Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Liderzy G7 podpisali wspólną deklarację wsparcia dla Ukrainy. Dość nieoczekiwanie okazało się, że „za” jest nawet Donald Trump, który w zamian żąda pomocy w porządkach po wojnie z Iranem.
Liderzy państw G7 zadeklarowali (w nocy z 16 na 17 czerwca) w Évian-les-Bains we Francji, że zwiększą wsparcie wojskowe dla Ukrainy i wzmocnią sankcje wobec Rosji.
W dokumencie zapowiedziano większe dostawy systemów obrony powietrznej, dodatkowych wyrzutni i pocisków przechwytujących, a także uzbrojenia dalekiego zasięgu. G7 ma też rozważyć rozszerzenie licencji, które pozwoliłyby Ukrainie zwiększyć własną produkcję wojskową.
Ukraina od miesięcy domaga się większej liczby systemów i pocisków Patriot, bo Rosja regularnie atakuje miasta, infrastrukturę energetyczną i obiekty cywilne rakietami oraz dronami. Jednak kraje Zachodu – w tym USA, które uszczupliły swój arsenał w wojnie z Iranem – nie są w stanie szybko zwiększyć produkcji.
Liderzy G7 zapowiedzieli również dalsze wsparcie odporności energetycznej Ukrainy przed kolejną zimą. Rosyjskie ataki na elektrownie, sieci przesyłowe i ciepłownictwo pozostają jednym z głównych narzędzi prowadzenia wojny przez Rosję i zarazem uderzają w ludność cywilną Ukrainy.
Deklaracja przewiduje też dalsze próby unieszkodliwienia rosyjskiej gospodarki wojennej. G7 zapowiedziała zaostrzenie sankcji przeciwko Rosji, w tym wobec sektora ropy i gazu, który finansuje budżet Kremla i rosyjską armię.
Donald Trump przez długi czas wysyłał sprzeczne sygnały w sprawie Ukrainy, a europejscy przywódcy obawiali się, że Waszyngton może ograniczyć presję na Moskwę.
Tym razem G7 mówi o „nowej dynamice” na froncie i postępach, jakie osiąga Ukraina na polu walki. Kijów chce wykorzystać tę sytuację do uzyskania większego wsparcia, zanim Rosja odbuduje przewagę. Mimo regularnych i bolesnych uderzeń w kluczową infrastrukturę na terenie Rosji – nieraz ponad 1000 km od Ukrainy – Rosja stara się modernizować własne środki rażenia.
Ta dość niespodziewana zbieżność będzie miała jednak swoją cenę, donosi „Politico”. Według portalu „Trump naciskał na partnerów z G7, by okazali poparcie dla porozumienia z Iranem i zaoferowali pomoc w rozminowaniu cieśniny Ormuz, zanim wiceprezydent JD Vance przyleci do Genewy, aby sfinalizować porozumienie o zawieszeniu broni z Teheranem.”
Według „Politico” Trump potrzebuje wsparcia państw G7 i innych sojuszników przy rozminowaniu cieśniny Ormuz. Z kolei europejscy przywódcy oczekują jasnego poparcia USA dla Ukrainy. Liderzy G7 zasygnalizowali gotowość do pomocy, ale pod warunkiem, że operacja zostanie uzgodniona także z innymi prócz USA stronami zaangażowanymi w porozumienie z Iranem.