0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:32 04-10-2026

Prawa autorskie: Fot. AP Photo/Marius BurgelmanFot. AP Photo/Marius...

Historyczny wynik wyborów na Łotwie

Tak mocnego mandatu do sprawowania władzy w historii łotewskich wyborów parlamentarnych nie dostała jeszcze żadna partia. Wynikiem wyborów cieszyć się mogą także narodowi konserwatyści i skrajna prawica.

Co się wydarzyło?

Zjednoczona Lista urzędującego zaledwie od czterech miesięcy premiera Andrisa Kulbergsa wygrywa wybory parlamentarne na Łotwie – informuje LSM, łotewski nadawca publiczny.

Po zliczeniu ponad 99,9 proc. głosów okazuje się, że na to prawicowe, proeuropejskie ugrupowanie, które w Parlamencie Europejskim należy do grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (tak jak PiS), oddano ponad 35 proc. głosów. Tym samym partia zdobywa 42 mandaty w 100-osobowym łotewskim parlamencie.

„To największa liczba mandatów zdobytych przez jedno ugrupowanie polityczne w historii łotewskiego parlamentaryzmu” – zwraca uwagę portal. Dotychczasowy rekord wynosił 36 mandatów, które w 1993 roku zdobyła partia Łotewska Droga.

Do łotewskiego parlamentu wejdą też:

  • populistyczno-konserwatywne, eurosceptyczne ugrupowanie „Łotwa na pierwszym miejscu” (Latvija pirmajā vietā, LPV, grupa Patrioci dla Europy), które zdobyło 13,1 proc. głosów,
  • nowe na łotewskiej scenie politycznej konserwatywno-suwerenistyczne i eurosceptyczne ugrupowanie Suwerenna Władza (Suverēnā Vara, SV, w PE niestowarzyszone), które zdobyło 11,7 proc. głosów,
  • narodowo-konserwatywny Sojusz Narodowy (grupa EKR), które zdobyło 8,9 proc. głosów,
  • proeuropejska centrolewica Progresywni (Progresīvie, grupa Zieloni/Wolne Przymierze Europejskie), na którą zagłosowało 7,8 proc. głosujących,
  • centroprawicowa, proeuropejska Nowa Jedność (Jaunā Vienotība, JV, grupa Europejska Partia Ludowa), która zdobyła 6,3 proc. głosów.

Nową koalicję najpewniej utworzą Zjednoczona Lista oraz Sojusz Narodowy (10 miejsc) i Nowa Jedność (7 mandatów). Taka formacja miałaby stabilną większość 59 mandatów w 100-osobowym parlamencie.

LSM zwraca też uwagę na mocny wynik „pobłażliwych wobec Rosji” partii populistyczno-konserwatywnych – „Łotwy na pierwszym miejscu” oraz Suwerennej Władzy, które w sumie uzyskały niemal 25 proc. głosów.

„Choć ich wynik może wydawać się duży, to odpowiada wynikom, jakie w czasach swojej świetności regularnie osiągała partia Zgoda, uważana za ugrupowanie reprezentujące rosyjską mniejszość na Łotwie. Możliwe więc, że mamy do czynienia w dużej mierze z tym samym prorosyjskim elektoratem, który zamiast na tamte dwa ugrupowania zagłosował tym razem na te dwie partie” – tłumaczy LSM.

Jaki jest kontekst?

Wybory na Łotwie odbyły się nieco ponad cztery miesiące po tym, jak wiosną 2026 r. upadł złożony z Nowej Jedności, Związku Zielonych i Rolników oraz Progresywnych rząd Eviki Siliny. Gabinet utracił większość w parlamencie po tym, gdy na skutek eksplozji zabłąkanych ukraińskich dronów 7 maja w miejscowości Rzeżyca, do dymisji podał się minister obrony Andris Sprūds z partii Progresywnych. Po utracie większości parlamentarnej Siliņa ustąpiła ze stanowiska.

Misję utworzenia kolejnego rządu prezydent Edgars Rinkēvičs powierzył Andrisowi Kulbergsowi ze Zjednoczonej Listy. Jego kandydaturę na premiera poparło 66 deputowanych do Saeimy, a nowy gabinet został zaprzysiężony 28 maja. Kulbergs stanął na czele większościowej koalicji złożonej z Nowej Jedności, Związku Zielonych i Rolników, Zjednoczonej Listy oraz Sojuszu Narodowego.

W ciągu czterech miesięcy przed wyborami Kulbergs skoncentrował się przede wszystkim na bezpieczeństwie państwa. Jego rząd utrzymał wydatki na obronność na poziomie 5 proc. PKB, postawił na rozwój zdolności do zwalczania dronów oraz kontynuował zdecydowane wsparcie dla Ukrainy i twardą politykę wobec Rosji. Jednocześnie gabinet rozpoczął działania na rzecz ograniczenia biurokracji i wydatków publicznych oraz poprawy funkcjonowania administracji. Do września rząd zakończył 16 z 61 wyznaczonych sobie priorytetowych zadań – pisała LSM, która m.in. tą wysoką skutecznością tłumaczy sobotnie zwycięstwo wyborcze Kulbergsa.

Gratulacje Kulbergsowi złożyli już współprzewodniczący grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów – europoseł z Włoch Nicola Procaccini oraz Patryk Jaki, wiceprzewodniczący PiS.

"Łotewscy wyborcy wysłali jasny sygnał, że przyszłość ich kraju jest zdecydowanie związana z Zachodem (...) Andris przeprowadził wzorową, zdyscyplinowaną i przekonującą kampanię, która bezpośrednio odpowiadała na oczekiwania obywateli – bezpieczeństwo, wzrost gospodarczy i lepsze perspektywy dla mieszkańców Łotwy. Ten wynik można określić tylko jako naprawdę wyjątkowy” – powiedział Procaccini.

Jaki stwierdził, że Kulbergs to taki typ lidera, jakiego potrzebuje polityka.

"Jest bezpośredni, przystępny i bliski codziennym problemom obywateli Łotwy. Polityka potrzebuje liderów, którzy słuchają, mówią wprost i pozostają blisko ludzi, których reprezentują” – powiedział europoseł PiS.

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także: