Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Będziemy tuż po przyjęciu obecnie procedowanej ustawy o prawie autorskim gotowi do rozmów ze środowiskiem prasy o narzędziach wsparcia prasy przez państwo” — powiedział PAP Andrzej Wyrobiec, podsekretarz stanu w MKiDN.
Andrzej Wyrobiec, podsekretarz stanu w ministerstwie kultury i dziedzictwa narodowego był pytany przez PAP o nowelizację prawa autorskiego. „Zdajemy sobie sprawę z tego, że wydawcy liczą na wielomilionowe wynagrodzenia od Big Techów, rozumiem świetnie, że obawiają się, że nie będą w stanie samodzielnie, czyli bez pomocy rządu, tych wynagrodzeń wyegzekwować. Nie zmienia to jednak faktu, że te wynagrodzenia im się należą, zgodnie z zapisami tej nowelizacji” – powiedział.
Według wiceszefa ministerstwa kultury zastrzeżenia wydawców „nie są zasadne”. „To wprowadzanie w błąd opinii publicznej”. Jego zdaniem, „wydawcy prasy, podobnie jak artyści, mogą zrzeszać się w organizacjach zbiorowego zarządzania. Nie muszą sami negocjować z Big Techami”.
„Skoro wydawcy dysponują takim samym zespołem uprawnień i instytucji, jak pozostali uprawnieni [artyści, twórcy filmowi, aktorzy, przyp. red], to dlaczego państwo ma brać odpowiedzialność za negocjacje? Nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby tylko na rzecz jednej grupy interesariuszy tworzyć nowe, kosztowne budżetowo, rozwiązania” – dodał.
Przypomnijmy, że w czwartek trwa protest wydawców i dziennikarzy, którzy chcą wywrzeć presję na politykach, by zmienili uchwalone w Sejmie niekorzystne dla mediów przepisy prawa autorskiego i praw pokrewnych. Jeśli przejdą w obecnej formie, wydawcy będą osłabieni w negocjacjach wynagrodzeń za swoje treści z big techami (jak Google, Meta).