0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:00 18-02-2026

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Odbudowa Pałacu Saskiego pod lupą NIK. Opóźnienia i niegospodarność

Rządowa inwestycja jest w powijakach, nie ma rzeczywistego kosztorysu, a pieniądze wydawane są na słowo – oceniają kontrolerzy NIK

Co się wydarzyło

16 lutego Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki audytu ogromnej inwestycji, którą po Prawie i Sprawiedliwości przejął rząd Donalda Tuska. Chodzi o odbudowę Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i kamienic przy ulicy Królewskiej, czyli zburzonej w trakcie II Wojny Światowej zachodniej pierzei pl. Piłsudskiego w Warszawie.

Jak ustalili kontrolerzy, w latach 2021-2025 żaden z kolejnych ministrów kultury (Piotr Gliński, Dominika Chorosińska, Bartłomiej Sienkiewicz i Hanna Wróblewska) nie oszacował realnych kosztów inwestycji.

Co więcej, skala przedsięwzięcia i przesunięcia w harmonogramie „stwarzają ryzyko niedotrzymania terminu jej zakończenia w planowanej dacie 31 grudnia 2030 r.”. A opóźnienia są ogromne:

  • nabycie nieruchomości pod odbudowę Placu Piłsudskiego o 1462 dni,
  • a opracowanie planu budowlanego o 820 dni.

Kontrola NIK wykazała też błędy w przepływach pieniężnych. W latach 2023-2025 Ministerstwo Kultury przekazało spółce zajmującej się inwestycją prawie 25 mln zł przed zawarciem umów dotacyjnych. A kwota dotacji nie była pomniejszona o przychody spółki.

Kontrolerzy zwrócili też uwagę na przypadki niegospodarności, w tym zamówienie za 46 tys. wytycznych konserwatorskich, które zawierały błędy i okazały się nieprzydatne.

Wątpliwości budzi też sposób funkcjonowania rady odbudowy Pałacu Saskiego, która nie spotykała się przez 1,5 roku, funkcjonowała w niepełnym składzie i z opóźnieniem dostarczała protokoły ze spotkań.

Jaki jest kontekst

W 2021 roku odbudowę Pałacu Saskiego zaproponował prezydent Andrzej Duda. Pl. Piłsudskiego, odtwarzający zabudowę z sierpnia 1939 roku, ma stać się siedzibą Senatu RP, Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego oraz instytucji kultury.

Koncepcja od początku budziła kontrowersje. Po to, by przywrócić zabytek, inwestycja zostanie zrealizowana z pominięciem ustawy o ochronie zabytków, a także z pominięciem wytycznych i pozwolenia konserwatorskiego.

Co więcej, to wcale nie będzie wierne odtworzenie starej zabudowy pierzei. „To, co znamy z 1939 roku, to, co znamy ze starych pocztówek, to nie jest Pałac Saski. To budynek powstały na gruzach Pałacu Saskiego w XIX wieku pod auspicjami władz rosyjskich na zamówienie kupca Iwana Skwarcowa” – mówił w OKO.press Grzegorz Piątek, historyk i krytyk architektury.

Wiele osób wskazywało, że inwestycja zniszczy zachowany i utrwalony w społecznej pamięci Grób Nieznanego Żołnierza. „To ostatnia trwała ruina w centrum Warszawy, przypominająca, że miasto zostało kiedyś zniszczone. Nie warto tego zapudrowywać kolejną odbudową” – oceniał Piątek.

Inną kategorią zarzutów są te dotyczące wątpliwej celowości inwestycji, której wstępne szacunkowe koszty wynoszą 2,5 miliarda złotych z budżetu państwa. Jak pisali w liście otwartym architekci, historycy sztuki i artyści ta kwota pozwoliłaby na uratowanie około tysiąca zabytkowych obiektów. „W naszej ocenie takie działanie miałoby znacznie więcej wspólnego z dbałością o dziedzictwo i historię niż konstruowanie współczesnych, pseudozabytkowych kopii dawno nieistniejących budowli”.

Przeczytaj także: