0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:33 20-11-2024

Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Cezary Aszkielo...

Ministerstwo Klimatu zapowiada: wprowadzimy zmiany w ustalaniu obwodów łowieckich

W sprawie systemu ustalania obwodów łowieckich interweniował rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek. Poproszona o komentarz ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska odpowiada: „Obecny stan prawny budzi istotne wątpliwości”.

Co się wydarzyło?

Ministerstwo klimatu do prac nad reformą łowiectwa zaprosiło dwie grupy: społeczną i łowiecką. Po stronie społecznej zasiadają naukowcy zajmujący się ochroną przyrody i dobrostanem zwierząt, a także aktywiści. Po drugiej stronie: naukowcy specjalizujący się w łowiectwie oraz myśliwi.

Jak zapowiada ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, elementem tej reformy będzie zmiana w systemie ustalania obwodów łowieckich. „Zwiększenie poziomu ochrony prawa własności oraz skuteczne informowanie właścicieli nieruchomości o polowaniach mają stać się w założeniu przedmiotem planowanej nowelizacji ustawy (...) Prawo łowieckie” – napisała w odpowiedzi do rzecznika praw obywatelskich Marcina Wiącka, który jako zwrócił uwagę na problem.

Obwody łowieckie, według prawa łowieckiego, wyznacza sejmik województwa „w drodze uchwały, stanowiącej akt prawa miejscowego”. Takie obwody są wyznaczone w całej Polsce, na terenach leśnych i polnych – nie tylko państwowych, ale również prywatnych. I to właśnie o prywatne działki toczy się spór.

W 2014 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis, który pozwala na ustalanie obwodów łowieckich, jest niekonstytucyjny. „Nie dawał możliwości właścicielom prywatnych terenów, żeby zgłosić sprzeciw wobec tego, że ich tereny są obejmowane obwodem” – wyjaśniał w OKO.press Krzysztof Wychowałek z Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła”. Dzięki wyrokowi TK pojawiła się możliwość zaskarżania aktów miejscowych. Kolejną zmianę wprowadzono cztery lata później, w ramach nowelizacji prawa łowieckiego. Dodano właścicielom gruntów prawo do zgłaszania uwag podczas uchwalania nowych obwodów łowieckich.

"Kiedy sejmik wojewódzki zajmuje się uchwalaniem nowych obwodów, właściciele mają 20 dni na zgłaszanie uwag. To małe okienko czasowe, a informacja o nim pojawia się jedynie na BIP-ie sejmiku województwa, nikt z właścicieli nie uprzedza. W 2020 roku zgłoszono w całej Polsce ponad 500 takich uwag. Żadna z nich nie została uwzględniona” – mówił nam Krzysztof Wychowałek. Właściciele gruntów, jeśli nie zdążą zgłosić swoich uwag podczas krótkich konsultacji, tracą na 10 lat możliwość wyłączenia swojej działki z polowań.

Kolejnym elementem, który dał więcej szans właścicielom gruntów, był wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie ustalania obwodów łowieckich. Dał on możliwość złożenia oświadczenia o zakazie polowania na swoim terenie. To również jest obarczone wieloma problemami — m.in. tym, że takie oświadczenie trzeba zgłaszać osobiście w starostwie, a także tym, że myśliwi nadal mogą wchodzić na nieruchomość i np. wysypywać paszę dla zwierząt.

Hennig-Kloska wskazuje, że „obecny stan prawny budzi istotne wątpliwości z perspektywy konstytucyjnej możliwości ograniczania prawa własności prywatnej, które musi mieć charakter proporcjonalny, co wynika z Konstytucji RP. Uprawnienie właścicieli nieruchomości do partycypacji w procedurze tworzenia obwodów łowieckich ma w zaś w istocie charakter iluzoryczny. Wynika to z tego, że jest ono w pełni zależne od całkowicie uznaniowej decyzji marszałka województwa lub sejmiku, która ponadto nie podlega kontroli sądowej”.

To wymaga — pisze ministra klimatu – „wprowadzenia zmian i przewidzenia realnych mechanizmów ochrony własności właścicieli nieruchomości”.

Jaki jest kontekst?

Hennig-Kloska zapowiada zmiany w prawie łowieckim w odpowiedzi na interwencję rzecznika praw obywatelskich Marcina Wiącka. RPO w sierpniu wskazywał, że:

  • projekt planu miejscowego przygotowuje marszałek województwa z zespołem złożonym z przedstawicieli różnych władz – nie ma w tym zespole jednak właścicieli gruntów;
  • decyzje organów województwa rozpatrujących uwagi właścicieli w trakcie wyznaczania obwodów łowieckich nie podlegają kontroli sądowej. „W praktyce więc uwagi właścicieli lub dzierżawców gruntów są uwzględniane niezwykle rzadko” – zauważa RPO;
  • włączenie gruntu do obwodu łowieckiego utrudnia korzystanie z niego i obniża jego wartość;
  • myśliwi nie muszą zgłaszać polowania indywidualnego, więc pojawiają się na terenie zupełnie niezapowiedzianie.

Polski Związek Łowiecki odpowiedział na te uwagi, że „postulat wyłączania nieruchomości z obwodów przez właścicieli nieruchomości oraz informowania o polowaniach indywidualnych jest jednym z postulatów ruchów antyłowieckich i w tym kontekście należy rozpatrywać działanie Rzecznika Praw Obywatelskich (a nie jako próba obrony praw właścicieli nieruchomości)”.

Reforma łowiectwa — przeczytaj więcej na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: