Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że w najbliższych dniach do Ukrainy uda się francusko-brytyjska misja. Francja i Wielka Brytania chcą rozmieszczenia sił międzynarodowych na ukraińskim terytorium
Siły międzynarodowe miałyby zabezpieczyć warunki ew. rozejmu między Kijowem a Moskwą.
Macron powiedział, że będą to „siły stabilizacyjne” złożone z żołnierzy kilku europejskich krajów, które mogłyby zostać rozmieszczone w strategicznych punktach w Ukrainie. Nie znalazłyby się natomiast na linii oddzielającej walczące strony i nie byłyby siłami pokojowymi sensu stricto. Nie zastępowałyby też ani nie zmierzałyby do ograniczenia działalności wschodniej flanki NATO. Ich obecność na terytorium Ukrainy miałaby działać odstraszająco na Rosję.
Konkretny plan – liczba żołnierzy i miejsca ich rozmieszczenia – ma zostać opracowany w nadchodzących tygodniach przez szefów sztabów generalnych zainteresowanych krajów.
Macron przyznał, że na paryskim szczycie nie było jednomyślności w tej sprawie.
Zastrzegł przy tym, że jednomyślność nie jest niezbędna. Wiadomo, że żołnierzy do Ukrainy nie zamierzają wysyłać m.in. Włochy i Polska.
Prezydent Francji poinformował dziś też, że uczestnicy szczytu zgodzili się, że nie należy wycofywać sankcji nałożonych na Rosję oraz że w przypadku rozejmu zamrożone aktywa rosyjskie (ok. 230 mld euro) mogłyby być użyte na rzecz przyszłej odbudowy Ukrainy.
Plan Macrona zakłada, że Rosja i Ukraina podpiszą wkrótce porozumienie pokojowe, jednak na to w tym momencie się nie zanosi. Choć w efekcie negocjacji z Amerykanami Ukraina wyraziła gotowość do zawieszenia broni na 30 dni, Rosja tylko podbija stawkę. Wciąż domaga się m.in. zmiany władzy w Ukrainie (na taką, którą Rosja będzie kontrolować) oraz zniesienia sankcji – jako warunków ewentualnego zaprzestania walk.
Jak pisała w OKO.press Agnieszka Jędrzejczyk, Moskwa odrzucała propozycję zawieszenia broni stopniowo i tak, by się Trump nie obraził. „Zgadzamy się z propozycjami zaprzestania działań zbrojnych. Ale wychodzimy z założenia, że to zaprzestanie powinno być takie, aby doprowadzić do długotrwałego pokoju i wyeliminować pierwotne przyczyny tego kryzysu” – powiedział Władimir Putin 13 marca. Dla Rosji pokój jest możliwy, ale na warunkach Kremla.
Po zakończeniu dzisiejszego szczytu w Paryżu polski premier Donald Tusk przekazał mediom, że Europa straciła jakiekolwiek złudzenia co do intencji Rosji i jednogłośnie opowiada się za wsparciem Ukrainy. Widać jednak, że partnerzy w Europie wciąż nie porozumieli się w sprawie konkretnych działań.
Przeczytaj także: