0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:34 21-11-2024

Prawa autorskie: Fot. Gavriil GRIGOROV / POOL / AFPFot. Gavriil GRIGORO...

Reuters: Rosja wystrzeliła do Ukrainy międzykontynentalny pocisk balistyczny

O ataku z wykorzystaniem tego rodzaju pocisku poinformowała w czwartek rano ukraińska obrona powietrzna

Co się wydarzyło?

O rosyjskim ataku z wykorzystaniem międzykontynentalnego pocisku balistycznego (ICBM) poinformowała w czwartkowy poranek agencja Reuters, powołując się na informacje ze strony ukraińskiej. Chodzi o pocisk RS-26 Rubież, który wystrzelono z obwodu astrachańskiego w Rosji.

To byłby pierwszy przypadek wykorzystania takiej broni przez Rosję od początku wojny w Ukrainie. Międzykontynentalne pociski balistyczne to broń dalekiego zasięgu, zdolna do przenoszenia głowic jądrowych na tysiące kilometrów. Są ważnym elementem rosyjskiej doktryny odstraszania. W dzisiejszym ataku wykorzystana miała zostać głowica konwencjonalna.

W komunikacie ukraińskiego wojska nie podano, co było celem tego konkretnego pocisku i jakie szkody wyrządził. Ataku nie komentuje też strona rosyjska.

Gubernator obwodu dniepropietrowskiego Serhij Łysak poinformował natomiast, że rosyjski ostrzał uszkodził zakład przemysłowy i spowodował pożar w mieście Dniepr. Dwie osoby zostały ranne. Poza pociskiem ICBM Rosja przeprowadziła na obwód dniepropietrowski atak z wykorzystaniem pocisku hipersonicznego Kindżał oraz siedmiu pocisków manewrujących Ch-101, spośród których sześć zostało zestrzelonych. Pociski początkowo leciały w stronę Kijowa, zostały jednak przekierowane w stronę Dniepru.

Alarmy przeciwlotnicze rozległy się w nocy ze środy na czwartek także w zachodniej części Ukrainy, w obwodach lwowskim i wołyńskim. Zareagowało na to polskie wojsko.

W komunikacie opublikowanym przed godz. 7:00 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że „rozpoczęło się operowanie w naszej przestrzeni powietrznej polskich i sojuszniczych statków powietrznych”.

Jaki jest kontekst?

Rosyjska agresja na Ukrainę trwa już ponad 1000 dni, a sytuacja jest coraz bardziej napięta.

Anonimowe źródła cytowane przez Reuters podają, że w środę Ukraina wystrzeliła w kierunku rosyjskiego obwodu kurskiego brytyjskie pociski manewrujące Strom Shadow. Informacji tych nie potwierdził jednak sztab generalny ukraińskiej armii, brak także jakiejkolwiek reakcji Rosji.

We wtorek Ukraińcy wykorzystali do ataku na rosyjskie terytorium amerykańskie pociski ATACMS. Na taki ruch wyraził zgodę prezydent USA Joe Biden, który za dwa miesiące przekaże miejsce w Białym Domu Donaldowi Trumpowi. Trump wielokrotnie krytykował amerykańską pomoc dla Ukrainy i zapowiadał, że jako prezydent ekspresowo zakończy wojnę – choć nie sprecyzował w jaki sposób.

Wygląda na to, że sojusznicy Ukrainy starają się jej pomóc uzyskać jak najmocniejszą pozycję przed ew. rozmowami pokojowymi, do których może dojść z inicjatywy Trumpa.

W odpowiedzi na decyzję Joe Bidena, zezwalającą Ukrainie na wykorzystanie amerykańskich pocisków do ataku na Rosję, Władimir Putin zaktualizował we wtorek 19 listopada doktrynę nuklearną Rosji. Stanowi ona, że podstawą ataku nuklearnego może być „agresja na Federację Rosyjską i jej sojuszników ze strony dowolnego państwa niejądrowego przy wsparciu państwa nuklearnego”, a także masowy atak powietrzny środkami niejądrowymi, w tym dronami.

Ruch ten miał być ostrzeżeniem dla Ukrainy i jej sojuszników.

Artykuły OKO.press na ten temat

Przeczytaj także: