0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:46 03-08-2025

Prawa autorskie: Photo by Eyad BABA / AFPPhoto by Eyad BABA /...

Premier, szef MSZ i przyszły ambasador USA piszą na platformie X o Strefie Gazy

Przyszły ambasador USA w Polsce Tom Rose polemizując z Radosławem Sikorskim na platformie X zrównał Palestyńczyków ze Strefy Gazy z Rosjanami, a Izrael z Ukrainą

Co się wydarzyło?

Na platformie X odbyła się w niedzielę 3 sierpnia nieco specyficzna wymiana poglądów na temat wojny w Strefie Gazy między ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, przyszłym ambasadorem USA w Polsce Tomem Rosem i premierem Donaldem Tuskiem. Specyficzna, bo po pierwsze, Polska niemal nie prezentuje na arenie międzynarodowej jednoznacznego stanowiska w sprawie tego konfliktu ani zbrodni wojennych popełnianych w jego trakcie, a po drugie, trudno ocenić, czy wypowiedź premiera lub szefa MSZ w mediach społecznościowych, jest, czy też nie jest, oficjalnym stanowiskiem polskiego państwa.

Zaczęło się od wpisu Radosława Sikorskiego, który linkując rozmowę ze sobą w podkaście Onetu, zacytował jej fragment: „Głodujące dzieci w Gazie nie wiedzą, co to jest Hamas. Izrael nawet wtedy, gdy działa w samoobronie, nie jest zwolniony z respektowania prawa międzynarodowego.” – napisał Sikorski.

Kilka godzin później na ten wpis odpowiedział przyszły ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose. „Izrael nie zachowuje się jak tyrani historii. Postępuje zgodnie z prawem międzynarodowym, nawet gdy jego wrogowie lekceważą wszelkie jego nakazy.” – napisał Rose. Po czym posłużył się kompletnie nieadekwatnym porównaniem zrównującym konflikt w Strefie Gazy z wojną w Ukrainie: „Czy Ukraina powinna wysyłać konwoje z pomocą humanitarną, będąc pod ostrzałem, aby nakarmić rosyjską ludność cywilną na okupowanym Donbasie lub Krymie? Czy zrobiłaby to Polska? Byłyby to absurdalne żądania – dla Polski, dla Ukrainy, dla każdego kraju walczącego obronnie, a jednak Izrael stawia im czoła codziennie.” – taki wywód wysnuł Rose.

Następnie bez bezpośredniego odnoszenia się do wpisu Rose'a, ale dość wyraźnie w reakcji na niego, zabrał głos premier Donald Tusk.

Polska była, jest i będzie po stronie Izraela w jego konfrontacji z islamskim terroryzmem, ale nigdy po stronie polityków, których działania prowadzą do głodu i śmierci matek i dzieci. To musi być oczywiste dla narodów, które przeszły wspólnie przez piekło II wojny światowej. – napisał szef polskiego rządu.

Jaki jest kontekst?

Społeczność międzynarodowa coraz surowiej ocenia sposób prowadzenia przez Izrael wojny w Strefie Gazy. Zbrodnie wojenne, masowe wypędzenia cywili i posługiwanie się głodem jako formą wywierania presji na Palestyńczyków – to wszystko skutkuje tym, żę od Izraela zaczynają się odwracać dotychczasowi sojusznicy. W ostatnich tygodniach Francja, Wielka Brytania i Portugalia ogłosiły, że rozważają uznanie Palestyny za pełnoprawne państwo na forum ONZ. Wielka Brytania zastrzegła przy tym, że zrobi to jedynie, jeśli Izrael nie zaprzestanie popełniania zbrodni wojennych wobec cywili.

Tylko w lipcu z głodu w Strefie Gazy zmarły 63 osoby, w sumie już ponad 130, większość ofiar to dzieci. ONZ ogłosiło alarm. „To katastrofa humanitarna epickich rozmiarów” – mówił w ostatnich dniach lipca, po ogłoszeniu najnowszych danych dotyczących rozmiarów kryzysu, Antonio Guterres sekretarz generalny ONZ.

Przeczytaj także: