0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:00 28-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stępień / ...

Ponad 170 historyków apeluje, by Sejm nie wybierał Szpytmy na szefa IPN

Zarzucają Mateuszowi Szpytmie, że jest jedną z twarzy „skrajnego upolitycznienia IPN, który stał się partyjną przybudówką PiS”

Co się wydarzyło

Grupa historyków zwróciła się z apelem do większości parlamentarnej w Sejmie i Senacie, by nie wybierali na nowego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr. Mateusza Szpytmę, jednego z najbliższych współpracownika Karola Nawrockiego za czasów jego urzędowania w IPN.

Autorzy apelu, dr Andrzej Czyżewski, dr Agata Fijuth-Dudek, dr Janusz Kłapeć, dr hab. Sławomir Łukasiewicz, dr Krzysztof Persak, dr Sławomir Poleszak, dr hab. Adam Puławski, dr Magdalena Semczyszyn, Maciej Sobieraj, Paweł Spodenkiewicz, dr Milena Przybysz-Gralewska i dr Mariusz Zajączkowski — w przeszłości związani z Instytutem Pamięci Narodowej — przypomnieli, że 14 kwietnia kolegium IPN po przesłuchaniu dziesięciu kandydatów zarekomendowało na szefa tej instytucji dr. Mateusza Szpytmę.

Obejmie stanowisko, jeśli to wskazanie potwierdzą Sejm i Senat. Poprzedni konkurs – w październiku 2025 r. – skończył się niczym, bo kandydaturę rekomendowaną przez kolegium IPN dr. hab. Karola Polejowskiego większość sejmowa odrzuciła. Mateusz Szpytma w tamtym konkursie nie startował.

„Wsparcie udzielone tej kandydaturze przez grono, w którym przytłaczającą większość stanowią wybrani w 2023 r. nominaci obozu Zjednoczonej Prawicy, nie jest przypadkowe” – podkreślili autorzy skierowanego do parlamentarzystów apelu, komentując rekomendację kolegium IPN dla Mateusza Szpytmy.

„Wbrew budowanej narracji o swojej apolityczności i profesjonalizmie

Mateusz Szpytma był i jest nadal jedną z twarzy skrajnego upolitycznienia IPN,

który na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat stał się de facto partyjną przybudówką PiS” – napisali.

Przypomnieli, że Szpytma jest wiceprezesem IPN (najpierw przy Jarosławie Szarku, następnie przy Karolu Nawrockim) i „ponosi współodpowiedzialność za dewastację instytucji, która powinna służyć wszystkim obywatelkom i obywatelom Polski, bez względu na ich ideowe wybory i pochodzenie”.

Do wtorku (28 kwietnia) apel podpisało już ponad 170 osób. Wśród nich są m.in.: dr hab. Dariusz Libionka, dr hab. Natalia Jarska, prof. Rafał Stobiecki, prof. Jacek Chrobaczyński, dr hab. Jan Skórzyński (profesor Collegium Civitas), prof. Stanisław Obirek, prof. Andrzej Friszke, prof. Andrzej Zakrzewski, prof. Antoni Dudek, prof. Paweł Machcewicz, dr Anna Machcewicz, prof. Marcin Kula, prof. Andrzej Leder, dr hab. Marcin Zaremba (profesor Uniwersytetu Warszawskiego), prof. Jerzy Kochanowski, dr hab. Dobrochna Kałwa, dr hab. Anna Straszewska, prof. Piotr Urbański, dr hab. Piotr M. Majewski (profesor Uniwersytetu Warszawskiego), prof. Barbara Engelking, dr hab. Anna Engelking (profesor PAN), dr Janusz Marszalec (wicedyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku), reportażystka i pisarka Małgorzata Szejnert, pisarz Łukasz Garbal (uhonorowany Nagrodą im. Giedroycia za biografię Jana Józefa Lipskiego).

Apel do przedstawicieli większości parlamentarnej w Sejmie i Senacie RP X kadencji w sprawie wyboru dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa IPN

Apel został złożony 23 kwietnia 2026 r. do Marszałka Sejmu i Senatu. Wszystkich chętnych, którzy zechcą go poprzeć i złożyć swój podpis zapraszamy na stronę petycjeonline.com

Lublin–Łódź–Szczecin–Warszawa, 23.04.2026 r.

Szanowni Państwo,

14 kwietnia 2026 r. Kolegium IPN zarekomendowało na stanowisko prezesa IPN dr. Mateusza Szpytmę. Wsparcie udzielone tej kandydaturze przez grono, w którym przytłaczającą większość stanowią wybrani w 2023 r. nominaci obozu Zjednoczonej Prawicy, nie jest przypadkowe. Wbrew budowanej narracji o swojej apolityczności i profesjonalizmie Mateusz Szpytma był i jest nadal jedną z twarzy skrajnego upolitycznienia IPN, który na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat stał się de facto partyjną przybudówką PiS. Mateusz Szpytma od 2016 r. pełni nieprzerwanie funkcję wiceprezesa IPN, najpierw przy Jarosławie Szarku, następnie przy Karolu Nawrockim i ponosi współodpowiedzialność za dewastację instytucji, która powinna służyć wszystkim obywatelkom i obywatelom Polski, bez względu na ich ideowe wybory i pochodzenie.

W ostatnich dziesięciu latach IPN stał się zaprzeczeniem tej oczywistej – wydawać by się mogło – koncepcji i zamiast dialogu, oferuje w głównej mierze monolog na temat najnowszych dziejów Polski, wpisujący się w bieżące zapotrzebowania formułowane przez środowiska prawicowe, a nierzadko również skrajnie prawicowe. Co więcej, władze IPN zatrudniały w Instytucie osoby wywodzące się ze środowisk neofaszystowskich. To na konto ówczesnego ścisłego kierownictwa IPN, w tym także Mateusza Szpytmy, należy zapisać chociażby fakt zatrudnienia na stanowiskach kierowniczych w IPN, najpierw w Opolu, następnie we Wrocławiu, dr. Tomasza Greniucha, wcześniej przez wiele lat związanego z Obozem Narodowo-Radykalnym.

Wbrew temu, jak sprawę starał się przedstawiać w trakcie przesłuchania przed Kolegium IPN 14 kwietnia 2026 r. Mateusz Szpytma, równolegle w IPN przeprowadzano systematyczną czystkę kadrową. Zwalniano z pracy z pogwałceniem prawa, ewentualnie zmuszono do odejścia przynajmniej kilkadziesiąt osób, których otwarte podejście do badań nad przeszłością i niezależność w myśleniu stały się w IPN cechami wysoce niepożądanymi. Czystki dotknęły zarówno administrację jak i piony merytoryczne Instytutu, czego głośnym przykładem było m.in. dyscyplinarne zwolnienie trzech pracownic biura lustracyjnego IPN w Szczecinie w listopadzie 2022 r. Po przegranych przez Zjednoczoną Prawicę wyborach parlamentarnych z 15 października 2023 r., IPN stał się również „przechowalnią” dla ludzi powiązanych z byłym już obozem władzy takich jak np. była prezeska Polskiego Radia Agnieszka Kamińska, były wojewoda pomorski z ramienia PiS Dariusz Drelich, czy niedawno zatrudniony w lubelskim IPN Radosław Brzózka, w latach 2020–2023 szef gabinetu politycznego ministra Przemysława Czarnka.

W tym samym czasie budżet Instytutu uległ podwojeniu z 270 mln zł w roku 2016 do poziomu 600 mln zł, którymi włodarze IPN dysponują obecnie. Co ważne, w tym okresie władze IPN nie zwiększyły wyraźnie zatrudnienia w Instytucie, natomiast podwojeniu uległa liczba pionów organizacyjnych, a w konsekwencji wydatnie wzrosła liczba dobrze płatnych etatów kierowniczych w Instytucie. Równocześnie IPN wydawał krocie na przedsięwzięcia nominalnie edukacyjne, a faktycznie polityczno-propagandowe – takie jak np. kongresy pamięci czy pikniki patriotyczne – służące przede wszystkim promowaniu władz Instytutu oraz jednomyślnego przekazu pamięciowego, zgodnego z oczekiwaniami wyłącznie jednej opcji politycznej. Cząstkowy raport NIK z 2025 r. bardzo negatywnie ocenił gospodarkę finansowomajątkową Instytutu w tym obszarze. Zdaniem kontrolerów nieprawidłowości „dotyczyły wydatków o łącznej wartości 47,6 mln zł”.

W mijającym dziesięcioleciu Mateusz Szpytma nie był szeregowym pracownikiem IPN, ale członkiem jego ścisłych władz i z tego tytułu jest współodpowiedzialny za liczne patologie trawiące tę instytucję. Jego ewentualny wybór na stanowisko Prezesa IPN sprawi, że kwestia naprawy Instytutu, tak aby służył swoim ustawowym celom, zostanie odłożona na kolejne lata. Ewentualne odwołanie Prezesa IPN musiałoby bowiem odbyć się z inicjatywy tego samego Kolegium IPN, które wysunęło jego kandydaturę, a którego skład nie ulegnie zmianie do 2030 r. Scenariusz, w którym nowo wybrany prezes IPN okazuje się faktycznie zależny od grona w większości wybranego przez posłów Zjednoczonej Prawicy jest – jak pokazały wydarzenia z niedalekiej przeszłości – potencjalnie bardzo niebezpieczny nie tylko dla samego Instytutu, ale także dla polskiej debaty publicznej oraz jakości demokracji w naszym kraju.

Jako osoby, które z bliska obserwowały postępującą dysfunkcję IPN oraz jego skrajne upartyjnienie, a nierzadko same doświadczyły bezprawia kierownictwa Instytutu, apelujemy do Państwa o niepopieranie kandydatury Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

dr Andrzej Czyżewski, dr Agata Fijuth-Dudek, dr Janusz Kłapeć, dr hab. Sławomir Łukasiewicz, dr Krzysztof Persak, dr Sławomir Poleszak, dr hab. Adam Puławski, dr Magdalena Semczyszyn, Maciej Sobieraj, Paweł Spodenkiewicz, dr Milena Przybysz-Gralewska, dr Mariusz Zajączkowski

Przeczytaj także: