Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Oczekuję tylko lojalności. (...) Mamy tysiące żołnierzy w całej Europie. W Niemczech mamy 50 tysięcy żołnierzy. I kiedy mówię do nich: ”Daj buziaka, chcemy tylko małego buziaka, nic więcej„, oni mówią: nie” – to fragment rozmowy Donalda Trumpa z szefem NATO, który seksistowskim porównaniem wyraził swoją dezaprobatę dot. wsparcia Europy w wojnie z Iranem
Donald Trump spotkał się z Markiem Rutte, szefem NATO, w Gabinecie Owalnym. Przebieg spotkania transmitowany był przez Biały Dom na portalu X:
Rozmowę tą można byłoby sprowadzić właściwie do jednego wniosku: prezydent USA jest nadal rozczarowany brakiem chęci państw Europy do wsparcia go w wojnie z Iranem (mimo podpisania memmorandum pokojowego i powstrzymania się od walk, kraje nadal atakują się nawzajem). Trump od samego początku konfliktu na Bliskim Wschodzie regularnie „testuje” reakcje Europy i gani je za brak gotowości do pomocy.
„Byłem rozczarowany. Byłem rozczarowany Włochami. Byłem rozczarowany Wielką Brytanią, (...) byliśmy rozczarowani Niemcami i Francją. Jesteśmy rozczarowani przede wszystkim Hiszpanią” – wyliczał tym razem Trump. Uwagę przykuł jednak seksistowskim, przemocowym i niegodnym urzędu prezydenta USA porównaniem, wskazując, że wystosowywana w kierunku Europy prośba jest w istocie gestem lojalności, bowiem amerykańscy żołnierze stacjonują w tych krajach.
„Oczekuję tylko lojalności. (...) Mamy tysiące żołnierzy w całej Europie. W Niemczech mamy 50 tysięcy żołnierzy. I kiedy mówię do nich: ”Daj buziaka, chcemy tylko małego buziaka, nic więcej„, oni mówią: nie, nie damy rady” – powiedział prezydent Trump.
Prezydenta USA nie zawiodła ... Polska i Karol Nawrocki, którego, jak podkreślał Trump, poparł w wyborach. „Był fighterem, wielkim fighterem” – określił dodając, że jego wygrana była największą sensacją w dobie wolnej Europy po 1989 roku. Trump wskazał, że jego sojusznikiem jest również prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, którego darzy szacunek – i że na prośbę którego w ogóle pojawi się na szczycie NATO w Turcji. Spotkanie to zaplanowano na 7 lipca.
Niewykluczone, że USA zrewiduje decyzję o wykluczeniu Turcji z programu F-35 w związku z kupnem rosyjskiego systemu obrony powietrznej S-400. I sprzeda im silniki odrzutowe i samoloty F-35.
Rutte, szef NATO, próbował bronić Europy i wskazywał na wzrost wydatków, które kraje wydają na obronność. Rutte nazwał to „bilionem Trumpa”, łechtając tym ego prezydenta USA. Szef NATO wskazał też, że to z Europy wyruszyło 4-5 tysięcy samolotów do Iranu – ku krytyce m.in. włoskiego rządu, który potem podniósł, że zezwolił jedynie na loty techniczne i logistyczne.
Donald Trump wielokrotnie groził wycofaniem USA z sojuszu NATO. Ostatnio w kwietniu tego roku. Domagał się, by członkowie sojuszu przestali polegać na Ameryce w kwestii pomocy obronnej. Pentagon zapowiedział już, że wycofa część swojego sprzętu z regionu, wycofał żołnierzy z Rumunii i Niemiec.
Jak pisał w OKO.press Michał Piekarski, od kilkudziesięciu lat w Europie Zachodniej stacjonują przede wszystkim amerykańskie siły lotnicze, w tym strategicznie ważne dla USA bazy wojskowe jak Lakenheath, Aviano czy Ramstein. Do tego należy dodać oddziały wojsk lądowych, w tym jeden pułk (de facto brygadę zmotoryzowaną), brygadę spadochronową oraz oddziały wsparcia, w tym brygadę artylerii, jak również wojska specjalne.
Na wschód od Niemiec siły stale obecne są już niewielkie. Są to przede wszystkim instalacje obrony przeciwrakietowej, w tym baza w Redzikowie. Po agresji Rosji na Ukrainę od 2014 roku siły te są wzmacniane – początkowo odbywało się to poprzez rozmieszczenie na wschodniej flance NATO jednej brygady wojsk lądowych oraz jednej brygady lotnictwa śmigłowcowego. Po 2022 roku w Polsce stacjonować zaczęły dwie brygady wojsk lądowych oraz brygada lotnicza, wspierane przez wspomniane już siły stacjonujące w Europie Zachodniej. Nie są jednak tu obecne na stałe. Żołnierze i sprzęt zmieniają się co kilka miesięcy, a więc nie ma potrzeby budowania dużych stałych baz, w których przez kilka lat przebywają żołnierze wraz z rodzinami.
Sytuacja ma się jednak zmienić. 16 czerwca polski rząd przyjął projekt uchwały w sprawie utworzenia w Polsce stałej bazy dla amerykańskich wojsk w Polsce. Na razie nie wiadomo, kiedy baza miałaby zostać zbudowana, dla ilu żołnierzy i kiedy ci właściwie mieliby zacząć na stałe stacjonować w kraju.
Przeczytaj także:
Przeczytaj także: