Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Senatorzy: Nie będziemy odpowiadać na pytanie prezydenta, które specjaliści uznali za wyjątkowo tendencyjne
„Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat nie wyraził zgody na zarządzenie przez prezydenta Polski ogólnokrajowego referendum i przyjął uchwałę w tej sprawie” – powiedziała po głosowaniu marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
W senackim głosowaniu wzięło udział 95 senatorów. Przeciwko organizacji referendum było 62, za – 32. Jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Chodziło o referendum, w którym Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”
Według Państwowej Komisji Wyborczej przeprowadzenie referendum kosztowałoby niemal 375 mln zł. Podczas debaty senacki sprawozdawca Stanisław Gawłowski z Koalicji Obywatelskiej powiedział:
„374 miliony 900 tysięcy złotych na pytanie, które w zasadzie nie spełnia norm konstytucyjnych i które odnosi się do przeszłości. Nic nie daje na przyszłość, bo nie wiadomo, co z tego pytania władza publiczna, wysoki Senat, wysoki Sejm, rząd miałby zrobić. Bez względu na to, jaka będzie odpowiedź”.
Wyniki głosowania w Senacie skomentował w mediach społecznościowych szef prezydenckiego gabinetu Paweł Szefernaker: „To głosowanie przeciwko prawu Polaków do wypowiedzenia się w sprawie rachunków, miejsc pracy i przyszłości naszej gospodarki” – napisał.
Eksperci od polityki klimatycznej i energetycznej zgodnie oceniali, że zaproponowane przez Karola Nawrockiego pytanie jest tendencyjne.
„Wystąpienie prezydenta jest wyreżyserowanym komunikatem politycznym. Ceny rosną, więc trzeba było wskazać, a raczej wymyślić winnego. Już samo pytanie referendalne zostało sformułowane w sposób niepoważny” – komentował dla OKO.press Wojciech Kukuła, członek zarządu fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.
Przy innym sformułowaniu pytania badania pokazują, że Polacy popierają transformację energetyczną. Pracownia More in Common od kilku lat bada opinie Polaków o polityce klimatycznej i środowiskowej. Badanie z sierpnia 2025 roku pokazało, że Polacy wskazują OZE jako główne źródło energii dla Polski za 20 lat – opcję tę wybrało 59 proc. respondentów. Na drugim miejscu jest energetyka jądrowa (49 proc.) a dopiero na trzecim – węgiel (21 proc.).
Prezydent najpewniej wiedział, że pytanie to zostanie odrzucone przez większość parlamentarną. To polityczny zabieg, który pozwoli prezydentowi i opozycji z PiS mówić: rządzący boją się Polaków i ich opinii, wolą służyć unijnym elitom.
W XXI wieku odbyły się w Polsce trzy ogólnopolskie referenda. Pierwsze w 2003 roku dotyczyło akcesji do Unii Europejskiej. Dwa kolejne miały wymiar czysto polityczny i nie zostały potraktowane poważnie przez wyborców. W 2015 roku Bronisław Komorowski próbował przed drugą turą wyborów prezydenckich odzyskać inicjatywę polityczną i zaproponował referendum w sprawie trzech kwestii, w tym wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Referendum odbyło się we wrześniu 2015 roku, frekwencja wyniosła zaledwie 7,8 proc. i trudno będzie ten wątpliwy rekord pobić.
Podobnie do sprawy podeszło PiS w 2023 roku. Wraz z wyborami parlamentarnymi partia Jarosława Kaczyńskiego zorganizowała referendum z pięcioma pytaniami, sformułowanymi podobnie, jak propozycja Karola Nawrockiego (m.in. „Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?”).
Wyborcy masowo odmawiali przyjęcia kart referendalnych. Frekwencja w wyborach parlamentarnych przekroczyła 74 proc., w referendum była poniżej 41 proc. Z referendum i jego wyników nic nie wyniknęło.
Referendum Karola Nawrockiego próbowało kontynuować tę tradycję, ale nie zapisze się w historii jak dwa poprzednie referenda, bo się nie odbędzie.
Przeczytaj także: