Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Najwyższa Izba Kontroli złożyła zawiadomienie do Prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz trzech ministerstw za rządów PiS. Chodzi niegospodarność w związku z realizacją kampanii społecznych.
Najwyższa Izba Kontroli przeanalizowała kampanie społeczne realizowane przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów oraz ministerstwa finansów, zdrowia, klimatu i środowiska w czasach rządów PiS. NIK dopatrzyła się nieprawidłowości przy realizacji trzech kampanii, które mogły narazić skarb państwa na stratę rzędu 15 milionów złotych.
W związku z tym do prokuratury trafiły cztery zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw. W sprawę zamieszanych może być co najmniej sześciu urzędników, reprezentujących Kancelarię Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwo Finansów.
Zawiadomienia, które Najwyższa Izba Kontroli złożyła do prokuratury, dotyczą podejrzenia przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez sześciu funkcjonariuszy publicznych, działających przez to na szkodę interesu publicznego (w art. 231 § 1 kk).
Chodzi o niedopełnienie obowiązku zapewnienia celowego i gospodarnego wydatkowania środków publicznych (wynikającego z art. 44 ust. 3 pkt 1 ppkt a i b ustawy o finansach publicznych) przy realizacji kampanii społecznych w latach 2020-2023, kiedy premierem był Mateusz Morawiecki (na zdjęciu):
To kolejne zawiadomienie złożone przez NIK do prokuratury, które dotyczy nadużyć władzy w czasach rządów PiS.
W sierpniu 2024 roku do prokuratury wpłynęły pokontrolne zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przy organizacji pikników 800 plus, które pochłonęły 10 milionów złotych. NIK argumentowała, że podwyższenie kwoty świadczenia z 500 do 800 zł było decyzją administracyjną i nie wymagało podjęcia żadnych działań ze strony świadczeniobiorców, stąd promocja zmiany w programie była zupełnie niepotrzebna.
NIK bardzo gruntownie skontrolowała też funkcjonowanie Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, w tym m.in. przyznawanie dotacji z tzw. Funduszu Patriotycznego. Fundusz Patriotyczny rozdał aż 102 miliony złotych, które trafiły do 461 organizacji, głównie narodowo-katolickich. NIK uznała, że dotacje były przyznawane z naruszeniem zasad: zmieniano punktację, poprawiano wnioski, nie zważano na powiązania ekspertów z organizacjami, a część dotacji została przyznana zupełnie uznaniowo przez dyrektora Instytutu, Jana Żaryna.
Raporty NIK są też istotnym materiałem dowodowym w toczącym się wciąż postępowaniu badania nieprawidłowości w przyznawaniu dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. We wtorek 4 lutego do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęły akty oskarżenia wobec sześciu osób zamieszanych w sprawę, m.in. wobec prezesa fundacji Profeto księdza Michała O. oraz urzędników z Ministerstwa Sprawiedliwości, odpowiedzialnych za przeprowadzenie i rozpatrzenie konkursu o dotacje.
Przeczytaj także: