0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:53 22-01-2026

Prokuratura na wniosek fundacji Kai Godek żąda dokumentacji pacjentek po aborcji od szpitala

Zawiadomiona przez fundację Kai Godek prokuratura w Gdańsku domaga się od szpitala św. Wojciecha dokumentacji pacjentek, które przerwały ciążę zgodnie z prawem. Kierujący oddziałem prof. Maciej W. Socha zapowiada, że dalej będzie pomagać kobietom. Na tym nie koniec, bo pod szpitalem urządzane są modły i pikiety. O tym, jak antyaborcjoniści prowadzą inwazję na gdański szpital pisze w obszernym materiale w OKO.press nasza dziennikarka Oliwia Gęsiarz:

Przeczytaj także:

    13:34 22-01-2026

    Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

    Polska nie wchodzi do Rady Trumpa. Tusk pochwalił Nawrockiego: „Postąpił zgodnie z rekomendacją”

    Choć prezydent Karol Nawrocki był obecny na zorganizowanej przez Donalda Trumpa uroczystości inauguracji Rady Pokoju, nie podpisał się pod aktem założycielskim tej organizacji i nie składał wiążących dla Polski deklaracji dotyczących uczestnictwa w tej organizacji

    Co się wydarzyło?

    „W Davos zgodnie z rządową rekomendacją. Bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy między prezydentem i premierem, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami. Nasz stały osobisty kontakt w ostatnich dniach przyniósł dobre efekty.” – w ten sposób premier Donald Tusk odniósł się na platformie X do zachowania prezydenta Karola Nawrockiego.

    Nawrocki uczestniczy w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Prezydent był obecny na urządzonej w Davos przez Donalda Trumpa ceremonii podpisania aktu założycielskiego Rady Pokoju, jednak zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z rządem ani nie złożył swojego podpisu pod przygotowanym przez Trumpa dokumentem, ani też nie składał żadnych wiążących deklaracji dotyczących przyszłego uczestnictwa Polski w tej inicjatywie.

    Przeczytaj także:

    Jaki jest kontekst?

    Prezydent Karol Nawrocki otrzymał od Donalda Trumpa zaproszenie do uczestnictwa w Radzie Pokoju – czyli nowej międzynarodowej organizacji, którą próbuje stworzyć administracja USA. Rada Pokoju ma zarządzać w przyszłości powojenną Strefą Gazy (o ile Izrael i Hamas dotrzymają wstępnych porozumień w tej sprawie), w zamyśle Trumpa i jego ludzi ma jednak także stanowić rodzaj alternatywy wobec ONZ i jej Rady Bezpieczeństwa. Choć Nawrocki jest politycznym sojusznikiem Trumpa, było to kłopotliwe nawet dla niego i jego obozu politycznego. Zaproszenie do Rady Pokoju otrzymali bowiem od Trumpa także dyktatorzy Rosji i Białorusi, co sprawiło, że większość krajów NATO i Unii Europejskiej zdecydowała się do inicjatywy Trumpa nie przystępować. W toku konsultacji między rządem a kancelarią prezydenta wypracowano następujące rozwiązanie: Nawrocki podziękował Trumpowi za zaproszenie i przekazał Białemu Domowi, że ewentualne przystąpienie Polski do nowej organizacji międzynarodowej wymaga pełnej procedury konstytucyjnej, czyli zgody Rady Ministrów w formie uchwały i ratyfikacji przez parlament. Podobną strategię przyjęła inna europejska polityczna sojuszniczka Trumpa – premierka Włoch Giorgia Meloni. Nawrocki pojawił się na inauguracji Rady Pokoju w roli widza – by „okazać w ten sposób swoje polityczne poparcie dla inicjatywy Trumpa” – tak tłumaczyła to kancelaria prezydenta.

    12:12 22-01-2026

    Prawa autorskie: Foto Nicolas TUCAT / AFPFoto Nicolas TUCAT /...

    Europejska prawica próbowała odwołać Ursulę von der Leyen. Czwarty raz nie wyszło

    W Parlamencie Europejskim upadł wniosek o wotum nieufności wobec szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Złożyła go prawicowo-populistyczna frakcja Patrioci dla Europy

    Co się wydarzyło?

    Parlament Europejski odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. O odwołanie szefowej KE wnioskowała skrajnie prawicowa frakcja Patrioci dla Europy. Polska reprezentacja w tej frakcji liczy jedynie 2 deputowanych – oboje (Anna Bryłka i Tomasz Buczek) to członkowie będącego częścią Konfederacji Ruchu Narodowego. Patrioci dla Europy uzasadniali chęć odwołania von der Leyen podpisaniem przez nią umowy handlowej z krajami Mercosuru.

    Przeciwko odwołaniu szefowej KE głosowało 390 deputowanych, poparło wniosek 165 członków PE, 10 wstrzymało się od głosu. Do przyjęcia wniosku konieczna była większość 2/3 głosów. Gdyby wniosek został przegłosowany – na co ze względu na polityczny układ sił w Parlamencie Europejskim – nie było żadnych szans, cała Komisja Europejska musiałaby się podać do dymisji, a proces jej wyłaniania musiałby się rozpocząć od nowa.

    Jaki jest kontekst?

    Była to już czwarta nieudana próba odwołania szefowej Komisji Europejskiej. Umowa handlowa Unii Europejskiej z Mercosurem została podpisana przez Ursulę von der Leyen 17 stycznia w stolicy Paragwaju Asuncion. Porozumienie ma ułatwić wolny handel między Europą a krajami Ameryki Południowej. Umowa jest bardzo ostro krytykowana przez europejską prawicę i przez organizacje rolników. Pod ich naciskiem część europejskiej klasy politycznej – w tym polska Koalicja Obywatelska – poparła wniosek o skierowanie umowy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, o czym Parlament Europejski zdecydował w czwartek 21 stycznia. Opóźni to jej ratyfikację o nie mniej niż kilka miesięcy – TSUE będzie bowiem szczegółowo sprawdzał zgodność umowy z europejskim prawodawstwem.

    O tym, czym motywowane są lęki rolników przez umową Mercosur piszą w OKO.press Magdalena Matusiak-Frącczak i Sławomir Kalinowski.

    Przeczytaj także:

    11:06 22-01-2026

    Edukacja zdrowotna – ministra edukacji idzie na kolejne ustępstwa wobec prawicy

    Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa, jeśli będzie poparcie społeczne i decyzja polityczna – mówi ministra edukacji Barbara Nowacka. Dodaje, że jest w tej sprawie gotowa na kompromisy, ale nie musi mieć poparcia prezydenta, bo sprawę załatwi rozporządzeniem. Ministra edukacji zasugerowała, że część treści z programu mogłaby być nieobowiązkowa, zgrupowana w jednym dodatkowym bloku. I choć Nowacka nie chciała powiedzieć wprost, o którą część programu chodzi, to wiadomo, że od początku punktem spornym jest edukacja seksualna. Jaka będzie zatem przyszłość nowego szkolnego przedmiotu, którego start okazał się wyjątkowo nieudany? Więcej w materiale Antona Ambroziaka w OKO.press.

    Przeczytaj także:

      11:01 22-01-2026

      Prawa autorskie: Hungary's Prime Minister Viktor Orban (L) holds a founding charter next to US President Donald Trump at the "Board of Peace" meeting during the World Economic Forum (WEF) annual meeting in Davos on January 22, 2026. US President Donald Trump will show off his new "Board of Peace" at Davos on January 22, 2026 burnishing his claim to be a peacemaker a day after backing off his own threats against Greenland. Originally meant to oversee the rebuilding of Gaza after the war between Hamas and Israel, the board's charter does not limit its role to the Strip, and has sparked concerns that Trump wants it to rival the United Nations. (Photo by Fabrice COFFRINI / AFP)Hungary's Prime Mini...

      Trump zainagurował w Davos swoją Radę Pokoju. Z frekwencją marnie

      W nowej organizacji międzynarodowej firmowanej przez Trumpa prawie nie ma sojuszników USA z NATO i Unii Europejskiej. Z przyłączeniem się do inicjatywy Trumpa zwleka też – zaproszona przez USA z honorami – Rosja

      Co się wydarzyło?

      Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zainaugurował podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos swoją Radę Pokoju. Ogłaszając jej powstanie Trump twierdził, że Rada Pokoju jest jedną z najważniejszych instytucji, jakie powstały w historii świata. Twierdził też, że „poproszono go o zostanie jej przewodniczącym”, co było dla niego „zaszczytem”.

      Rada Pokoju stworzona początkowo po to, by zarządzać powojenną Strefą Gazy na mocy porozumień z Izraelem i Hamasem w zamyśle administracji Trumpa ma stanowić konkurencję dla ONZ i jej Rady Bezpieczeństwa. Trumpowi nie udało się jednak jak dotąd skłonić do udziału w tym przedsięwzięciu ani większości sojuszników z NATO (w tym najważniejszych państw Europy), ani też Rosji i Chin (na czym ogromnie mu zależy). Na osłodę pozostaje Trumpowi jedynie Białoruś, która potwierdziła już udział w Radzie. Na tym etapie do Rady zdecydowały się dołączyć jedynie cztery państwa NATO (Kanada, Turcja, Bułgaria i Węgry), z których jedynie dwa ostatnie są członkami Unii Europejskiej. Jedynymi krajami dysponującymi bronią atomową uczestniczącymi w Radzie są w tej chwili Pakistan i Izrael.

      Razem z Trumpem wystąpili w Davos: premier Pakistanu, premier Bułgarii, premier Węgier, minister spraw zagranicznych Turcji, przedstawiciel Bahrajnu, przedstawiciel Maroka, prezydent Argentyny, premier Armenii, prezydent Azerbejdżanu, prezydent Indonezji, wicepremier Jordanii, prezydent Kosowa, prezydent Paragwaju, premier Kataru, minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej, przedstawiciel Zjednoczonych Emiratów Arabskich, prezydent Uzbekistanu i premier Mongolii.

      Jaki jest kontekst?

      Trump zaprosił do udziału w Radzie Pokoju około 65 państw. Zaproszenia przyjęło około połowy z nich. Z udziału w Radzie zrezygnowały już m.in. Wielka Brytania, Francja i Włochy (choć premier Włoch Giorgia Meloni ma bardzo dobre relacje z Trumpem). Zaproszony do Rady został też prezydent Polski Karol Nawrocki – jednak po negocjacjach z rządem jego kancelaria ogłosiła, że ewentualny udział w Radzie wymaga przejścia całej procedury konstytucyjnej (czyli uchwały Rady Ministrów i ratyfikacji przez parlament) – na co w obecnym układzie politycznym szanse są zupełnie mikroskopijne. Jednocześnie Nawrocki pojawił się na inauguracji Rady, by pokazać swe polityczne wsparcie dla tej inicjatywy.

      Kraje, które odmówiły już uczestnictwa w Radzie wskazywały jako przyczyny przede wszystkim to, że Rada wydaje im się zbędnym ciałem dublującym ONZ oraz fakt, że zaproszono do niej Rosję i Białoruś odpowiedzialne za agresję na Ukrainę.

      Członkostwo w Radzie wymaga wpłaty w wysokości miliarda dolarów od każdego zaproszonego kraju. To właśnie wykorzystała Rosja. Choć Donald Trump zdążył się już pochwalić, że Władimir Putin przyjął jego zaproszenie, Kreml zdementował te informacje. Rosja ma dopiero rozważyć udział w Radzie, o ile Trump zgodzi się pobrać miliardową składkę członkowską z rosyjskich pieniędzy zamrożonych w USA w ramach sankcji za pełnoskalowy atak na Ukrainę.