Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Musimy dokładać wszelkich sił i środków, aby Polska była bezpieczna. Powinniśmy być pierwszą najsilniejszą armią Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie” – mówił Karol Nawrocki podczas obchodów Święta Wojska Polskiego
Prezydent Karol Nawrocki wystąpił podczas obchodów Święta Wojska Polskiego. W swoim przemówieniu odniósł się do wojny w Ukrainie – wcześniej szeroko komentowano brak tego tematu w exposé Nawrockiego po zaprzysiężeniu.
"Rosja nie jest niepokonywalna. Przegrała na początku wieku XX z Japonią. Rozbita została przez Polaków w roku 1920, a dziś od ponad trzech lat, od ponad trzech lat grzęźnie, grzęźnie po swoim ataku na Ukrainę.
Grzęźnie dzięki wsparciu sojuszniczemu i solidarności narodów wolności, w tym także, a w niektórych momentach przede wszystkim, dzięki Polsce.
Rosja jest oczywiście zagrożeniem stałym i to się być może nie zmieni, ale będę konsekwentnie powtarzał, że i historia, i narodowa pamięć, i nasze wysiłki modernizacyjne muszą pozwolić nam myśleć, że jesteśmy gotowi do budowania naszego potencjału i możemy czuć się bezpiecznie, a główny nasz wróg nie jest niepokonywalny. Mówię to też dlatego, bowiem to w nas, we mnie, w prezydencie Polski, w polskim rządzie, w panu ministrze, w całej klasie politycznej dziś pokładane są nasze nadzieje na zbudowanie Polski pokoju i Polski bezpiecznej" – powiedział Nawrocki.
Podkreślał, że dziś Polska ma trzecią najsilniejszą armię wśród europejskich krajów należących do NATO.
„Musimy dokładać wszelkich sił i środków, aby Polska była bezpieczna, a Wojsko Polskie i Polskie Siły Zbrojne mogły się rozwijać, modernizować i abyśmy mogli mieć coraz więcej polskich żołnierzy. Powinniśmy być w krótkim czasie nie trzecią, a pierwszą, pierwszą najsilniejszą armią Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie. I do tego będę dążył jako prezydent Polski przez najbliższe lata” – mówił.
Zapowiedział również, że zaproponuje premierowi Tuskowi „ponadpolityczne zobowiązanie” dotyczące budowania polskiej obronności. Chciałby, żeby obowiązywało wszystkich przyszłych premierów i prezydentów. „To musi być fundament rozwoju naszej Rzeczpospolitej” – powiedział. „Nie możemy zmarnować ani dnia, ani tygodnia, ani miesiąca na rozbudowywanie naszego potencjału. Wiemy też, że jeśli rząd, jeśli społeczeństwo jakiegokolwiek narodu nie będzie płacić na swoją armię, to w pewnym momencie przyjdzie rachunek zapłaty i będziemy musieli płacić na armię cudze. Tego nie chcemy” – dodał.
„Hasłem tegorocznej defilady jest »Dziękujemy za waszą służbę«. To będzie największa defilada w naszej historii. Tysiące osób są zaangażowane w to, by miała taki wymiar, z którego możemy być dumni” – mówił przed obchodami Święta Wojska Polskiego Cezary Tomczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.
W defiladzie bierze udział około 4 tys. żołnierzy i 300 sztuk sprzętu – w tym 50 statków powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz 300 jednostek sprzętu znajdującego się na wyposażeniu Wojska Polskiego, w tym czołgów Leopard, K2 i Abrams czy wozów bojowych Borsuk i Rosomak, wyrzutni przeciwlotniczych Patriot czy systemów artyleryjskich HIMARS. Po raz pierwszy w historii warszawska defilada (która odbywa się na Wisłostradzie) jest uzupełniona o równoległą paradę morską na Bałtyku, wzdłuż Helu.
Święto odbywa się w rocznicę (w tym roku – 105.) zwycięskiej dla Polski Bitwy Warszawskiej 1920 r.
Przeczytaj także: