Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prokuratura zarzuca Mateckiemu ustawianie konkursów z Funduszu Sprawiedliwości, pracę na fikcyjnym etacie w Lasach Państwowych, pranie brudnych pieniędzy, wyłudzenia i fałszowanie faktur
22 sierpnia przed Sądem Rejonowym w Szczecinie rozpocznie się proces posła Prawa i Sprawiedliwości Dariusza Mateckiego. Prokuratura postawiła mu sześć zarzutów. Trzy z nich dotyczą ustawiania konkursów z Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy uważają, że Matecki, działając w porozumieniu ze zbiegłym Marcinem Romanowskim i Tomaszem Mrazem (który poszedł na współpracę z prokuraturą) podjął działania w celu wygrania konkursów przez związane z nim stowarzyszenia. Matecki nie pełnił w nich funkcji, ale działały w nich powiązane z nim osoby. A on sam według prokuratury miał wpływ na najważniejsze decyzje. Chodzi o trzy konkursy z 2020 roku. W ich wyniku z Funduszu Sprawiedliwości przyznano dotacje stowarzyszeniom Fidei Defensor (7,1 miliona złotych i 5 milionów złotych) oraz Przyjaciół Zdrowia (obecnie Przyjaciół Mediów, dotacja 7,7 miliona złotych). Ujawniliśmy je w OKO.press jako pierwsi jeszcze w 2020 roku.
Czwarty zarzut dotyczy prania brudnych pieniędzy (447,5 tys. zł), pozostałe – pracy na fikcyjnym etacie w Lasach Państwowych i wyłudzeniu blisko pół miliona złotych.
Proces może odsłonić kolejne szczegóły rządów ludzi Zbigniewa Ziobry w resorcie sprawiedliwości i Lasach Państwowych. Śledczy przekonują, że mają mocne dowody. W tym zeznania osób, które uczestniczyły w procederze prania brudnych pieniędzy. Prokuratura wskazuje, że publiczne środki, przeznaczone na pomoc ofiarom przestępstw, wydano na opłacenie „nierzetelnych faktur, w których wielokrotnie zawyżano wartość zobowiązań, a wskazana w nich wartość usługi nie odzwierciedla rzeczywistych poniesionych kosztów” oraz na wynagrodzenia „za pozorne zatrudnienie”. Dotacje przeznaczono na najem lokali, lokaty, spłaty kredytów, zakup i wykończenie nieruchomości, lokaty w funduszach inwestycyjnych i na rachunkach maklerskich. Były też wypłaty gotówkowe, przekazywano środki rodzinom lub na codzienne wydatki. Oskarżonym, wśród nich są też ludzie zatrudnieni w fundacjach, grozi do 10 lat więzienia.
Sam Matecki, nie przyznaje się do winy, twierdząc, że jest jedną z ofiar „reżimu Tuska”.
Przeczytaj także: