ten sposób nieposłusznych sędziów i nagradzał zaufanych. KRS ani rządzący PiS nie zgłaszali wtedy uwag do tego procederu.

Ustawa to mały sukces Koalicji 15 października, której jak dotąd nie udało się odwrócić naruszających praworządność „reform” sądownictwa z czasów rządów Ziobry. Kluczowym problemem pozostaje niekonstytucyjny skład KRS, ignorowany przez Andrzeja Dudę, który powołuje z jej udziałem kolejnych neosędziów. Do tego dochodzi uwiąd Trybunału Konstytucyjnego, któremu szefuje obecnie zaufany człowiek Ziobry, Bogdan Święczkowski.

Przeczytaj także: