Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Niecały tydzień po wizycie Trumpa, porównania narzucają się same. Zbyt wiele dzieje się jednak za kulisami, by łatwo ocenić skutki obu spotkań
Władimir Putin odwiedza dziś Pekin. Rosyjski przywódca spotyka się z Xi Jinpingiem niecały tydzień po tym, jak w stolicy Chin wizytę składał Donald Trump.
Putin przyleciał do Pekinu wczoraj. Dziś Xi i Putin najpierw spotkali się w wąskim formacie, z niewielką liczbą obecnych delegatów, by omówić delikatne kwestie. Dopiero później przeprowadzono szerokie rozmowy obu delegacji, które zakończyły się o 14 czasu lokalnego. Następnie przywódcy wzięli udział w ceremonii podpisania dokumentów, które obejmowały bardzo szeroki zakres tematów: handel, technologię, rozwój naukowy czy własność intelektualną.
W przemowach padło wiele słów podkreślających bliskość relacji obu państw.
„Pomimo niekorzystnych zewnętrznych warunków, nasze interakcje i współpraca ekonomiczna wskazuje na dobry trend. Obszerna współpraca i strategiczna między Rosją a Chinami w nowej erze to model dla międzyrządowych relacji w całym nowoczesnym świecie” – mówił Putin kierując te słowa do Xi Jinpinga.
Podobny czas i format wizyty sprawia, że wizyty Putina i Trumpa w Pekinie są szeroko porównywane do siebie. Komentarorzy szybko zauważyli, że na lotnisku w Pekinie to Putina witał wyższy rangą urzędnik – był to minister spraw zagranicznych Wang Yi. Trumpa natomiast powitał Han Zheng, który nie jest już członkiem Biura Politycznego Komunistycznej Partii Chin.
Pytany o porównanie obu spotkań rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow powiedział, że „nie zawsze łatwo to porównać, główna wartość leży w treści spotkania, a nie w aspektach ceremonialnych”.
Chiny i Rosja od lat wzmacniają wzajemne partnerstwo, Trump przylatywał do Pekinu jako rywal, z którym trzeba się liczyć. W tandemie Chiny-Rosja dziś to państwo Xi Jinpinga jest znacznie silniejsze
„Chiny są zdecydowanie silniejsze od Rosji i jest to relacja patron-klient, gdzie Chiny są patronem, a Rosja jest klientem” – mówił OKO.press w 2024 roku prof. Michał Lubina.
„Mają wspólnego wroga – Amerykanów. Oba kraje podobnie odczytują sytuację międzynarodową – widzą słabnącą dominację amerykańską i w nowym porządku międzynarodowym chcą odgrywać czołowe role”.
Według „Financial Times” Xi miał w zeszłym tygodniu powiedzieć Donaldowi Trumpowi, że Putin może pewnego dnia pożałować swojej decyzji o ataku na Ukrainę. Według tych samych źródeł Trump miał zasugerować, że wszyscy trzej liderzy – Trump, Putin i Xi – powinni współpracować przeciwko Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu. Trump doniesieniom „FT” zaprzeczył. Jeśli doniesienia te są prawdziwe, pokazują one, jak skomplikowane są relacje na linii tych trzech krajów. A także, że Chiny nie traktują Rosji tylko jako ideologicznego sojusznika, ale także jak zwykłego politycznego gracza
Przeczytaj także: