Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Nasze poglądy w tej sprawie [związków partnerskich] są znane. Nikogo nie zaskakujemy. Naszym wyborcom mówimy je od lat i nasi wyborcy to akceptują” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w „Gościu poranka” TVP Info.
Szef resortu obrony był pytany w telewizji TVP Info o związki partnerskie i stwierdził, że politycy PSL są gotowi zaproponować własną ustawę. „Zastanawiamy się nad tym, czy nie przedstawić własnych rozwiązań w tym zakresie. Takich, które byłyby zaakceptowane przez prezydenta” – mówił.
„Jak zawiązywaliśmy koalicję, ja jasno powiedziałem, że do umowy koalicyjnej my się nie zgodzimy wpisać spraw światopoglądowych, bo ja nie biorę odpowiedzialności za głosowanie, bo u nas każdy będzie głosował zgodnie z własnymi przekonaniami” – mówił na antenie.
„Mamy też określone granice: adopcja dzieci, zrównanie ze statusem małżeństwa. (...) Jest szansa na ułatwienie życia: spraw dziedziczenia, spraw związanych z dostępem do informacji medycznej. I to warto zrobić” – dodał.
Powiedział także, że ustawy o związkach partnerskich nie poprze prezydent. „Inna ustawa i tak w dzisiejszej rzeczywistości nie uzyska akceptacji prezydenta. Możemy toczyć jeszcze bardzo długi, jałowy spór, a zmiany prawa w tym zakresie nie będzie. Albo znaleźć rozwiązanie, które prezydent podpisze. I my takie jesteśmy w stanie stworzyć jako PSL” – zadeklarował.
Jak wynika z sondażu Ipsos dla OKO.press i TOK FM z 10 kwietnia 2024 roku, 69 proc. Polek i Polaków wspiera prawa tęczowych rodzin. Tylko co piąta osoba kategorycznie odrzuca przysposobienie dziecka w parze jednopłciowej. Odpowiedź „nie wiem” wybrało 11 proc. badanych.
Związki partnerskie, obok liberalizacji prawa aborcyjnego, są ważne dla elektoratu nie tylko Lewicy, ale także Koalicji Obywatelskiej. To postulat, który przyciągnął do urn kobiety i młodych. Jak mówiła OKO.press ministra równości Katarzyna Kotula, realizacja chociaż jednej z tych obietnicy, byłaby spłaceniem długu wobec grup wyborców, które historycznie uznawano za zdemobilizowane.
Zmian oczekuje:
I dla dużej części z nich wprowadzenie związków partnerskich to nie temat zastępczy, ale pilny problem społeczny do rozwiązania.