0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:04 08-06-2026

Prawa autorskie: Photo by Karen MINASYAN / AFPPhoto by Karen MINAS...

Kierunek Europa. Armenia wybrała rząd

„To historyczne zwycięstwo” – ogłosił premier Armenii Nikol Paszynian. Jego proeuropejska partia Umowa Społeczna wygrała wybory i ma samodzielną większość w rządzie. To wyraźny sygnał, że Armenia będzie kontynuować kurs na Europę i uniezależniać się od Rosji.

Co się wydarzyło?

Armenia ogłosiła oficjalne wyniki niedzielnych (7 czerwca) wyborów parlamentarnych.

Wybory w kraju wygrała partia premiera Armenii Nikola Paszyninana. Na Umowę Społeczną zagłosowała niemal połowa (49,81 procent) wyborców.

Oficjalne wyniki wyborów podała Agencja Reutersa, powołując się na ormiańską Centralną Komisję Wyborczą. Paszynian utworzy więc samodzielny rząd – podobnie jak przed pięcioma laty. Wtedy jednak premier odnotowywał minimalnie wyższe (54 proc.) poparcie.

Frekwencja wyniosła niemal 58,97 procent. W wyborach zagłosowało blisko 1,5 mln z ok. 2,5 upoważnionych do tego wyborców.

„To historyczne zwycięstwo” – oświadczył Paszynian jeszcze na wieczorze wyborczym. „To oznacza, że obywatele Armenii stanęli po stronie państwa, niepodległości, przyszłości i pokoju” – zaznaczył Paszynian cytowany przez Polską Agencję Prasową. Nikol Paszynian rządzi Armenią od 2018 roku. Jest najdłużej urzędującym szefem rządu w historii Armenii.

Prorosyjskie wpływy nadal bardzo widoczne

Niedzielne wybory w Armenii były dla ormiańskiego rządu swoistym testem – a ich wynik wskazał, jaki wektor polityki zagranicznej i wewnętrznej chcą obrać mieszkańcy.

Wybory te były bowiem pierwszymi po błyskawicznej operacji militarnej Azerbejdżanu z 2020 roku, kiedy rozbił siły nieuznawanej międzynarodowo ormiańskiej Republiki Górskiego Karabachu. Premier w pierwszych słowach po wyborach zwrócił się w stronę Turcji i Azerbejdżanu, dając wyraźny sygnał, że chce naprawić te międzynarodowe relacje.

Wszystko wskazuje na to, że Armenia będzie kontynuowała politykę proeuropejską i prodemokratyczną, obliczoną na zbliżenie się do Zachodu – celem uniezależeninia się od Kremla. Prorosyjskie tendencje w Armenii są silnie widoczne, co widać także w wynikach wyborów.

Do parlamentu wejdą bowiem partie opozycyjne:

  • Silna Armenia oligarchy Samwela Karapetiana uzyskała 23,29 procent głosów
  • Blok Armenia byłego prezydenta Roberta Koczariana, z silną agencą prorosyjską – 9,94 procent
  • Kwitnąca Armenia, która zdobyła 4 procent głosów.

Umowie Społecznej nie udało się uzyskać większości 2/3 głosów potrzebnych do rozpoczęcia zapowiadanego przez Paszyniana procesu przyjęcia nowej konstytucji (dokument musi następnie zostać przyjęty w referendum). Od zmian w konstytucji Azerbejdżan uzależnia ukończenie procesu pokojowego, co jest jednym z głównych punktów agendy Paszyniana – podnosi PAP.

Jaki jest kontekst?

Jak pisała w OKO.press Paulina Pacuła, wybory parlamentarne w Armenii odbywały się w warunkach silnych prób wpływu na ich przebieg ze strony Rosji. Reuters informował, powołując się na zachodnie źródła wywiadowcze, że Moskwa prowadziła przeciwko premierowi Nikolowi Paszynianowi kampanię dezinformacyjną w mediach społecznościowych oraz za pośrednictwem prorosyjskich mediów. Jej celem było osłabienie poparcia dla prozachodniego kursu Armenii.

W centrum uwagi znalazła się prorosyjska partia Silna Armenia. Na dzień przed wyborami zatrzymano sześciu jej kandydatów. Wobec kandydatów wszczęto postępowania karne. Szczegółowe przyczyny zatrzymań nie zostały początkowo ujawnione, choć wcześniej wobec partii pojawiały się oskarżenia o przekupywanie wyborców i nielegalne finansowanie kampanii. Do Centralnej Komisji Wyborczej trafił wniosek o wykluczenie ugrupowania z wyborów z powodu zarzutów dotyczących przekupywania wyborców i finansowania kampanii niezgodnie z prawem, jednak komisja go odrzuciła. Lider partii Samwel Karapetian, rosyjsko-armeński miliarder i jeden z najważniejszych przedstawicieli prorosyjskiej opozycji, od miesięcy przebywa w areszcie domowym pod zarzutem nawoływania do obalenia rządu.

W ostatnich tygodniach naciski ze strony Moskwy przybrały również formę otwartych gróźb politycznych. Władimir Putin ostrzegał, że dalsze odchodzenie Armenii od Rosji może doprowadzić do „ukraińskiego scenariusza”, sugerując ryzyko destabilizacji i konfliktu. Z kolei były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oskarżał Nikola Paszyniana o „prowadzenie kraju drogą Ukrainy”.

Aby powstrzymać reorientację Armenii na Zachód, Moskwa nasiliła także w ostatnich tygodniach gospodarczą presję na Armenię. Rosyjscy urzędnicy ostrzegali, że dalsze zbliżenie Armenii z UE może oznaczać utratę preferencyjnego dostępu do rosyjskich surowców i rynku Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, jeśli będzie kontynuować zbliżenie z Unią Europejską. Ponadto władze na Kremlu ogłosiły także zakaz importu większości ormiańskich produktów. Zakaz obejmuje produkty rolno-spożywcze, przede wszystkim owoce, warzywa, kwiaty, ryby, wodę mineralną i alkohol.

Rosja jest odbiorcą 40 proc. ormiańskiego eksportu, więc ograniczenia są bardzo dotkliwe dla ormiańskiej gospodarki. Rosyjskie służby tłumaczą decyzje względami sanitarnymi i fitosanitarnymi.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: