Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Średnia globalna temperatura w sierpniu ponownie i wyraźnie przekroczyła poziom 1,5°C ponad średnią sprzed epoki przemysłowej. W Europie upałom towarzyszyły wysychające rzeki, pożary, straty i tysiące zgonów. Naukowcy obawiają się, że nasilające się zjawisko El Niño może dodatkowo podnieść temperaturę Ziemi i spowodować jeszcze więcej strat w 2027 roku.
Średnia temperatura powietrza na Ziemi wyniosła w sierpniu 16,96°C, wyrównując rekord lipca 2023 (różnica wyniosła 0,01°C na rzecz sierpnia) – podała 10 września unijna służba monitorowania klimatu Copernicus.
Tegoroczny sierpień był zatem o 0,85°C cieplejszy od sierpniowej średniej z lat 1991–2020 i o 1,65°C od średniej sprzed epoki przemysłowej, wyliczonej dla lat 1850–1900. Po raz pierwszy od listopada 2025 roku miesięczna różnica względem tego drugiego okresu przekroczyła 1,5°C.
Wzrost temperatury spowodowany emisjami gazów cieplarnianych z działalności ludzi ponownie przekroczył próg względnego bezpieczeństwa, o którym mowa w dokumentach ONZ. Co prawda nie jest to jeszcze przekroczenie trwałe, niemniej zdaniem naukowców zbliżamy się do niego w zbyt szybkim tempie, a tempo emisji oraz dodatnie sprzężenia klimatyczne (rosnąca temperatura uwalnia procesy przyspieszające jej dalszy wzrost) podnoszą ryzyko ocieplenia globu o 2°C w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat.
Nad europejskimi lądami sierpniowa średnia sięgnęła 20,26°C, o 1,1°C ponad średnią z lat 1991–2020. W Europie Zachodniej lato pobiło rekord ciepła z 2003 roku, a fale upałów utrudniały życie milionom ludzi już od maja. Dla całego kontynentu lato 2026 roku było trzecim najcieplejszym, za sezonami 2024 i 2022, ze względu na nieco chłodniejszą wschodnią część kontynentu – patrz ilustracja poniżej.
Na całej długości Wisły, Dunaju i Renu średnie przepływy wody latem były najniższe z danych sięgających 1992 roku.
Oceany poza obszarami polarnymi miały średnią temperaturę powierzchni 21,07°C, wyrównując rekord marca 2024 w zbiorze danych ERA5. W równikowej części Pacyfiku rozwija się El Niño, które w kolejnych miesiącach może być jednym z najsilniejszych w historii.
Europa ociepla się około dwukrotnie szybciej niż reszta świata, a spośród 30 najdotkliwszych europejskich fal upałów od 1950 roku aż 23 przypadły na ostatnie ćwierćwiecze.
W Polsce 28 czerwca 2026 roku termometry w Kołudzie Wielkiej (woj. kujawsko-pomorskie) pokazały 40,6°C – najwyższą temperaturę w krajowej historii pomiarów sięgającej końca XVIII w. Tropikalne noce, kiedy temperatura nie spada poniżej 20°C, przed latami 80. były w Polsce niemal nieznane, dziś występują coraz częściej, utrudniając schładzanie mieszkań i regenerację organizmu.
Susza i upały skłoniły rolniczą organizację branżową Coceral do obniżenia w lipcu prognozy tegorocznych zbiorów zbóż w UE i Wielkiej Brytanii z 295,5 mln do 286,6 mln ton. Różnicę, wynoszącą 8,9 mln ton, wyceniono na około 2 mld euro. W Polsce roczne straty rolnictwa powodowane suszą – a ta z kolei pogarszana jest przez upały oraz przestarzałą polską gospodarkę wodną – sięgają rokrocznie miliardów złotych.
W Europie Zachodniej powtarzające się fale upałów ułatwiły powstanie gigantycznych pożarów. Przykładowo, pod koniec lipca pożar we francuskiej Żyrondzie objął 42 tys. hektarów. Około 220 tys. osób trzeba było ewakuować, a ponad 240 budynków mieszkalnych spłonęło lub zostało uszkodzonych. Zginęło dwóch strażaków.
Liczba zgonów, do których przyczyniły się fale upałów w Europie Zachodniej, oceniana jest na kilkadziesiąt tysięcy. Dokładnych danych jednak brakuje.
W Polsce debata na temat znaczenia kryzysu klimatycznego dla ludzi, przyrody i gospodarki dopiero się zaczyna. Nasilające się upały, susze i gwałtowne opady wymagają pilnej zmiany polityki państwa – mówili naukowcy podczas debaty w Sejmie 7 września.
Ekstrema pogodowe uderzają w zdrowie ludzi, ekosystemy i infrastrukturę, a brak reakcji polityków może w przyszłości kosztować Polskę 124 mld zł rocznie, przy czym wdrożenie właściwej polityki adaptacji może pomóc zaoszczędzić 40 mld zł – także co roku.
Przeczytaj także: