Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Viktor Orbán po raz pierwszy od 36 lat nie zasiądzie w węgierskim parlamencie. Dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi twierdzi, że Orbán planuje wyjechać na dłużej do USA, gdzie są już jego córka i zięć – szefowie jego imperium biznesowego. To może być ucieczka przed węgierskim wymiarem sprawiedliwości
Ustępujący po przegranych wyborach premier Węgier Viktor Orbán ogłosił w sobotę, że nie zasiądzie w nowym parlamencie. Twierdzi, że zajmie się raczej reorganizacją swojego obozu politycznego.
To oznacza, że Orbán nie obejmie mandatu po raz pierwszy od 36 lat, czyli od pierwszych wolnych wyborów na Węgrzech w 1990 roku.
Węgierski dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi napisał na portalu X, że decyzja Orbána, ogłoszona już oficjalnie, potwierdza jego wcześniejsze sensacyjne ustalenia, że odchodzący premier planuje dłuższą podróż do Stanów Zjednoczonych tego lata.
Szabolcs Panyi podkreśla, że w USA mieszkają już córka i zięć Orbána, którzy kierują jego biznesowym imperium. Dziennikarz spekuluje, że w ten sposób Orbán chce się schronić przed węgierskimi organami ścigania i tamtejszym wymiarem sprawiedliwości.
Kilka godzin po oświadczeniu Orbána własne nagranie opublikował Peter Magyar. Oświadczył w nim, że w czasie gdy jego partia Tisza dopiero przygotowuje się do przejęcia władzy, „mafia działająca w tle również nie próżnuje”. Przyszły premier twierdzi, że ludzie z kręgu Viktora Orbána wywożą zagrabiony majątek do rajów podatkowych i szykują się do ucieczki z Węgier.
Rodzina Viktora Orbána ma swoje Mar-a-Lago, czyli luksusowe ośrodki wypoczynkowe, hotele i restauracje w najlepszych lokalizacjach. Luksusy dynastii premiera coraz bardziej kłują w oczy Węgrów – pisała w OKO.press jeszcze w 2025 roku Anna Wójcik.
Jednak nie chodzi tylko o luksus. Od zdobycia władzy w 2010 roku, Fidesz zbudował system koncesjonowanego kapitalizmu, w którym figuranci z otoczenia premiera odgrywają rolę niezależnych miliarderów. Tymczasem bogactwo to budowane jest na publicznym majątku. Doprowadziło to Węgry do miejsca, w którym ranking percepcji korupcji Transparency International plasuje Węgry na ostatnim, 82. miejscu wśród krajów Unii Europejskiej.
Jednak ten głęboko skorumpowany system Orbána zaczął w końcu pękać. Coraz więcej sygnalistów mówiło w ostatnich miesiącach publicznie o mechanizmach korupcyjnych. Szereg nieprawidłowości ujawnił główny ekonomista urzędu ochrony konkurencji, a głos zaczęli zabierać też policjanci, wojskowi i byli funkcjonariusze służb.
To wszystko doprowadziło do przegranej Fideszu w ostatnich wyborach parlamentarnych 12 kwietnia. Nowy przyszły premier Péter Magyar zapowiedział, że rozmontuje korupcyjny system zbudowany przez Orbána i rozliczy całe jego środowisko.
Przeczytaj także: