Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Były szef MSZ Zbigniew Rau oświadczył podczas komisji śledczej ds. afery wizowej, że nie zmienił zdania w sprawie, którą bada komisja.
Na posiedzeniu sejmowej komisji śledczej ds. tzw. afery wizowej przesłuchiwany był Zbigniew Rau, który pełnił obowiązki ministra spraw zagranicznych w latach 2020-2023.
Zbigniew Rau na początku posiedzenia komisji skorzystał z możliwości swobodnej wypowiedzi. Powiedział, że „kiedy we wrześniu ub. roku ówczesna opozycja i związane z nią media oskarżały rząd PiS o aferę wizową, twierdził, że nie było żadnej afery, natomiast miała miejsce kaskada fake newsów, pomówień i kłamstw. Zapewnił, że nie zmienił w tej sprawie zdania” – informuje PAP.
"Wbrew oskarżeniom opozycji nie doszło do masowego wydawania setek tysięcy wiz za łapówki od obcokrajowców, nie doszło do handlu wizami na stoiskach rozstawionych przed polskimi placówkami w krajach afrykańskich, nie doszło do korupcji wśród pracowników MSZ i zagranicznych placówek, do nacisków kierownictwa MSZ na służby konsularne w celu umożliwienia praktyk korupcyjnych” – mówił były szef MSZ.
Rau powiedział także, że ówczesny wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk, odpowiedzialny m.in. za nadzór nad służbami konsularnymi, poniósł „odpowiedzialność polityczną i utracił stanowisko, a po kilku miesiącach w toczącymi się śledztwie postawiono mu zarzuty”.
Zdaniem Raua, polskie państwo, w tym służby i organy ścigania, „zadziałało perfekcyjnie w sprawie nieprawidłowości”.
Komisja bada nadużycia, zaniedbania i zaniechania w zakresie legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce w okresie od 12 listopada 2019 r. do 20 listopada 2023 r.