0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:48 26-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Cezary Aszkielo...

Odwołane pociągi, 400 minut opóźnienia. Zima paraliżuje ruch na kolei

Paraliż na kolei w zachodniej i północnej Polsce, także poranne opóźnienia na lotnisku w Poznaniu – to skutki marznącego deszczu i oblodzenia, przed którymi w poniedziałek ostrzegały służby meteorologiczne.

Co się wydarzyło?

PKP Intercity poinformowało 26 stycznia o poważnych utrudnieniach w ruchu pociągów spowodowanych oblodzeniem sieci trakcyjnej. Spółka ostrzegła, że składy mogą notować bardzo wysokie opóźnienia lub zostać odwołane. Wstrzymano ruch pociągów m.in. na odcinkach Poznań Główny – Frankfurt nad Odrą, Poznań Główny – Wrocław Główny, Rzepin – Szczecin Główny oraz Poznań Główny – Szczecin Główny, w obu kierunkach.

Część połączeń skierowano trasami okrężnymi. Pociąg IC „Mamry” z Wrocławia do Olsztyna pojechał objazdem przez Krotoszyn, Ostrów Wielkopolski i Jarocin, z pominięciem kilku stacji pośrednich. Odwołano m.in. IC „Zamoyski” na trasie Kołobrzeg – Piła oraz IC „Mieszko” z Wrocławia do Gdyni, zapewniając pasażerom przejazd innymi składami. Częściowo wstrzymano także kursowanie pociągów „Żuławy”, „Osterwa”, „Viadrina”, „Lech” i „Mehoffer”, a podróżnych kierowano do kolejnych pociągów rejsowych. Szczegółowe informacje spółka podaje w aktualizowanych komunikatach.

Według ostatniej aktualizacji na Portalu Pasażera, który zbiera informacje także od regionalnych przewoźników kolejowych, w całym kraju odwołano dziś 22 pociągi (stan na godz. 11:30) – głównie w zachodniej i północno-zachodniej Polsce. Sześć odwołano na części trasy. Ponad 80 pociągów notuje opoźnienia o co najmniej 60 minut. Rekordzistą jest na razie pociąg Przewozów Regionalnych ze Stargardu do Świnoujścia. Ma 430 minut opóźnienia. Inne pociągi również notują opóźnienia sięgające np. pięciu godzin, jak np. IC “Podhalanin” z Zakopanego do Świnoujścia czy “Danubius” z Poznania do Wiednia. Siłą rzeczy utrudnienia w jednym regionie kraju przekładają się – w przypadku relacji dalekobieżnych – na utrudnienia w pozostałych.

Problemy dotknęły również transport lotniczy. Na poznańskim lotnisku Ławica marznący deszcz, który padał w nocy z niedzieli na poniedziałek, spowodował opóźnienia siedmiu porannych wylotów. Jak przekazał PAP rzecznik portu lotniczego w Poznaniu, opady ustały nad ranem, co pozwoliło na przygotowanie pasa startowego i odlodzenie samolotów.

Jaki jest kontekst?

Utrudnienia są efektem niebezpiecznych warunków pogodowych, przed którymi ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W 13 województwach obowiązują alerty przed marznącymi opadami deszczu powodującymi gołoledź, a w dziewięciu – ostrzeżenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Ostrzeżenia II stopnia wydano m.in. dla Wielkopolski, Pomorza i województw północnych, a I stopnia m.in. dla Mazowsza i części wschodniej Polski. IMGW prognozuje, że niebezpieczne zjawiska mogą utrzymać się do wieczora.

RCB i GDDKiA apelują o ograniczenie podróży i zachowanie szczególnej ostrożności na drogach, gdzie miejscami zalega błoto pośniegowe, a opady marznącego deszczu i śniegu pogarszają warunki jazdy.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, władze Gryfina, Świnoujścia i Mirosławca w Zachodniopomorskiem oraz Gniezna i Obornik w Wielkopolsce odwołały zajęcia w szkołach i przedszkolach. Prezydent Szczecina apeluje do rodziców, by uczniowie zostali w domu. „Uważajcie na siebie, jedźcie i chodźcie ostrożnie, jeśli nie musicie – to lepiej zostać w domu” – napisał na Facebooku.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

10:23 26-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.plFot. Krzysztof Zatyc...

183 miliony! WOŚP kończy finał z rekordową sumą

Kwota deklarowana pod koniec 34. finału WOŚP jest o 4,7 mln wyższa niż podczas poprzedniej edycji Orkiestry. Na ostateczny wynik musimy jeszcze poczekać.

Co się wydarzyło?

183 231 782 – to dokładna kwota deklarowana na koniec finału WOŚP. Tyle udało się zebrać w puszkach, e-skarbonkach i aukcjach Allegro. Kwota jest „deklarowana”, bo tę ostateczną poznamy dopiero po zamknięciu skarbonek online i zakończeniu aukcji charytatywnych. W wielu sztabach zliczanie pieniędzy z puszek trwało do nocy.

W ubiegłym roku kwota deklarowana wynosiła 178 531 625 zł. Ostateczna kwota zebrana podczas 33. finału przekroczyła 289 milionów złotych.

„Jeżeli [tym razem] zbierzemy mniej, a może się tak stać, świat się nie kończy. Świat po prostu pokazuje, że ma tyle pieniędzy, ile nam przekazał w takiej formie, jaką jest finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy” – mówił prezes WOŚP, Jerzy Owsiak, podczas konferencji prasowej kończącej 34. finał. „Każdą złotówkę, która jest przeznaczona dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wiemy jak wydać i wiemy w jaki sposób realizować, aby leczyć przewód pokarmowy” – dodał.

WOŚP w tym roku grał pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”, zbierając pieniądze na diagnostykę i leczenie chorób układu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.

W poniedziałek przed południem (26.01) kwota zebrana z aukcji Allegro przekracza już 20 mln zł, a z e-skarbonek: 23 mln. „Dla mnie symbolem tego finału będzie pani Henryka” – mówił w OKO.press Piotr Błoński, szef krakowskiego sztabu przy Urzędzie Miasta. To najstarsza wolontariuszka w Polsce – stuletnia mieszkanka Krakowa, której e-skarbonka stała się hitem w sieci. W poniedziałek jest w niej już 290 tysięcy złotych.

Jaki jest kontekst?

Za zebrane pieniądze WOŚP planuje kupić nowoczesny sprzęt dla dziecięcych oddziałów gastroenterologicznych. Na liście zakupów jest m.in. konsola chirurgiczna da Vinci Xi, która pozwala lekarzowi sterować robotem chirurgicznym, wykonującym skomplikowane procedury w mało inwazyjny sposób.

OKO.press również gra z WOŚP, wciąż można licytować nasze grafiki wydrukowane w wysokiej jakości.

Grafika Igi Kucharskiej, która była okładką tekstu Michała Roleckiego „Słowianie i Słowianki. Tutejsi czy migranci?”:

Kilka postaci, kobiet, w białych długich sukniach z czerwonym paskiem u dołu tańczą w koło trzymając się za ręce
il. Iga Kucharska

Można ją wylicytować TUTAJ.

Grafika Mateusza Mirysa, która była okładką tekstu „Matko, udowodnij ZUS-owi, że nie jesteś oszustką” Adriany Hochmańskiej:

Ilustracja – w centralnej części kobieta w ciąży trzymająca się za brzuch, po jej lewej i prawej dwie duże postaci kobiet przyglądające się jej przez lupy, w tle zapisane kartki.
il. Mateusz Mirys

Można ją wylicytować TUTAJ.

Orkiestra już zapowiedziała, że kolejny finał odbędzie się 31 stycznia 2027 r.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

10:10 26-01-2026

Prawa autorskie: Photo by Alexander NEMENOV / AFPPhoto by Alexander N...

Rada UE potwierdza: Zakaz importu gazu z Rosji od 2027 roku

Rada UE poinformowała, że dała ostateczne „zielone światło” dla stopniowego zakazu importu gazu gazociągowego i skroplonego gazu ziemnego (LNG) z Rosji do UE. Z końcem 2027 roku zakaz ma być już całkowity.

Co się wydarzyło?

Zgodnie z rozporządzeniem import rosyjskiego gazu gazociągowego i LNG do UE będzie zabroniony. Zakaz zacznie obowiązywać sześć tygodni po wejściu w życie rozporządzenia, a Rada UE nazywa określe rozporządzenie „kamieniem milowym” w położeniu kresu zależności UE od rosyjskiej energii.

„Całkowity zakaz importu LNG wejdzie w życie od początku 2027 roku, a importu gazu gazociągowego od jesieni 2027 roku” – informuje Rada Europejska.

Obowiązujące umowy będą miały okres przejściowy, by ograniczyć wpływ zmian na ceny i rynki. Teraz kraje członkowie UE mają czas do 1 marca, by przygotować krajowe plany dywersyfikacji dostaw gazu i zidentyfikować „potencjalne wyzwania związane z zastąpieniem gazu rosyjskiego”. Każda umowa kraju unijnego na import gazu będzie weryfikowana, a nieprzestrzeganie nowych przepisów może skutkować karami. I to nie byle jakimi: co najmniej 2,5 mln euro dla osób fizycznych i co najmniej 40 mln euro dla firm.

„Od dziś rynek energii UE będzie silniejszy, bardziej odporny i zdywersyfikowany. Odchodzimy od szkodliwego uzależnienia od rosyjskiego gazu i w duchu solidarności i współpracy podejmujemy kolejny krok w kierunku autonomicznej unii energetycznej” – powiedział cytowany w komunikacie prasowym Michael Damianos, minister ds. energii, handlu i przemysłu Cypru.

Rada UE zapowiada również pracę nad przepisami, które będą miały na celu stopniowe wycofywanie importu rosyjskiej ropy naftowej do końca 2027 roku.

Jaki jest kontekst?

Po rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie przywódcy UE zgodzili się w Deklaracji Wersalskiej z marca 2022 roku uznali, że Rosja wykorzystuje energię jako broń i zapowiedzieli jak najszybsze wycofanie zależności od rosyjskich paliw kopalnych.

„W rezultacie import gazu i ropy naftowej z Rosji do UE znacznie spadł w ostatnich latach. Jednak, chociaż import ropy spadł poniżej 3% w 2025 r. w wyniku obecnego systemu sankcji, rosyjski gaz nadal stanowi około 13% importu UE w 2025 r., o wartości ponad 15 mld euro rocznie” – czytamy w komunikacie.

Jak pisał w OKO.press Marcel Wandas, „do grudnia 2024 roku do UE wciąż można było ściągać rosyjski gaz LPG, używany przede wszystkim jako paliwo samochodowe, na podstawie podpisanych już kontraktów. W połowie 2024 tanie, rosyjskie LPG stanowiło aż 53 proc. całego autogazu dostępnego na polskich stacjach. Unijne zakazy nie obejmują też dostaw gazociągiem Przyjaźń ani skroplonego gazu LNG dostarczanego statkami".

Dlatego w październiku ubiegłego roku ministrowie energii UE poparli propozycję stopniowego wycofania importu ropy i gazu z Rosji do stycznia 2028 roku.

Przypomnijmy, że od 1 stycznia gaz z Rosji nie płynie już drogą lądową przez Ukrainę rurociągiem „Przyjaźń” do Słowacji, Węgier i Austrii a także do Mołdawii i separystycznego Naddniestrza. Decyzja Ukrainy o zakończeniu transferu rosyjskiego gazu przez terytorium kraju została przyjęta ze zrozumieniem przez zdecydowaną większość państw członkowskich Unii Europejskiej. Głośno protestowała jedynie rządzona przez Fico Słowacja, nieco ciszej lobbowały za utrzymaniem dostaw rządzone przez Viktora Orbana Węgry.

Przeczytaj także:

09:35 26-01-2026

Prawa autorskie: Ukrainian President Volodymyr Zelensky and US President Donald Trump participate in a meeting in the Oval Office of the White House in Washington, DC, on August 18, 2025. European leaders join Ukrainian President Volodymyr Zelensky in talks with US President Donald Trump on August 18, as they try to find a way to end Russia's offensive. The leaders heading to Washington on Monday to appear alongside Zelensky call themselves the "coalition of the willing." (Photo by Mandel NGAN / AFP)Ukrainian President ...

Prezydent Ukrainy: Gwarancje bezpieczeństwa USA gotowe do podpisania

Prezydent Wołodymyr Zełenski twierdzi, że dokument o amerykańskich gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy jest gotowy do podpisania.

Co się wydarzyło?

W weekend Zełenski przebywał w Wilnie, aby uczcić rocznicę powstania styczniowego z 1863 roku przeciwko Imperium Rosyjskiemu, wraz z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą i prezydentem Polski Karolem Nawrockim.

Wcześniej spotkał się na Światowym Forum Gospodarczym w Davos z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a ich rozmowa dotyczyła właśnie kwestii amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. "Miałem dobre spotkanie z Zełenskim” – podsumował Amerykanin.

„Dokument jest w stu procentach gotowy, czekamy na potwierdzenie gotowości przez partnerów, datę i miejsce jego podpisania” – powiedział w Wilnie Zełenski. Teraz umowę muszą ratyfikować Kongres USA i Rada Najwyższa Ukrainy.

Prezydent Ukrainy przyznał także, że liczy też na europejskie gwarancje bezpieczeństwa ze strony „koalicji chętnych”. Dodał, że jego kraj dąży do przystąpienia do UE już w 2027 roku. Określił członkostwo w UE „kluczową gwarancją bezpieczeństwa”.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

W sobotę zakończyły się trójstronne rozmowy w Abu Zabi zakończeniu wojny w Ukrainie.

"Głównym tematem były warunki zakończenia wojny (...) oraz utrzymania bezpieczeństwa” – napisał po ich zakończeniu prezydent Zełenski.

"Rozpoczęły się w konstruktywnym duchu, można postrzegać pozytywnie. Przed nami jednak jeszcze wiele pracy” – stwierdził z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Niewiele z tego wynika, bo Rosjanie wciąż stawiają żądania, których Ukraina nie jest w stanie zaakceptować.

20-punktowy plan zakończenia wojny jest – od kilku tygodni – „prawie gotowy”. Tzn. jest uzgodniony między Ukrainą, USA i Europą, ale nie akceptuje go Rosja. Plan zakłada pewne ustępstwa Ukrainy, w tym ustępstwa terytorialne, ale zapewnia jej też bezpieczeństwo i niezależność od Rosji.

Natomiast Putin i jego najbliżsi współpracownicy wciąż powtarzają, że Moskwę interesuje pełna kontrola nad Ukrainą i wycofanie się NATO ze wschodniej flanki w Europie. A rozmowy o gwarancjach dla Ukrainy należy zastąpić rozmowami o gwarancjach dla Rosji.

Ukraina wysłała do Abu Zabi delegację na wysokim szczeblu, składającą się z sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Rustema Umerowa, szefa administracji prezydenta Kyryło Budanowa, pierwszego zastępcy szefa administracji prezydenta Serhija Kysłycia oraz szefa Sztabu Generalnego Andrija Hnatowa.

Putin wysłał delegację na niższym szczeblu kierowaną przez admirała Igora Kostiukowa, szefa Głównego Zarządu Sztabu Generalnego. Delegacja została wyposażona w szczegółowe instrukcje od Putina.

Rosja zgodziła się na rozmowy, co jest pewnym ustępstwem, bo Moskwa nie uznaje władz Ukrainy i 20 stycznia deklarowała, że umowy pokojowej nie da się podpisać bez zmiany władz w Ukrainie. Równolegle odbyły się amerykańsko-rosyjskie rozmowy gospodarcze. W nich udział wziął m.in. Kiryłł Dmitrew z Rosji i Steve Witkoff z USA.

Strony uzgodniły, że złożą teraz raporty w swoich stolicach, a rozmowy będą najpewniej kontynuowane w najbliższym czasie – być może nawet w tym tygodniu.

Przeczytaj także:

22:22 25-01-2026

Prawa autorskie: By (DoD photo by Mass Communication Specialist 1st Class Vanessa White) - https://www.dvidshub.net/image/8836258/60th-presidential-inauguration, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=158288885By (DoD photo by Mas...

Barack i Michelle Obama: „Zabójstwo Alexa Prettiego powinno być sygnałem alarmowym dla każdego Amerykanina”

„Zamiast próbować narzucić choćby minimalne standardy dyscypliny i odpowiedzialności, prezydent i obecni urzędnicy administracji zdają się dążyć do dalszej eskalacji sytuacji” – piszą Michelle i Barack Obama

Co się wydarzyło

Były prezydent Stanów Zjednoczonych i była Pierwsza Dama, Barack i Michelle Obama opublikowali w niedzielę 25 stycznia 2026 oświadczenie dotyczące wydarzeń w Minneapolis.

Poniżej publikujemy je w całości.

W sobotę 24 stycznia 2026 federalni funkcjonariusze zastrzelili Alexa Prettiego. 37-letni pielęgniarz wyszedł na ulicę, by dokumentować działania ICE – federalnej służby imigracyjnej. Funkcjonariusze najpierw go obezwładnili, a kiedy był już bezbronny – zastrzelili.

Członkowie administracji Donalda Trumpa i sam prezydent natychmiast ogłosili, że Pretti był uzbrojony i stanowił zagrożenie. Przeczą temu nagrania wideo.

Przeczytaj także:

„To się musi skończyć”

Zabójstwo Alexa Prettiego to wstrząsająca tragedia. Powinno ono być również sygnałem alarmowym dla każdego Amerykanina, niezależnie od przynależności partyjnej, że coraz bardziej atakowanych jest wiele z fundamentalnych wartości naszego narodu.

Funkcjonariusze federalni i agenci imigracyjni wykonują trudną pracę. Amerykanie oczekują jednak, że swoje obowiązki będą realizować w sposób zgodny z prawem, przejrzysty i podlegający odpowiedzialności, a także we współpracy — a nie w konflikcie — z władzami stanowymi i lokalnymi, tak aby zapewnić bezpieczeństwo publiczne.

Tego właśnie nie widzimy w Minnesocie. W rzeczywistości obserwujemy coś dokładnie przeciwnego.

Od kilku tygodni opinię publiczną w całym kraju słusznie oburza widok zamaskowanych funkcjonariuszy ICE oraz innych agentów federalnych działających bezkarnie i stosujących taktyki, które sprawiają wrażenie zaprojektowanych po to, by zastraszać, nękać, prowokować i narażać mieszkańców dużego amerykańskiego miasta. Te bezprecedensowe działania — które nawet były główny prawnik Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego w pierwszej administracji Trumpa określił jako kompromitujące, bezprawne i okrutne — doprowadziły już do śmierci dwóch obywateli Stanów Zjednoczonych. Mimo to,

zamiast próbować narzucić choćby minimalne standardy dyscypliny i odpowiedzialności wobec wysłanych agentów, prezydent oraz obecni urzędnicy administracji zdają się dążyć do dalszej eskalacji sytuacji.

Jednocześnie przedstawiają publiczne wyjaśnienia dotyczące postrzelenia pana Prettiego oraz Renee Good, które nie są oparte na żadnym rzetelnym śledztwie — i które są sprzeczne z dostępnymi nagraniami wideo.

To się musi skończyć. Należy mieć nadzieję, że po tej kolejnej tragedii urzędnicy administracji ponownie rozważą swoje podejście i zaczną szukać sposobów konstruktywnej współpracy z gubernatorem Walzem i burmistrzem Freyem, a także z policją stanowową i lokalną, aby zapobiec dalszemu chaosowi i osiągnąć uzasadnione cele w zakresie egzekwowania prawa.

W międzyczasie każdy Amerykanin powinien okazać wsparcie i czerpać inspirację z fali pokojowych protestów w Minneapolis oraz innych częściach kraju. Stanowią one przypomnienie, że ostatecznie to od każdego z nas — jako obywateli — zależy zabieranie głosu przeciwko niesprawiedliwości, ochrona naszych podstawowych wolności oraz pociąganie rządu do odpowiedzialności.