0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: ATTILA KISBENEDEK / AFPATTILA KISBENEDEK / ...

Dzień na żywo. Węgry w kłopotach. Kosiniak-Kamysz chce uczyć dzieci patriotyzmu

Na żywo

Zaledwie kilka tygodni ma dzielić Węgry od skokowej podwyżki cen paliw i rachunków za prąd. Bo Ukraina częściowo wstrzymała przesył rosyjskiej ropy przez swoje terytorium.

Google News

17:27 04-07-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Sąd: Jarosław Kaczyński musi zapłacić grzywnę. 3 tysiące złotych

Jarosław Kaczyński został ukarany za zachowanie na komisji śledczej ds. Pegasusa

15 marca 2024 Jarosław Kaczyński zeznawał na sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Przesłuchanie trwało aż osiem godzin. Pierwsze półtorej godziny zajęły przepychanki słowne i proceduralne między posłami PiS a większością komisji.

Na samym początku przesłuchania Kaczyński odmówił złożenia przysięgi w pełnym brzmieniu. Nie zgodził się na wypowiedzenie słów: „niczego nie ukrywając z tego, co jest mi wiadome”. Zasłonił się znajomością tajemnic państwowych.

„Część mojej wiedzy dotyczącej Pegasusa, która może być traktowana jako tajna, ściśle tajna, można powiedzieć marginalna. Ale jeśli mam powiedzieć całą prawdę, to nie mogę złożyć takiego przyrzeczenia. To jest prosta sprawa” – mówił Kaczyński.

Przewodnicząca komisji, Magdalena Sroka, odpowiedziała, że Kaczyński mógłby odmawiać odpowiedzi na konkretne pytania, powołując się na tajemnice państwowe. Nie może jednak z góry deklarować, że wszystkiego nie powie. Bo nie.

„Świadomy znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem, przyrzekam uroczyście, że będę mówił szczerą prawdę... Dalszej części nie mogę powiedzieć. Nie przyrzekam, że powiem wszystko, co wiem” – odpowiedział Kaczyński.

Przeczytaj także:

Większość komisji przegłosowała wtedy wniosek o skierowanie sprawy do sądu. Komisja wnioskowała o karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych. Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do stanowiska komisji. Jednak Kaczyński się odwołał.

4 lipca 2024 PAP poinformował: „Postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie sprawa Sądu Okręgowego w Warszawie została utrzymana w mocy”.

W sądzie czeka jeszcze jeden wniosek o ukaranie Kaczyńskiego. Tym razem chodzi o to, że nie stawił się na komisji wizowej 5 czerwca 2024.

Przeczytaj także:

12:32 04-07-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Kosiniak-Kamysz: PSL może stworzyć własny projekt o związkach partnerskich

„Nasze poglądy w tej sprawie [związków partnerskich] są znane. Nikogo nie zaskakujemy. Naszym wyborcom mówimy je od lat i nasi wyborcy to akceptują” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w „Gościu poranka” TVP Info.

Szef resortu obrony był pytany w telewizji TVP Info o związki partnerskie i stwierdził, że politycy PSL są gotowi zaproponować własną ustawę. „Zastanawiamy się nad tym, czy nie przedstawić własnych rozwiązań w tym zakresie. Takich, które byłyby zaakceptowane przez prezydenta” – mówił.

„Jak zawiązywaliśmy koalicję, ja jasno powiedziałem, że do umowy koalicyjnej my się nie zgodzimy wpisać spraw światopoglądowych, bo ja nie biorę odpowiedzialności za głosowanie, bo u nas każdy będzie głosował zgodnie z własnymi przekonaniami” – mówił na antenie.

„Mamy też określone granice: adopcja dzieci, zrównanie ze statusem małżeństwa. (...) Jest szansa na ułatwienie życia: spraw dziedziczenia, spraw związanych z dostępem do informacji medycznej. I to warto zrobić” – dodał.

Powiedział także, że ustawy o związkach partnerskich nie poprze prezydent. „Inna ustawa i tak w dzisiejszej rzeczywistości nie uzyska akceptacji prezydenta. Możemy toczyć jeszcze bardzo długi, jałowy spór, a zmiany prawa w tym zakresie nie będzie. Albo znaleźć rozwiązanie, które prezydent podpisze. I my takie jesteśmy w stanie stworzyć jako PSL” – zadeklarował.

Jak wynika z sondażu Ipsos dla OKO.press i TOK FM z 10 kwietnia 2024 roku, 69 proc. Polek i Polaków wspiera prawa tęczowych rodzin. Tylko co piąta osoba kategorycznie odrzuca przysposobienie dziecka w parze jednopłciowej. Odpowiedź „nie wiem” wybrało 11 proc. badanych.

Związki partnerskie, obok liberalizacji prawa aborcyjnego, są ważne dla elektoratu nie tylko Lewicy, ale także Koalicji Obywatelskiej. To postulat, który przyciągnął do urn kobiety i młodych. Jak mówiła OKO.press ministra równości Katarzyna Kotula, realizacja chociaż jednej z tych obietnicy, byłaby spłaceniem długu wobec grup wyborców, które historycznie uznawano za zdemobilizowane.

Zmian oczekuje:

  • 98 proc. wyborców Lewicy,
  • 86 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej,
  • 72 proc. wyborców Trzeciej Drogi.

I dla dużej części z nich wprowadzenie związków partnerskich to nie temat zastępczy, ale pilny problem społeczny do rozwiązania.

11:24 04-07-2024

Prawa autorskie: 15.02.2024 Warszawa , ulica Senatorska 27 . Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Andrzej Wyrobiec podczas konferencji prasowej kierownictwa MKiDN . Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.pl /wi15.02.2024 Warszawa ...

MKiDN dla PAP: po przyjęciu ustawy o prawie autorskim będziemy gotowi do rozmów ze środowiskiem prasy

„Będziemy tuż po przyjęciu obecnie procedowanej ustawy o prawie autorskim gotowi do rozmów ze środowiskiem prasy o narzędziach wsparcia prasy przez państwo” — powiedział PAP Andrzej Wyrobiec, podsekretarz stanu w MKiDN.

Andrzej Wyrobiec, podsekretarz stanu w ministerstwie kultury i dziedzictwa narodowego był pytany przez PAP o nowelizację prawa autorskiego. „Zdajemy sobie sprawę z tego, że wydawcy liczą na wielomilionowe wynagrodzenia od Big Techów, rozumiem świetnie, że obawiają się, że nie będą w stanie samodzielnie, czyli bez pomocy rządu, tych wynagrodzeń wyegzekwować. Nie zmienia to jednak faktu, że te wynagrodzenia im się należą, zgodnie z zapisami tej nowelizacji” – powiedział.

Według wiceszefa ministerstwa kultury zastrzeżenia wydawców „nie są zasadne”. „To wprowadzanie w błąd opinii publicznej”. Jego zdaniem, „wydawcy prasy, podobnie jak artyści, mogą zrzeszać się w organizacjach zbiorowego zarządzania. Nie muszą sami negocjować z Big Techami”.

„Skoro wydawcy dysponują takim samym zespołem uprawnień i instytucji, jak pozostali uprawnieni [artyści, twórcy filmowi, aktorzy, przyp. red], to dlaczego państwo ma brać odpowiedzialność za negocjacje? Nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby tylko na rzecz jednej grupy interesariuszy tworzyć nowe, kosztowne budżetowo, rozwiązania” – dodał.

Przypomnijmy, że w czwartek trwa protest wydawców i dziennikarzy, którzy chcą wywrzeć presję na politykach, by zmienili uchwalone w Sejmie niekorzystne dla mediów przepisy prawa autorskiego i praw pokrewnych. Jeśli przejdą w obecnej formie, wydawcy będą osłabieni w negocjacjach wynagrodzeń za swoje treści z big techami (jak Google, Meta).

10:04 04-07-2024

Sprowadzali futra z Rosji i tak kręcili biznes – śledztwo FRONTSTORY

Szczepan Wójcik, futerkowy magnat organizuje w Polsce i Brukseli antyunijne demonstracje, a jego rodzina sprowadzała z Rosji skóry norek warte miliony – biznes spowolniły międzynarodowe sankcje – informują dziennikarze śledczy.

"Twarzą polskiego imperium hodowców norek jest Szczepan Wójcik, ale w norkach siedzi cała pochodząca z Radomia rodzina: bracia i ich żony prowadzą fermy norek w 18 miejscowościach w całej Polsce” – czytamy w śledztwie FRONTSTORY.

Pochodząca z Radomia rodzina prowadzi fermy norek w 18 miejscowościach w Polsce.

„Założone przez Wójcika organizacje otrzymały milionowe dotacje za rządów Zjednoczonej Prawicy. Tuż po zmianie władzy podpisały kolejne umowy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW)” – czytamy dalej. O milionach z państwowej kasy dla hodowcy norek informowała także Gazeta.pl.

Wójcik „kieruje również lobbingową fundacją, której za rządów PiS doradzało aż siedmioro polityków tej partii – m.in. Jacek Sasin, Zbigniew Kuźmiuk, ale także ziobrysta Norbert Kaczmarczyk. Jednym z doradców fundacji był sam Krzysztof Jurgiel, który jako minister ją nadzorował”.

Jeden z braci Wójcika, Wojciech, został zatrzymany na początku maja przez funkcjonariuszy rosyjskiej FSB. Piszą o tym wszystkie portale w obwodzie królewieckim (dawniej kaliningradzkim).

Jak podają dziennikarze, został on zatrzymany w związku z próbą przekupienia rosyjskiej inspekcji weterynaryjnej. „Hodowca norek w zamian za 3 tys. dol. w gotówce miał domagać się wydania certyfikatów potrzebnych do eksportu futer z Rosji do Azji. Po wpłaceniu 50 mln rubli kaucji (ok. 2,3 mln zł) wyszedł z aresztu” – czytamy na portalu. „Nie wiadomo, gdzie teraz przebywa i czy Rosjanie wypuścili go do Polski. Jego rodzina twierdzi, że Wójcik przebywa w Rosji – w areszcie”.

FRONTSTORY informuje także, że Wojciech Wójcik inwestuje w Rosji co najmniej od 2021 roku. „Przejął kontrolę nad dawnym sowieckim gospodarstwem, sprowadzał z niego do Polski skóry z norek (czyli surowiec do produkcji futer). Jego rosyjska spółka w 2023 r. sprzedała skóry za 126,5 miliona rubli (obecnie to prawie 6 mln zł)” – czytamy.

Dziennikarze piszą, że Rosja – w przeciwieństwie do Polski – dotuje hodowlę norek. „Dzięki temu firma Wójcika dostaje dopłaty sięgające nawet 20 mln rubli rocznie (ok. 1 mln zł)”. Co więcej, Unia Europejska coraz silniej chroni zwierzęta, a kolejne kraje wygaszają m.in. hodowle norek (obecnie 17 państw członkowskich uniemożliwia hodowlę).

Więcej w artykule FRONTSTORY

08:15 04-07-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Leszczyna: kończymy prace nad projektem ustawy o alkoholu na stacjach benzynowych

Ministerstwo zdrowia zapowiada projekt ustawy o ograniczeniu alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach nocnych, od 22 do 6 rano.

"Stacje benzynowe nie są od sprzedawania alkoholu, tylko benzyny i nie mówię, że nie będzie tam tego alkoholu od razu w ogóle. Chcę wprowadzić i taki projekt kończymy już nad nim prace w ministerstwie Zdrowia o ograniczeniu alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach nocnych, od 22 do 6 rano – stwierdziła ministra zdrowia Izabela Leszczyna w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

„Uważam, że minister finansów powinien zwiększyć akcyzę na alkohol i papierosy” — stwierdziła i dodała, że nie powinno być tak, że papierosy i mocny alkohol są najtańsze w całej Europie.

Leszczyna odniosła się także do kwestii ograniczenia sprzedaży papierosów elektronicznych. "Mamy projekt, który zakazuje sprzedaży papierosów elektronicznych osobom do 18. roku życia — powiedziała. Zapowiedziała również wprowadzenie zakazu sprzedawania e-papierosów przez internet oraz ich reklamowania.

Szefowa resortu zdrowia była także pytana o stan polskiej ochrony zdrowia po ponad pół roku od objęcia rządów przez koalicję 15 października. „NFZ nie jest w najlepszej kondycji, ale plotki o jakimś dramacie są mocno przesadzone — oceniła. Dodała, że ”PiS wydrenował fundusz zapasowy, gdzie uzbierało się 20 miliardów złotych i rozdał te pieniądze w roku wyborczym".