Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Skrajna prawica w Portugalii przekonała partie centrum do poparcia zakazu noszenia burek i nikabów w miejscach publicznych. Podobne przepisy funkcjonują już m.in. we Francji, Belgii, Austrii, Holandii i Szwajcarii
W piątek 17 października portugalski parlament przyjął projekt ustawy zakazującej zakrywania twarzy w miejscach publicznych z powodów religijnych lub ze względu na płeć. Zakazane pod karą grzywny ma być noszenie znanych z kultury muzułmańskiej nikabów i burek. Nikaby zasłaniają całą twarz, poza oczami, a burki zasłaniają całe ciało, przysłaniając także oczy specjalną siatką.
Zakaz będzie obowiązywać na ulicach, w środkach komunikacji miejskiej, miejscach pracy, szkołach, sklepach, czy urzędach w całym kraju. Wyłączone z ograniczeń będą tylko samoloty, placówki dyplomatyczne i miejsca kultu religijnego. Za złamanie przepisów grozić będzie kara finansowa od 200 do nawet 4 000 euro.
Pomysłodawcą projektu jest skrajnie prawicowa partia Chega, która do swoich racji przekonała polityczne centrum. I choć w Portugalii niewiele kobiet nosi podobne stroje, Chega deklarowała, że chce przeciwdziałać poczuciu „wykluczenia i niższości”. A zakrywanie twarzy jest w ich opinii niezgodne z zasadami takimi jak "wolność, równość i godność ludzka”.
Według posłów centrolewicowej Partii Socjalistycznej, skrajnej prawicy chodzi tak naprawdę o atakowanie obcokrajowców i osób wyznających inną wiarę.
Prawo wejdzie w życie, jeśli uzyska podpis prezydenta.
Częściowy lub całkowity zakaz zakrywania twarzy w miejscach publicznych obowiązuje w kilku europejskich krajach, w tym we Francji, Holandii, Szwajcarii, Belgii i Austrii.
Pierwsza była Francja, w której burek i nikabów nie można nosić już od 2011 roku. W 2023 roku przepisy rozszerzono, zakazując noszenia w szkołach abai, luźnych okryć wierzchnich przypominających płaszcz.
Ostatnio podobne przepisy zaproponowała we Włoszech partia Giorgii Meloni. Na początku października Bracia Włosi złożyli projekt ustawy zakazujący noszenia burek i nikabów w miejscach publicznych. Cel? Oficjalnie: walka z radykalizacją religijną i nienawiścią motywowaną religijnie. Projekt jest częścią większej ustawy, która reguluje też kwestie finansowania meczetów, czy przeciwdziałanie przymusowym małżeństwom. A to wszystko pod hasłem „walki z kulturowym separatyzmem”.
Podobne zakazy wprowadzane są w Europie pod różnymi pretekstami: od bezpieczeństwa publicznego, przez aspekt równouprawnienia kobiet (walka z opresją), aż po hasła o neutralności religijnej.
Przeczytaj także: