0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:36 20-05-2026

Prawa autorskie: Fred MARVAUX © Unia Europejska 2025 – Źródło: PEFred MARVAUX © Unia ...

Jest porozumienie w UE ws. umowy handlowej z USA

Poganiana przez Trumpa UE dogadała się ws. handlowego porozumienia z USA, ale dopisała do umowy „bezpieczniki”. Państwa członkowskie i Parlament Europejski chcą móc szybko przywrócić cła, jeśli Waszyngton złamie umowę.

Co się wydarzyło?

Instytucje UE osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie wejścia w życie umowy handlowej z USA, którą w sierpniu 2025 roku wynegocjowała Komisja Europejska. Parlament Europejski i Rada UE dogadały się w sprawie treści przepisów, które umożliwiają wejście w życie zakładanych umową obniżek ceł na produkty z USA.

Porozumienie zawarte między Parlamentem Europejskim i Radą UE zakłada, że unijne preferencje celne dla USA nie będą bezwarunkowe. Do przepisów wpisano m.in.:

  • klauzulę ochronną umożliwiającą szybkie reagowanie na szkody dla europejskiego przemysłu wywołane wzrostem importu z USA lub zmianami amerykańskiej polityki celnej, szczególnie dotykającymi małe i średnie przedsiębiorstwa,
  • klauzulę zawieszenia preferencji handlowych wobec USA w razie złamania warunków umowy przez Waszyngton,
  • limit czasowy obowiązywania regulacji, czyli tzw. sunset clause, zgodnie z którą regulacje wygasną po trzech latach i będą wymagały ponownej oceny.

Parlament Europejski naciskał na to, by w umowie znalazły się zapisy dotyczące ochrony europejskiego przemysłu, zwłaszcza małych i średnich firm, oraz mechanizm pozwalający UE wycofać preferencje celne dla USA, jeśli Waszyngton nie dotrzyma warunków porozumienia, i na przykład podniesie cła na któreś z objętych umową kategorii produktów ponad poziom 15 procent.

„Nie zawsze można mieć to, czego się chce, ale jak się postara, to można dostać to, czego się potrzebuje” – powiedział w środę 20 maja Bernd Lange, europoseł grupy Socjaliści i Demokraci, jeden z negocjatorów porozumienia.

Podkreślił, że „UE potrzebuje w relacji z USA przewidywalności”, a bez umowy handlowej USA są w temacie ceł „całkowicie nieprzewidywalne”.

Co zakłada umowa handlowa UE-USA?

USA mają stosować 15-procentowe cła na większość produktów z UE, z wyjątkiem stali, aluminium i miedzi, gdzie utrzymane są wyższe stawki. To ma być stawka maksymalna dla ceł. Czyli na te produkty, na które cła już obowiązują, zostanie ona podniesiona lub obniżona do tego poziomu. UE ma natomiast obniżyć cła na amerykańskie towary przemysłowe do zera oraz objąć preferencjami część produktów rolnych.

PE wywalczył jednak zabezpieczenia: jeśli USA nie obniżą do końca roku ceł na tzw. produkty pochodne ze stali i aluminium do poziomu 15 proc., UE będzie mogła przywrócić cła na odpowiadające im produkty z USA. Całe rozporządzenie ma wygasnąć po trzech latach i zostać ocenione pod kątem skutków dla europejskiej gospodarki oraz zgodności z zasadami WTO.

Lange przyznał jednocześnie, że nie uważa samej umowy za korzystną dla UE. Ocenił jednak, że Komisja Europejska zgodziła się na nią m.in. z powodu presji administracji Donalda Trumpa oraz obaw części państw członkowskich przed ostrzejszym konfliktem handlowym z USA.

„Gdybym był przewodniczącym Komisji Europejskiej, niekoniecznie zawarłbym takie porozumienie. To nierówny układ: 15 procent wobec zera. Myślę jednak, że przewodnicząca Komisji podjęła tę decyzję z dwóch powodów. Podczas rozmów w Szkocji Trump połączył politykę gospodarczą z kwestiami bezpieczeństwa. Mówił: chcemy 15-procentowe cła, a jeśli nie, to Ukrainy możecie bronić sami. Po drugie, w Szkocji pojawiały się obawy, czy wszystkie państwa członkowskie poparłyby twardsze stanowisko. To także wpłynęło na decyzję przewodniczącej Komisji. Tak więc nie uważam, że to dobra umowa, ale Ursula von der Leyen reprezentowała całą Unię Europejską, dlatego stoję za tym porozumieniem. Jednocześnie próbowałem ukształtować je w taki sposób, by nie podważała ona europejskich interesów" – mówił europoseł podczas konferencji prasowej w środę w Strasburgu.

Jaki jest kontekst?

Negocjacje między Parlamentem Europejskim i Radą trwały od jesieni 2025 roku. Pierwotna propozycja Komisji Europejskiej nie zawierała większości zabezpieczeń, których domagał się Parlament Europejski, m.in. klauzuli wygaśnięcia regulacji, mechanizmu ochronnego czy możliwości zawieszenia preferencji handlowych wobec USA. Teraz pytanie, jak na te dodatkowe obostrzenia zareaguje strona amerykańska.

Prace nad przepisami wprowadzającymi w życie postanowienia umowy handlowej UE-USA wydłużył też fakt, że zostały zawieszone po tym, jak Donald Trump zagroził siłowym przejęciem Grenlandii.

Donald Trump już kilkukrotnie okazywał zniecierpliwienie z powodu tego, że porozumienie zawarte między nim a szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen w lipcu 2025, jeszcze nie weszło w życie. Na początku maja zagroził nawet podwyżką ceł na sprowadzane z Europy samochody do 25 proc. i wyznaczył UE termin – 4 lipca, do kiedy oczekuje obniżenia ceł.

Finalne negocjacje między Parlamentem Europejskim i Radą trwały w nocy z 19 na 20 maja. Porozumienie osiągnięto około godz. 2.15 nad ranem. Teraz tekst ma trafić na nadzwyczajne posiedzenie komisji handlu międzynarodowego PE 2 czerwca, a głosowanie plenarne ma się odbyć podczas czerwcowej sesji PE w Strasburgu.

Przeczytaj także: