Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rafinera w Saratowie po raz kolejny stała się celem ukraińskich wojsk. Pożary wybuchły też w przechowywalni dronów, zapłonęły obiekty obrony przeciwlotniczej na lotnisku w Saki na okupowanym przez Rosję Krymie. Informację przekazał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
W nocy z czwartku na piątek (27/28 listopada) ukraińskie wojska zaatakowały rafinerię naftową w Saratowie. Zakład, który znajduje się ok. 800 km od granicy z Ukrainą, zaopatruje rosyjską armię w benzynę, olej napędowy, siarkę techniczną. Przetwarza rocznie około 4,8 mln ton ropy i działa na potrzeby rosyjskiej armii.
„Na terenie rafinerii odnotowano serię wybuchów, po których doszło do pożaru” – przekazuje Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
Minionej nocy ukraińskie wojska trafiły też hangar na Krymie, w których przechowywano drony Orion i Forpost, punkt dowodzenia i kontroli lotów oraz wojskowy KamAZ, samochód ciężarowy. Ukraina zniszczyła też kilka obiektów obrony przeciwlotniczej w krymskim Saki, w tym Pancyr-S1 i Tor-M2. Ukraińcy zbombardowali też magazyny paliw i smarów w rejonie Ługańska i Doniecka, które okupuje Rosja.
Skala strat poniesionych jest zliczana. „Siły zbrojne nadal podejmują wszelkie środki, by podważyć potencjał wojskowo-gospodarczy okupantów i zmusić Rosję do zakończenia akcji zbrojnej” – informuje Sztab Generalny Ukrainy.
Na zdjęciu u góry: Ukraińska obrona powietrzna ostrzeliwuje rosyjskie drony nad Kijowem podczas nocnych masowych ataków dronów i rakiet na Ukrainę 10 września 2025 r., w trakcie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Fot. Sergei Supinsky/ AFP
Na linii Ukraina-Rosja trwają rozmowy pokojowe. Po tym, jak na jaw wyszło, że plan pokojowy przedstawiony przez Donalda Trumpa był suflowany przez Kreml, Władimir Putin zaczął zaostrzać stanowisko i chce bezwzględnego uznania zdobytych przez Rosję terytoriów Ukrainy za ich własne.
Jak pisała Agnieszka Jędrzejczyk na łamach OKO.press: „warunek o międzynarodowym uznaniu rosyjskiego podboju w Ukrainie jest trudny do spełnienia. Propaganda Kremla wytworzyła co prawda przekonanie, że USA są władne zarządzić większości podległego sobie Zachodu, a globalne Południe popiera interesy Rosji. Jednak trudno sobie na razie wyobrazić zgodę na podbój, która nie zachwiałaby międzynarodowym bezpieczeństwem i wiarą, że ustalonych granic się nie narusza”.
Na piątek, 28 listopada, zapowiedziano spotkanie Władimira Putina z Viktorem Orbanem. Jednym z tematów rozmów, oprócz zakończenia wojny w Ukrainie, mają być dostawy ropy naftowej i gazu do Węgier.
Przeczytaj także: